Pokazywanie postów oznaczonych etykietą limonka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą limonka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 lutego 2017

Wegańskie kotleciki z ciecierzycy

Staram się przynajmniej raz w tygodniu ugotować coś wegańskiego... nie, nie jestem weganką, ale uważam że trzeba zachować równowagę i starać się odżywiać różnorodnie, włączać więcej warzyw do swojej diety, nie zakwszać organizmu... Czasem mięso, czasem strączek ;) Przepis z minimalist baker- fajny, ale tu kilka uwag ode mnie: trzeba porządnie masę doprawić zanim ją upieczemy bo potem już cięzko wpłynąć na jej smak. Kotleciki wymagają oprawy- najlepiej jakieś sałatki kwaśnej, lub innych soczystych warzyw. Ja swoje jadłam w towarzystwie sałatki szwedzkiej- trochę kwaśnej, trochę słodkiej, do tego ugotowałam kaszę bulgur.

 

Składniki (około 20 kotlecików)
- duża puszka ciecierzycy lub około 1 1/2 szklanki ugotowanej przez nas
- 1/2 szklanki ugotowanej komosy ryżowej (użyłam kaszy jaglanej)
- 2 łyżki brązowego cukru
- 2 łyżki masła orzechowego
- 2-3 łyżki sosu sojowego
- 1/4 szklanki posiekanych listków kolendry albo natki pietruszki
- 1/4 szklanki posiekanej dymki
- 1 mały ząbek czosnku starty na małych oczkach tarki
- 3/4- 1 szklanki solonych orzechów arachaidowych- te 3/4 szklanki trzeba zmielić na mąkę i dodać do masy, pozostałe 1/4 szklanki bub nawet ciut więcej, zmielić grubiej, i wykorzystać do obtoczenia kotlecików
- jeśli lubicie dodajcie też pieprzu cayen albo ostrej świeżej posiekanej papryczki dla wyraźniejszego smaku
* sos: tahini (kilka łyżek)+ sok z połowy limonki, +1/2 szklanki mielonych orzechów laskowych lub włoskich + czosnek, sól, pieprz do smaku


Wykonanie:
- ciecierzycę rozdrabniamy blenderem, albo rozgniatamy widelcem. Dodajemy ugotowaną komosę lub inną kaszę, doprawiamy cukrem, masłem, dodajemy listki natki i dymkę, starty czosnek, sos sojowy, chili, i tyle mielonych orzechów arachaidowych żeby masa dała się formować w kolteciki (najlepiej robić to mokrymi dłońmi). Jeśli masa jest za sucha dodajemy troszkę wody.
- ulepione kotleciki obtaczamy w pozostałych orzechach arachidowych, układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy na około 12-15 minut do piekarnika nagrzanego do 180 stopni.
- kolteciki są bardzo syte, najlepiej smakują w towarzystwie chrupiących warzyw, lub słodko- kwaśnych dodatków. Warto je podać z sosem przygotowanym z tahini :)

wtorek, 23 kwietnia 2013

Wiosenny makaron z awokado, szpinakiem, fetą, orzechami włoskimi i nutą limonkową

Bardzo wszystkim polecam ten makaron. Przyznam, że wcześniej nie jadłam nigdy awokado na ciepło, ale to błąd. Awokado nie jest ani duszone ani smażone, tylko zmieszane z ugotowanym makaronem i naprawdę fajnie smakuje z makaronem. Podduszony jest tylko szpinak. Pasta z wiosenną nutą: limonki, kaparów i czosnku. Gotowy makaron posypujemy pokruszonym serem typu feta, ale może też być kozi. Dorzuciłam garść orzechów włoskich- bo dlaczego by nie ;) Makaron inspirowany tym przepisem.


Składniki na 2 duże porcje

- 300 g makaronu ( wedle uznania, ja lubię krótki więc u mnie penne)
- 250 g szpinaku- najlepiej świeżego ale może też być mrożony
- 2-3 ząbki czosnku
- dojrzałe awokado
- sok z połowy limonki
- łyżka kaparów
- garść orzechów włