Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta drożdżowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta drożdżowe. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 maja 2018

Drożdżowe z lodówki z truskawkami i kruszonką

Jeśli lubicie drożdżowe wypieki ale macie masę obawy związane z jego przygotowaniem, np. że jest tudne, że wymaga specjalnego traktowania, że Wam nie urośnie, że jest pracochłonne, to ta propozycja pokaże Wam, że ciasto drożdżowe jest dla każdego, i nie wymaga innych umiejętności nad wymieszanie łyżką składników. Ciasto robimy rano i pieczemy po południu lub wieczorem i pieczemy rano, jak Wam wygodniej :) Polecam!




Składniki (piekłam w tortownicy 23cm)
* ciasto:
-1 1/2 szklanki mąki pszennej
- 20 g świeżych drożdży
- 1/4 szklanki cukru
- 2 jaja
- 1/4 szklanki mleka
- 1/4 szklanki oleju
* kruszonka:
- 100 g mąki
- 100 g masła
- 80 g cukru
* owoce: dwie garści trukawek lub innych sezonowych owoców

Wykonanie:
-  w średniej wielkości misce mieszamy drożdże z cukrem (rozcieramy grzbietem łyżki), dodajemy jajka, rozkłócamy łyżką, wlewamy mleko, olej i na koniec mąkę. Mieszamy łyżką tylko żeby połączyć składniki- nie ma mowy o żadnym wyrabianiu. Tak przygotowane ciasto przykrywamy folią i wkładamy do lodówki (na noc, lub z rana na cały dzień- ciasto drożdżowe w lodówce rośnie dużo wolniej stąd stosownie dłuższy czas na ten proces)
- wyrośnięte ciasto przekładamy do tortownicy, równo rozprowadzamy po dnie (dno wykładamy papierem do pieczenia) i zostawiamy na 40 minut na blacie żeby lekko podrosło. Po tym czasie układamy na wierzchu owoce, posypujemy kruszonką (jej składniki rozcieramy w palcach do czasu powstania okruchów) i wstawiamy na około 30-35 minut do piekarnika nagrzanego do 180 stopni.
- studzimy na kratce, ale ja sie skusiłam na jeszcze lekko ciepłe. Pyszne jest!














* zainspirował mnie ten przepis

piątek, 26 stycznia 2018

Drożdżowy placek z borówkami i cytrynowym lukrem

Placki drożdżowe mają swój urok, są nie do podrobienia. To kwintesencja domowej kuchni, kojarzą się z ciepłem, najlepszymi wspomnieniami, bo któż z nas nie zajadał kawałek domowego drożdżowego z kubkiem zimnego mleka. Myślę, że ten prosty placek z borówkami i lukrem cytrynowym, będzie Wam smakował!


Składniki (piekłam w tortownicy 23cm średnicy)
- 2 szklanki mąki pszennej + kilka łyżek w pogotowiu
- 12 g drożdży
- około 2/3 szklanki letniego mleka
- 4 łyżki cukru
- 1 łyżka domowego cukru z prawdzwią wanilią
- 1 jajo
- 50 g masła (rozpuszczamy w letnim mleku)
* dodatkowo: borówki
* lukier: sok z połowy cytryny i cukier puder (ucieramy do porządanej konsystencji)


Wykonanie:
- z drożdży, kilku łyżek letniego mleka i szczypty cukru przygotowujemy zaczyn, odstawiamy na kwadrans w ciepłe miejsce- powinien się spienić, co oznacza że drożdże podjęły pracę
- mąkę przesiewamy do miski, mieszamy z cukrem, dodajemy zaczyn, wbijamy jajo i zaczynamy wyrabiać stopniowo dolewając mleko z rozpuszczonym masłem. Ciasto wyrabiamy aż przestanie kleić się do miski, będzie gładkie i błyszczące. Gdyby bardzo się kleiło podsypujemy mąką- nie za dużo! Chcemy żeby ciasto było miękkie i puszyste po upieczeniu.
- miskę z wyrobionym ciastem odstawiamy do wyrośnięcia na około godzinę. Po tym czasie odgazowujemy uderzając w nie pięścią, krótko zarabiamy i wykładamy na dno tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawiamy na 20 minut żeby lekko podrosło. Przed wstawieniem do piekarnika (nagrzanego do 180 stopni) wysypujemy owoce. Ciasto powinno być gotowe po około 30 minutach- sprawdzamy patyczkiem, jeśli jest blade dopiekamy jeszcze kilka minut.
- po lekkim ostudzeniu możemy polukrować. Najlepsze jeszcze ciepłe! Polecam!

piątek, 21 lipca 2017

Drożdżówki ze śliwkami i cynamonową kruszonką

Uwielbiam drożdżowe ciasto, kojarzy mi się z wakacjami u dziadków- babcia zawsze piekła jakieś ciasto, zwykły placek ucierany albo drożdżowe z domowym dżemem- tego smaku do dzisiaj nie umiem podrobić- może kiedyś się nauczę piec takie same. Ciasto piekła w piecu opalanym drewnem- to była taka naprawdę rustykalna kuchnia. Gdy byłyśmy z siostrą głodne babcia wyganiała nas do kuchni i mówiła żebyśmy sobie wzięły ciasta z kredensu, no i pewnie że sobie brałyśmy :)
Drożdżówki to taki specjał, że jest w nim mniej ciasta a więcej nadzienia- przynajmniej w moich i dłużej zachowują świeżość. Te upiekłam w piatek po pracy, więc  naprawdę nie trzeba rezerwować całego dnia żeby upiec drożdżowe! Po tym długim wstępie przepis :)



 Składniki (na około 10 drożdżówek)
- 2 1/3 szklanki mąki pszennej
- 15 g drożdży
- 4 łyżki cukru
- 1 jajo
- trochę ponad 1/2 szklanki mleka
- 2 łyżki masła
* kruszonka:
- 50 g masła
- 100 g mąki pszennej
- 50 g cukru
- 1/2 łyżeczki cynamonu
* kilka śliwek wypestkowanych i pokrojonych w mniejsze kawałki + odrobina brązowego cukru

Wykonanie:
- mleko podgrzewamy w garnuszku- powinno być letnie. Odejmujemy łyżkę, dwie i łączymy z drożdżami i łyżeczką płaską cukru- to będzie zaczyn. Odstawiamy go na kwadrans- po tym czasie, powinien się spienić- co oznacza że drożdże są aktywne i można piec ciasto. W pozostałym mleku rozpuszczamy mleko.
- mąkę przesiewamy do miski, dodajemy zaczyn, cukier, wbijamy jajo i mieszamy- najpierw łyżką- łączymy ze sobą składniki, potem zaczynamy wyrabiać- ręcznie lub mikserem stopniowo wlewając mleko z masłem. Ciasto wyrabiamy tak dlługo aż przestanie się kleić, będzie elastyczne i błyszczące. Staramy się nie podsypywać za bardzo mąką- będzie po upieczeniu zbite. Wyrobione ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około godzinę do wyrośnięcia.
- podczas gdy wyrasta ciasto robimy kruszonkę- wszystkie skłądniki (masło musi być zimne!) rozcieramy w palcach i już. Kruszonkę wstawiamy do lodówki na czas wyrastania ciasta!
- wyrośnięte ciasto odgazowujemy uderzając w nie pięścią, krótko wyrabiamy i odrywamy kawałki ciasta z których formujemy płaskie okrągłe drożdżówki. Rozkładamy je na blaszce zachowując odstepy. Na środek każdej nakładamy porcję śliwek, posypujemy odrobiną cukru i hojnie kruszonką :) Odstawiamy na około 20 minut do napuszenia i następnie pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 20 minut. Gdy są rumiane wyjmujemy z piekarnika, i gdy ostygną zajadamy!


sobota, 8 kwietnia 2017

Drożdżówka z serem i dżemem porzeczkowym

Macie tak czasami że chodzi za wami chęć na zjedzenie czegoś i nie ma innego wyjścia jak przygotować to na co macie ochotę? Za mną bardzo często :) Ostatnio miałam ogromną ochotę na domową drożdżówkę, bo  najbardziej chyba działa na mnie aromat ciasta drożdżowego, który rozchodzi się po całym domu i potem ten moment gdy możecie ją już wreszcie zjeść, pyszną, lekką, nie przesłodzoną i z takim nadzieniem jak lubcie. Ja lubię wszystkie nadzienia, ale tym razem padło na twaród i domowy dżem porzeczkowy. Super wyszło, bardzo pysznie. Wypróbujcie koniecznie. Jeśli boicie się ciasta drożdżowego to zupełnie niepotrzebnie. Nigdy mi się nie zdarzyło żeby nie wyszło, trzeba tylko stosować sie do kilku zasad. Nie można uśmiercić drożdży zbyt gorącym płynem, trzeba starannie wyrobić ciasto, dać mu wyrosnąć a potem nich wyobraźnia Was prowadzi :)




Składniki na 2 nieduże chałki:
- 3 szklanki mąki pszennej
- 3/4 szklanki maślanki
- 15 g świeżych drożdży
- 5 łyżek cukru
-70 g masła
- 1 duże jajo
* nadzienie:
- twaróg (około 300 g) + 1 jajo + 2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią
- dżem porzeczkowy
- lukier: sok z cytryny+cukier puder



Wykonanie:
- drożdże rozpuszczamy w kilku łyżkach letniej wody, dodajemy szczyptę cukru, odstawiamy w ciepłe miejsce aż drożdże podejmą pracę a rozczyn się spieni
- kefir przelewamy do małego rondelka, dodajemy masło i podgrzewamy na małym gazie, aż masło się rozpuści. Odstawiamy do przestudzenia, kefir powinien być letni
- do dużej miski przesiewamy mąkę, mieszamy z cukrem, wlewamy aktywny rozczyn, ponownie mieszamy łyżką, dodajemy jajka, mieszamy i na koniec dodajemy kefir  z rozpuszczonym masłem. Zaczynamy wyrabiać ciasto aż będzie gładkie i elastyczne. Ręcznie albo mikserem. Wyrobione ciasto odstawiamy pod przykrciem do wyrośnięcia na około godzinę.
- wyrośnięte ciasto odgazowujemy uderzając w nie pięścią, dzielimy na pół. Każdą porcję rozwałkowujemy na prostokąt o grubości około 1 cm. Smarujemy po całej powierzchni nadzieniem twarogowym (na każdą porcję ciasta zużywamy pół nadzienia), na to wykładamy kilka łyżek dżemu i z grubasza mieszamy ze sobą grzbietem łyżki. Ciasto zwijamy wzdłuż dłuższego boku. Gotowy rulon przekrajamy prawie na pół i przeplatamy ze sobą naprzemiennie dwa powstałe ramiona. Końcówki chowamy pod spód zaplecionej drożdżówki. Przekładamy do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia.  Analogicznie postępujemy z drugim kawałkiem ciasta.
- obie keksówki z drożdżówkami odstawiamy na około 20 minut do napuszenia a następnie pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 30 minut. Do suchego patyczka i ładnego złotego koloru.
- przestudzone drożdżówki wyjmujemy z formy i lukrujemy (ja robię lukier na bazie soku z cytryny- mieszam go z cukrem pudrem aż będzie średnio gęsty). Drożdżówki kroimy na porcje i zjadamy :)

środa, 1 lutego 2017

Pączki z lemon curd i lukrem pomarańczowym

Wybitne cytrusiaki :) Trochę słodkie, trochę kwaśne- w każdym razie mariaż uważam za udany :) W środku oprócz lemon curd jest też pokaźna ilość startej skórki pomarańczowej i cytrynowej. Jeśli takich nie jedliście zróbcie sobie dla odmiany :) Przepis z bloga Klaudyny Hebdy, z przepisu wychodzą 22 pączki :)


 

składniki:
* ciasto:
- 3 szklanki mąki pszennej
- 15 g świeżych drożdży
- 1/3 szklanki cukru
- 1 szklanka letniego mleka
- 80 g masła
- skóka otarta z 1 pomarańczy i 2 cytryn
- 2 jaja
* lemon curd (z MW z moimi zmianami)
- 2 jajka
- sok z dwóch cytryn
- 3/4 szklanki cukru
- 80 g masła
* lukier
- sok z pomarańczy (najlepie kwaśnej)
- cukier puder
+ smalec (około 1 kg) lub 1 litr oleju rzepakowego do smażenia
+ szpryca do nadziewania kremem

        


Wykonanie:
- w garnuszku podgrzewamy mleko, odejmujemy kilka łyżek, które łączymy z drożdżami, szczyptą cukru (stanowić będą zaczyn) a w reszcie rozpuszczamy masło. Zaczyn odsawiamy na kwadrans w ciepłe miejsce żeby się spienił i zwiększył objętość co będzie oznaką że drożdże są aktywne
- mąkę przesiewamy do miski, dodajemy cukier, startą skórkę, wbijamy jaja, mieszamy łyżką, wlewamy aktywny zaczyn i zaczynamy wyrabiać ciasto (mikserem lub ręcznie) stoponowo dodając mleko z masłem. Ciasto wyrabiamy aż będzie gładkie i elastyczne- jeśli się bardzo klei dodajemy odrobinę mąki- ale z umiarem żeby ciasto nie było zbyt twarde po usmażeniu. Miskę z wyrobionym ciastem przykrywamy folią i odstawiamy wciepłe miejsce aż podwoi objętość. W międzyczasie zabieramy się za krem:
- wszystkie składniki lemon curd przekładamy do rondelka i podgrzewamy cały czas mieszając aż krem zgęstnieje (należy uważać żeby nie zagotować naszego kremu bo białko jajka się zetnie i będzie jajecznica- jeśli nie macie wprawy zróbcie krem tylko na samych żółtkach, które przed podgrzaniem trzeba dokładnie rozmieszać rózgą  z resztą płynnych składników-ilość żółtek zwiększcie w przepisie do 3 dużych lub 4 mniejszych). Gotowy krem ostawcie do przestudzenia (przykryjcie folią spożywczą).
- wyrośnięte ciasto odgazowujemy uderzając w nie pięścią , krótko zagniatamy i odrywamy kawałki formując w dłoniach na kształt kulki. Każdą lekko spłaszczamy i odkładamy na matę do napuszenia. Robimy tak aż wykorzystamy całe ciasto. W tak zwanym międzyczasie, na małe mocy palnika rozgrzewamy tłuszcz- lepiej to robić powoli niż gwałtownie zwiększać jego temperaturę- mi rozgrzewanie smalcu zajmuje około 30-40 minut.
- wyrośnięte pączki przekładamy do rondla z rozgrzanym smalcem/olejem i smażymy z obu stron na złoto. Lepiej żeby nie smażyć za wiele na raz- myślę że po 4 sztuki jest optymalnie. Usmażone pączki odkładamy na papierowe ręczniki żeby odsączyć je z nadmiaru tłuszczu. Lekko ciepłe nadziewamy kremem i smarujemy lukrem (1 łyżkę soku z pomarańczy mieszamy z cukrem pudrem do osiagnięcia pożądanej konsystencji). Smacznego!

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Drożdżówka z serem i żurawiną

Och uwielbiam domowe drożdżówki, miękkie puszyste ciasto, ulubione nadzienie i dodatki. Uwielbiam drożdżówki z serem i owocami a ta łączy te obie pyszne opcje. Drożdżówka jest stosunkowo szybka w przygotowaniu bo odpada czas na formowanie pojedynczych bułeczek. Ciasto formujemy raz, wkładamy do keksówki i pieczemy. Potem kroimy jedną dużą słodką bułeczkę na porcje i już :) Zrobiłam wieczorem po przyjściu z pracy więc naprawdę da się w tygodniu też upiec coś pysznego, polecam! Przepis za MW.




Składniki (na 2 duże drożdżówki pieczone w keksówce)
- 3 szklanki mąki pszennej + trochę w pogotowiu
- 3/4 szklanki letnego mleka
- 1/3 szklanki cukru
- 75 g masła
- szczypta soli
- 15 g świeżych drożdży
- 2 jaja
* dodatkowo:
- 400 g białego sera + 1 jajo + cukier z prawdziwą wanilią
- 3/4 szklanki żurawiny
- na lukier cukier puder i sok z cytryny lub pomarańczy


Wykonanie:
- z drożdży, kilku łyżek mleka (odejmujemy z ilości podanej w przepisie), szczypty cukru przygotowujemy zaczyn. Odstawiamy w ciepłe miejsce aż się spieni
- mąkę przesiewamy do miski, mieszamy z cukrem solą. Dodajemy aktywny zaczyn, mieszamy łyżką, wbijamy jaja, ponownie mieszamy a na koniec wlewamy letnie mleko, w którym rozpuszczamy masło. Wyrabiamy gładkie i elastyczne ciasto. Gdby się bardzo kleiło podsypujemy mąką, ale odrobiną- zbyt duży dodatek maki sprawi że ciasto będzie zbite.
- gotowe, wyrobione ciasto odstawiamy na około godzinę w ciepłe miejsce aż podwoi objętość
- żurawinę zalewamy ciepłą wodą i odstawiamy na czas wyrastania ciasta
- wyrośnięte ciasto odgazowujemy, i dzielimy na pół. Każdą porcję ciasta rozwałkowujemy na prostokąt i smarujemy nadzieniem twarogowym (mieszamy po prostu twaród z jajkiem i  cukrem- ilość do smaku) i posypujemy połową odciśniętej z wody żurawiny. Tak przygotowane ciasto rolujemy wzdłóż dłuższego boku. Każdy wałek ciasta przecinamy wzdłuż i przekładamy wałeczki ciasta jak przy pleceniu warkocza (tylko z dwóch części a nie trzech). Tak uformowane ciasto przekładamy do formy (ja swoje wyłożyłam woskowanym papierem) i odstawiamy na 20 minut do napuszenia. Nasze drożdżówki pieczemy przez około 30 minut w temperaturze 175-180 stopni. Powinny być ładnie wypieczone i mieć ładny złoty kolor.
- Drożdżówki odstawiamy do wystudzenia. Jeszcze lekko możemy je polukrować (mieszamy cukier puder z sokiem owocowym do otrzymania optymalnej gęstości). Gdy bułki całkowicie wystygną kroimy je jak chałkę i zajadamy! :) Smacznego!

 


piątek, 20 stycznia 2017

Paszteciki z kapustą i grzybami

Zrobiłam takie na wigilię i były świetne, miękkie, puszyste, z pysznym nadzieniem. Posypałam je na wierzchu nasionami lnu i czarnuszką. Pyszne. Myślę że można je piec bez okazji bo smakują wybornie i nie potrzebują specjalnej okazji. Z przepisu wychodzi około 40 pasztecików, robi się je szybko, bo lepienia jest tyle co nic, tylko nadziewamy ciasto, rolujemy, rozdzielamy na porcje i już :) Nadzienie najlepiej przygotować dzień wcześniej- żeby związało się, dobrze przestygło a smaki przegryzły się :)


Składniki (na około 40 pasztecików)
* ciasto:
- 2 1/4 szklanki mąki pszennej
- 100 g masła
- 3/4 szklanki letniego mleka
- 15 g świeżych drożdzy+ 1 łyżeczka cukru
- szczypta soli
 - 1 duże jajo
- kilka łyżek mleka + ulbione dodatki do posypiania (u mnie siemię lniane i czarnuszka)
* nadzienie:
- 500 g kiszonej kapsuty
- 500 g pieczarek
- 1 cebula
- 1/4 szklanki wody
- olej do smażenia
- kilka suszonych śliwek pokrojonych w paski


Wykonanie:
* nadzienie: na oleju podsmażamy na złoto pieczarki pokrojone w ćwiartki lub ósemki (w zależności od wielkości). Smażymy je partiami aż usmażymy wszystkie grzyby. Odkładamy je następnie do miski. Na tym oleju podsmażamy na złoto cebulę i dodajemy z grubsza posiekaną kapustę. Dokładnie mieszamy, dodajemy usmażone grzyby, śliwki, podlewamy wodą. zmiejszami ogień i dusimy pod przykryciem około 40 minut. Po tym czasie kapusta powinna być już miękka, jeśli cały płyn się nie wygotował zdejmujemy pokrywkę i dusimy dalej aż wyparuje. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Odstawiamy do przestudzenia.
* ciasto: odlewamy 1/4 szklanki letniego mleka podanego w przepisie, dodajemy do niego drożdże, łyżeczkę cukru i mieszamy aż sie składniki połączą. Odstawiamy na 15 minut.
- do miski przesiewamy mąkę, dodajemy sól, spieniony rozczyn. Mieszamy łyżką. wbijamy jajo a po wymieszaniu wlewamy letnie mleko, i pokrojone w małe kawałki miękkie masło. Ciasto wyrabiamy miskerem albo ręcznie aż będzie gładkie i elastyczne. Jeśli bardzo się klei dosypujemy trochę mąki. Wyrobione ciastem odstawiamy do wyrośnięcia na około godzinę.
- wyrośnięte ciasto odgazowujemy, rozwałkowujemy na prostokąt i dzielimy na 4 paski. Na każdym przy skraju dłuższego boku rozkładamy pasek nadzienia i zawijamy w rulonik. Tym sposobem powstaną 4 rolki z ciasta i nadzienia. Układamy je w kilku centymetrowych odstępach na dużej blaszce z wyposażenia piekarnika. Smarujemy po wierzchu mlekiem, posypujemy wybranymi dodatkami i kroimy ruloniki ostrym nożem na porcje.
- pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 25 minut

* przepis zaczerpnięty stąd

czwartek, 8 grudnia 2016

Drożdżówki z jabłkami

Wiem, tylko jabłkami żyję, no ale co zrobić jak są takie pszyne i świetnie pasują do ciast :) W weekend natchnęło mnie na domowe drożdżówki, i co było robić poszłam do kuchni zaczynić ciasto :) Dawno nić drożdżowego nie było, a drożdżówka to już klasa sama w sobie! Jeśli chcecie sprawic sobie i bliskim przyjemność zróbcie domowe słodkie bułki z aromatycznym nadzieniem. Bedziecie zachwyceni. Nie są kłopotliwe w wykonaniu. Wyrabiamy ciasto, odstawiamy do wyrośniecia, potem tylko już trzeba rozwałkować ciasto, zwinąć i siup do pieca. Prościzna :)


Składniki na 16 drożdżówek:
* ciasto:
- 3 szklanki mąki pszennej
- 1 szklanka mleka
- 4 łyżki cukru
- 1 duże jajo
- 50 g masła
- skórka otarta z połowy cytryny
- 15 g świeżych drożdży
* nadzienie
- 3 średniej wielkości jabłka (u mnie szara reneta)
- brązowy cukier do smaku
- cynamon (ile lubicie)
- sok z połowy cytryny
*lukier:
- cukier puder + sok z cytryny


Wykonanie:
- do miski przesiewamy mąkę, dadajemy cukier, startą skórkę z cytryny, mieszamy
- podgrzewamy mleko- powinno być letnie- odlewamy 1/4 szklanki z podanej ilości i mieszamy z drożdzami- dodajemy szczyptę cukru i odstawiamy w ciepłe miejsce na kwadrans. Drożdże powinny się spienieć co znaczy że są aktywne. Do pozostałego mleka dodajemy masło- pozwalamy się mu rozpuścić
- spieniony rozczyn drożdżowy dodajemy do miski z mąką, mieszamy łyżką, wbijamy jajo, znowu mieszamy i wlewając mleko z masłem wąskim strumieniem zaczynamy wyrabiać- najłatwiej mikserem, ale można też ręcznie- jak Wam wygodniej. Wyrabiamy do mementu aż ciasto będzie błyszczące, gładkie, miękkie i elastyczne. Jeśli podczas wyrabiania będzie bardzo się kleić dodajemy łyżkę, dwie mąki- ale nie przesadzamy bo ciasto będzie twarde po upieczeniu.
- wyrobione ciasto odstawiamy w przykrytej misce do wyrośnięcia na około godzinę
- jabłka: obieramy, kroimy w ćwiartki a każdą ćwiartkę wzdłuż na plasterki średniej grubości. Mieszamy je z cukrem i cynamonem
- wyrośonięte ciasto odgazowujemy, krótko wyrabiamy i dzielimy na dwie części. Każdą rozwałkowujemy na okrąg grubości 3-4 mm, Kroimy na 8 części a każdą cześć jeszcze dodatkowo wdłuż- jak na zdjęciach. Jabłka układamy w najszerszej części i zwijamy jak rogalika. Układamy na blaszce wyłożonej papierem i odstawiamy na kwadrans do wyrośnięcia.
- pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 25 minut albo do złotego koloru.
- studzimy i letnie lukrujemy (3/4 szklanki cukru pudru ucieramy z sokiem z cytryny to uzyskania porządanej gęstości- lukier nie może być za rzadki ale też za gęsty, soku będzie trzeba około łyżki lub ciut więcej).
- zajadamy- ja nie mogłam się powstrzmać i zjadłam dwie jeszcze letnie i to przed obiadem! ;)

Smacznego!

piątek, 14 października 2016

Drożdżowy placek ze śliwkami w karmelu i cynamonową kruszonką

Ciasta drożdżowe sprawiają że czuję się jak mała dziewczyna, która spędza wakacje u babci. Na podwieczorek albo śniadanie (! ) babcia często miała jakieś ciasto z owocami- oczywiście z przydomowego sadu- jabłka, śliwki, gruszki- w zależności na co był sezon. Do kompletu szklanka mleka i uczta gotowa! Zapach drożdżowego ciasta, jest niedopomylenia z żadnym innym, a gdy za oknem jesienna słota, do kubka gorącej herbaty jak znalazł :)


Składniki (piekłam w tortownicy 23cm średnicy)
- 1 1/2 szklanki mąki
- 2/3 szklanki letniego mleka
- 20 g drożdży
- 1/3 szklanki cukru
- 2 jaja
- 50 roztopionego masła
* kruszonka:
- 70 g masła+ 70 g cukru + 140 g mąki + łyżeczka cynamonu (składniki rozcieramy w palcach aż powstaną okruchy i na czas przygotowywania ciasta trzymamy w lodówce)
* śliwki: wypestkowane śliwki 700 g + kilka łyżek cukru na karmel


Wykonanie:
- z kilku łyżek letniego mleka (odjętych od podanej w przepisie ilości), szczypty cukru i drożdży przygotowujemy rozczyn i odstawiamy na kwadrans w ciepłe miejsce
- do miski przesiewamy mąkę, mieszamy z cukrem, jajami. Dodajemy aktywny rozczyn, ponownie mieszamy i zaczynamy wyrabiać - mikserem albo ręczne. Na sam koniec dodajemy roztopione masło. Wyrabiamy do uzyskania błyszczącego i elastycznego ciasta- może być klejące- pieczemy w blaszce a im mniej dodamy mąki tym bardziej puszyste będzie ciasto.
- wyrobione przykrywamy folią i odstawiamy do wyrośnięcia na około godzinę. W międzyczasie robimy śliwki w karmelu:
- na dnie płaskiego rondla rozsypujemy cukier tak żeby cała jego powierzchnia była przykryta. Podgrzewamy aż cukier nam się rozpuści i nabierze karmelowej barwy- nie mieszamy i uważamy żeby karmel się nie przypalił bo będzie miał gorzki smak! Gdy karmel ma już odpowiedni kolor dodajemy śliwki (pokrojone w połówki- bez pestek) i smażymy w karmelu aż całkowicie się nim pokryją (zajmie to do 10 minut). Ogień powinien być nieduży -i uważamy kiedy wkładamy śliwki do karmelu żeby się nim nie poparzyć- jest bardzo gorący! Gotowe śliwki razem z sosem który powstanie przekładamy do miski żeby przestygły
- Wyrośnięte ciasto odgazowujemy uderzając w niej, krótko wyrabiamy i wykładamy na dno tortownicy (wykładamy je papierem do pieczenia). Na wierzchu układamy śliwki (staramy się trochę odsączyć z sosu), posypujemy kruszonką i wstawiamy na około 35-40 minut do piekarnika nagrzanego do 170 stopni. Stopień upieczenia sprawdzamy patyczkiem. Upieczone ciasto studzimy na kratce. Najlepsze tego samego dnia!

środa, 11 maja 2016

Drożdżówki z rabarbarem

Uwielbiam wypieki z rabarbarem. W sezonie najczęściej piekę wypieki z tą kwaśną łodygą, bo jak nie lubić słodyczy z kwaśną, jakże bliską dzieciństwu nutą ;) Przyniosłam do domu spore naręcze rabarbaru i od razu pomyslałam o klasycznych okrągłych drożdżówkach. W teorii to tylko ciasto plus nadzienie, ale dodajcie do tego czas wyrastania i formowania. Duże szybciej zrobić blachę drożdżowego ale drożdżówka to już jest jakaś większa magia ;) Więc zróbcie ciasto albo drożdżówki. Przepis jest ten sam :)

 

Składniki na dużą blachę albo 10-12 drożdżówek
* ciasto:
- 3 szklanki mąki pszennej
- 3/4 szklanki maślanki
- 50 g masła
- 20 g drożdży
- 1/3 szklanki cukru
- 1 duże jajo
* nadzienie:
- 700 g rabarbaru
- cukier na karmel

Wykonanie:
- z drożdzy, dwóch łyżek letniej wody, pół łyżeczki cukru zrobić rozczyn. Odstawić w ciepłe miejsce na kwadrans. Po tym czasie rozczyn powinien się spienić co jest oznaką, że drożdże są aktywne.
- mąkę przesiewamy do miski, mieszamy z cukrem, dodajemy rozczyn. Mieszamy. Wbijamy jajo i dodajemy podgrzaną do letniej temperatury maślankę (może się rozwarstwić, ale to nic nie szkodzi). Zaczynamy wyrabiać miksierem. Gdy składniki się zaczną łączyć dodajemy roztopione letnie masło i wyrabiamy tak długo, aż ciasto będzie gładkie, elastyczne i błyszczące. Tak przygotowane ciasto przykrywamy folią i odstawiamy na godzinę w ciepłe, nieprzewiewne miejsce aż podwoi objętość.
- Wyrośnięte ciasto odgazowujemy uderzając w nie pięścią. Dzielimy na pół i każdą część dodatkowo na 5-6 porcji. Z każdej porcji formujemy kulę a potem spłaszczamy. Drożdżówki przekladamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczeni, zachowując odstępy. W każdej drożdżówce na środku umieszczamy kilka kawałków rabarbaru w karmelu* i polewamy odrobiną sosu. Drożdżówki zostawiamy do napuszenia na około 20 minut. Tyle samo je pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.


* rabarbar w karmelu: na dno rondla/patelni wsypujemy cukier- równą warstwę- około 3 mm grubą. Podgrzewamy aż cukier się rozpuści i zacznie się karmelizować. Nie mieszamy w międzyczasie. Do gorącego karmelu przekładamy rabarbar pokrojony w kawałki długości około 3-4 cm. Rabarbar dusimy kilka minut, aż kawałki rabarbaru oblepią się karmelem. Nie mieszamy za często, chcemy żeby rabarbar nie rozpadł się i został w kawałkach. Zachowajcie ostrożność- karmel jest bardzo gorący, można się oparzyć.



Jeśli chcecie zrobić placek to przełóżcie po prostu całe ciasto do blaszki wyłożonej papierem, wyrówajnacie a na wierzchu ułożcie rabarbar. Pieczcie po 20 minutach po złożeniu ciasta razem z nadziniem w takiej samej temperaturze, tylko około 35-40 minut.

Wiosenne słodkości 2016 GRILL PIKNIK Menu


piątek, 18 grudnia 2015

Śląskie kołoczki (słodkie koperty z ciasta drożdżowego z twarogiem)

Ostatnio wróciłam do zapomnianej najakiś czas książki "Cukiernia Lidla". Szukałam prostego przepisu na słodkie drożdżowe bułeczki i oto one :) Uwielbiam wypieki z twarogiem i jak tylko stwierdziłam że wszystkie niezbędne składniki są w lodówce poszłam do kuchni działać :) Drożdżówki mają kształt kopert, skrywają słodkie, pachnące wanilią nadzienie. Bardzo polecam :)



Składniki:
* ciasto:
- 3 1/2 szklanki mąki + trochę do podsypywania
- 20 g świeżych drożdży
- 5 łyżek cukru
- 1 szklanka letniego mleka
- 1 żółtko + 1 całe jajo
- 1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
- 50 g masła (rozpusczonego)
* nadzienie:
- 200 g twarogu
- 1 jajo
- cukier do smaku (około 3 łyżek)
- cukier waniliowy (1 łyżeczka)


Wykonanie:
- podanej ilości mleka odlewamy do kubka około 1/3 szklanki, dodajemy drożdże, szczyptę cukru, mieszamy aż drożdże się rozpuszczą i odstawiamy na kwadrans w ciepłe miejsce aż drożdze zaczną pracować
- mąkę przesiewamy do miski, mieszamy z cukrem, cukrem waniliowym, dodajemy spieniony zaczyn i zaczynamy wyrabiać ciasto. Ggdy składniki zaczną się wiązać, wbjamy jajo, dodajemy żółtko i nie przestająć wyrabiać wlewamy letnie mleko i rozpuszczone masło. Gotowe ciasto powinno być miękkie, elastyczne, gładki i odstawać od ścianek miski w której było wyrabiane. Miskę z ciastem przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy do wyrastania- na około godzinę- powinno podwoić objetość.
- nadzienie: wszystkie składniki mieszamy ze sobą łyżką
- wyrośnięte ciasto odgazowujemy uderzając w nie pięścią, krótko zarabiamy i rozwałkowujemy na kształ prostokąta o grubości około 1/2 cm. Ciasto dzielimy na kwadraty o długości boku 10 cm. Na środku każego układamy łyżeczkę nadzienia i składamy drożdżówkę jak kopertę. Żeby koperta trzymała kształt, miejsce łączenia smarujemy białkiem i mocno przyciskamy.
- kołoczki układamy na papierze do pieczenia i odstawiamy na 20 minut do napuszenia. Pieczemy około 20 minut w temperaturze 180 stopni. Gotowe kopoerty studzimy, możecie je polukrować :)

Smacznego!

środa, 9 grudnia 2015

Drożdżówki z cynamonem

Kolejne drożdżówki do kolekcji. Tym razem z prostym nadzieniem cynamonowym. Pięknie pachną i super smakują. Musicie wypróbować :) Ciasto na bazie maślanki jest miękkie i puszyste- rozpływa się w ustach. Bardzo polecam!


Składniki na 10- 12 drożdżówek:
* ciasto:
- 3 szklanki mąki pszennej
- 1/3 szklanki cukru
- 15 g świeżych drożdży
- 1 jajo całe + jedno żółtko (białko zostawiamy do posmarowania drożdżówek)
- 50 g masła
- 1 szklanka maślanki
* nadzienie:
- kilka łyżek brązowego cukru
- miękkie masło (ok. 50 gram)
- cynamon


Wykonanie:
- w rondelku rozpuszczamy masło a następnie dodajemy maślankę i całość delikatnie podgrzewamy
- z drożdży, szczypty cukru i 2 łyżek letniej wody przygotowujemy zaczyn. Odstawiamy na kwadrans aż zawartość kubka się spieni
- do miski przesiewamy mąkę, dodajemy cukier, spieniony zaczyn i zaczynamy wyrabiać ciasto. Dodajemy jajo i żółtko, i powoli wlewamy letnią maślankę z masłem. Wyrabiamy elastyczne ciasto, tak długo aż będzie jednolite, gładkie i zacznie odstawać od ścianek miski. Wyrobione ciasto odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia- powinno podwoić objętość.
- wyrośnięte ciasto odgazowujemy uderzając w nie pięścią, krótko zarabiamy i dzielimy na 2 części. Każdą rozwałkowujemy na cienki (0.5 cm grubości) prostokąt, który smarujemy miękkim masłem, posypujemy cukrem i cynamonem- cienką warstwą. Tak przygotowane ciasto składamy jak list na trzy. Ciasto kroimy na prostokąty szerokości 5 cm i jedną część przekręcam o 180 stopni. Drożdżówki układamy w 3-4 cm odległościach od siebie na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i odstawiamy na 20 minut do napuszenia. Przed włożeniem do piekarnika drożdżówki smarujemy białkiem (można rozbić z 1 łyżką mleka- będzie się łatwiej smarować). Pieczemy około 20-25 minut w temperaturze 180 stopni, aż uzyskają złoty kolor.

środa, 2 grudnia 2015

Drożdżówki z serem, wiórkami kokosowymi i rodzynkami

Nie ma tygodnia bez drożdżówki. Jak się wszystko dobrze zaplanuje można je upiec śmiało po pracy. W międzyczasie iść na spacer lub zrobić coś na kolację. Ciasto drożdżowe to bardzo wdzięczny materiał do pracy, wymaga tylko zachowania kilku zasad przy przygotowaniach, odrobiny cierpliwości przy wyrastaniu a potem kilka minut w piekarniku i już. Gorąca, pachnąca drożdżówka gotowa! Ta jest dla amatorów drożdżówek z serem. Wariacja z wiórkami kokosowymi i rodzynkami. Na bogato :)



Składniki na około 10 drożdżówek:
- 3 szklanki mąki pszennej plus 1-2 łyżki w pogotowiu
- 1/3 szklanki cukru lub więcej wg upodobań
- 20 g świeżych drożdży
- 3/4 szklanki maślanki/ kefiru
- 1 duże jajo
- 50 g masła
* nadzienie:
- 200 g twarogu
- 2-3 łyżki cukru z prawdziwą wanilią
- 1 jajo (daję całe, można tylko żółtko)
- 1/2 szklanki wiórków kokosowych
- 2 garści rodzynek (moczę wcześniej w gorącej wodzie)
* lukier (2-3 łyżki soku z cytryny i cukier puder )

Wykonanie:
- z drożdży i dwóch łyżek ciepłej wody przygotowujemy zaczyn. Dodajemy szczyptę cukru i odstawiamy w ciepłe miejsce bez przeciągów na kwadrans. Drożdże po tym czasie powinny się spienić.
- w rondelku rozpuszczamy masło, dodajemy maślankę i podgrzewamy do letniej temperatury. Maślanka ma być lekko ciepła, w żadnym wypadku gorąca
- do miski przesiewamy mąkę, mieszamy z cukrem, dodajemy zaczyn i wbijamy jajo. Po wstępnym wymieszaniu dodajemy maślankę z masłem i wyrabiamy gładkie i elastyczne ciasto. Jeśli bardzo się klei możecie podsypać mąką, ale bez przesady. Nie chcemy żeby ciasto było zbite.
- miskę z wyrobionym ciastem przykrywamy folią spożywczą i odkładamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 1.5 godziny
- w międzyczasie możemy przygotować twaróg. Mieszamy go widelcem z jajkiem, wiórkami, rodzynkami i cukrem waniliowym na aż wszystkie składniki się ładnie połączą
- wyrośnięte ciasto odgazowujemy, krótko wyrabiamy i rozwałkowujemy na prostokąt o grubości około 5 mm. Na ciasto nakładamy cienką warstwą nadzienie i składamy nasz prostokąt z ciasta na trzy. Jak list. Wzdłuż dłuższego brzegu. Kroimy na kawałki o szerokości 4-5 cm i składamy, jedną część ciasta przekręcając o 180 stopni.
- drożdżówki układamy na blaszce w odstępach od siebie i zostawiamy na 30 minut do napuszenia. Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 20-25 minut. Gdy nabiorą złotego koloru są gotowe. Studzimy i lukrujemy jeśli macie ochotę :) Smacznego!

środa, 18 listopada 2015

Placek drożdżowy z prażonymi jabłkami i cynamonową kruszonką

Taki domowy, taki swojski i pyszny. Prosty placek, który urzeka maślanym smakiem ciasta, nie za słodkimi prażonymi jabłkami i cynamonową kruszonką. Super, bardzo mi smakował. Możecie upiec tak ja ja dużą blachę i zjeść na podwieczorek a resztę zapakować na drugie śniadanie do pracy lub szkoły :) Wiele osób myśli, że ciasto drożdżowe jest trudne i pracochłonne. A to zupełenie nieprawda. Ciasto miskerem wyrobicie w kilka minut. Wcześniej lekko podgrzewamy mleko, roztapiamy masło, robimy rozczyn i już za nami najtrudniejsze procedury :) W czasie gdy nasze drożdżowe wyrasta robimy sobie kakao i czytam ksiązkę. Jeśli macie jabłka prażone w słoiku tylko wystarczy je wyłożyć na wyrośnietym cieście. Kruszonka praktycznie robi się sama. P0 40 minutach mamy całą blachę obłędnie pachnącego, otulającego nas zapachem ciasta. Warto upiec, ja piekę nawet w środku tygodnia, a co! Weekend jest do odpoczywania :)



składniki na dużą prostokątną blachę:
* ciasto:
- 3 1/2 szklanki mąki pszennej
- 15 g świeżych drożdży
- 1 szklanka letniego mleka
- 50 masła
- 2 jaja
- 1/2 szklanki cukru
* prażone jabłka
- 1 litrowy słoik gotowych lub
- 1 kg winnych, twardych jabłkek + cynamon i cukier do smaku
* kruszonka:
- 100 g masła
- 100 cukru
- 200 g mąki
- 1 łyżka cynamonu


Wykonanie:
- z 1/3 szklanki letniego mleka (odejmujemy od ilości podanej w przepisie), drożdży, łyżeczki cukru przygotowujemy zaczyn. Odstawiamy w ciepłe miejsce na kwadrans- zaczyn powinien się spienić, co jest oznaką ze drożdże podjęły pracę
- pozostałe mleko podgrzewamy w rondelku i rozpuszczamy w nim masło
- do miski przesiewamy mąkę, mieszamy z ckurem, dodajemy pracujący zaczyn i zaczynamy wyrabiać ciasto: proponuję mikserem- będzie szybciej (oczywiście można manualnie- jak macie ochotę). Po wstępnym wymieszaniu wbijamy jaja i dalej wyrabiamy. Na sam koniec wąskim strumieniem wlewamy mleko z masłem nie zaprzestając wyrabiania.
- gotowe ciasto powinno być elastyczne, błyszczące, może być lekko klejące, ale to nic- nie dosypujemy mąki- pieczemy w formie więc ciasto nie musi być tak zwarte jak do wypieku drożdżówek- za to będzie delikatniejsze :)
- tak przygotowane ciasto przykrywamy folią spożywczą i odkładamy na godzinę do wyrośnięcia
- jeśli nie macie jabłek w słoiku warto przygotować własne: jabłka obieramy i kroimy w grubą kostkę, dodajemy cukier i cynamon do smaku i prażymy na patelni przez kilka minut- do czasu jak jabłka troszkę zmiękną, ale nie powinny się rozgotować!
- wyrośnięte ciato odgazowujmy uderzając w nie pięścią i rozprowadzamy na dnie formy- ciasto rozciągamy dłońmi, powinno ładnie współpracować.  Układamy na nim uprażone jabłka, posypujemy cynamonową kruszonką* i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 40-45 minut.

* kruszonka: wszystkie składniki rozcieramy w palcach aż powstaną okruchy :)



piątek, 9 października 2015

Zakręcona drożdżówka z nadzieniem twarogowym i śliwkami

Wiecie że jestem miłośniczką wypieków drożdżowych i oto kolejny. Jak tylko zobaczyłam propozycję w akcji wypiekanie na śniadanie wiedziałam że upiekę tę drożdżówkę :) Zaczarował mnie pomysł nadzienia twarogowego w każdym wałeczku ciasta i jeszcze dodatek śliwek. Wypiek jest prosty i efektowny. Goście czy też domownicy będą oczarowani i smakiem i wyglądem. Polecam!





Składniki (piekłam w tortownicy 23 cm średnicy)
*ciasto
- 2 1/3 szklanki mąki pszennej
- 1/4 szklanki cukru
- 2 małe jaja/ 1 duże
- 70 g masła
- ok. 1/2 szklanki letniego mleka (lub troszkę więcej)
- 15 g świeżych drożdży
* nadzienie twarogowe
- 200 g twarogu
- żółtko
- cukier z prawdziwą wanilią do smaku
* dodatkowo
- kilka śliwek podzielonych na ćwiartki, wypestkowanych


Wykonanie:
- z drożdży, szczypty cukru i 2 łyżek letniego mleka (odjętego od ilości podanej w przepisie) robimy rozczyn. Odstawiamy na kwadrans w ciepłe miejsce aż drożdże się spienią
- masło roztapiamy w rondelku, mieszamy z letnim mlekiem
- do miski przesiewamy mąkę, mieszamy z cukrem i roztrzepanymi jajami. Dodajemy rozczyn, mieszamy łyżką i na samym końcu dodajemy letnie mleko i roztopione masło. Zaczynamy wyrabiać ciasto- najszybciej będzie mikserem, ale śmiało można ręcznie- jak lubicie.
- wyrobione ciasto powinno być gładkie i elastyczne. Zostawiamy je w misce przykrytej folią spożywczą do wyrośnięcia- powinno podwoić objętość dwukrotnie
- wyrośnięte ciasto odgazowujemy, krótko zarabiamy i rozwałkowujemy na prostokąt grubości około 0.5 cm. Płat ciasta dzielimy na 4 paski. Bliżej dłuższego brzegu, po całej długości paska umieszczamy nadzienie a potem sklejamy w wałeczek. Postępujemy tak z każdym kawałkiem ciasta.
- tortownicę smarujemy masłem i układamy nasze wałeczki formując ślimaka- możecie zacząć od środka i dokładać wałeczki aż wypełnicie całą tortownicę do rantu. Między wałeczkami układamy ćwiartki śliwek i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 175 stopni. Pieczemy około 35 minut- ciasto powinno mieć ładny złoty kolor.

* inspiracją do przepisu był ten wpis

Czas na śliwki

sobota, 29 sierpnia 2015

Maślany placek drożdżowy z borówkami i kruszonką

Ten placek to wspomnienie po wizycie u rodziców. Pysznie maślany, rozpływający się w ustach drożdżowy placek z borówkami. Powtarzam to ciągle, ale co zrobić kiedy to prawda: najprostsze rzeczy są najlepsze :) Dostałam pakunek z ciastem od mamy, ale zjadłam go tego samego wieczoru ;) Żeby mieć dłużej czym się delektować upiekłam własny :)




Składniki (piekłam w tortownicy 23 cm, ale można w większej, placek bardzo wyrasta)
- 2 1/2 szklanki mąki pszennej
- 10 g drożdży
- 100 g masła
- 2 duże jaja
- 3/4 szklanki mleka
- 1/2 szklanki cukru
*kruszonka:
- 50 g masła
- 50 g cukru
- 100 g mąki
* owoce: 250 g borówki



Wykonanie:
- z drożdży, szczypty cukru i 2 łyżek letniej wody przygotowujemy zaczyn. Odstawiamy na kwadrans w ciepłe miejsce żeby się spienił
- w rondelku rozpuszczamy masło z mlekiem. Powinny mieć letnią temperaturę
- do miski przesiewamy mąkę, dodajemy cukier i mieszamy. Dodajemy aktywny zaczyn, mieszamy, wbijamy jaja, jedno po drugim i zaczynamy wyrabiać ciasto. Polecam mikserem, będzie dość kleiste. Po wymieszaniu zaczynamy wlewać mleko z masłem i od tego momentu wyrabiamy aż ciasto będzie gładkie, elastyczne i zacznie odstawać od ścianek miski. Dokładnie wyrobione ciasto zagwarantuje nam że będzie puszyste więc warto poświęcić temu procesowi trochę czasu. Wyrobione ciasto przykrywamy w misce folią i odstawiamy do napuszenia. Zajmie to około 1,5 godziny.
- po tym czasie odgazowujemy ciasto, uderzając w nie pięścią. Formujemy placek wielkości tortownicy (natłuszczamy ją lub wykładamy papierem do pieczenia), posypujemy borówkami, kruszonką (wszystkie jej składniki rozcieramy w palcach aż powstaną okruchy) i odstawiamy na 20-30 minut.
- ciasto pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 40 minut. Moje chyba trzykrotnie powiększyło objętość. Smacznego! Najlepsze jeszcze lekko ciepłe ;)

Uczta pod gołym niebem

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...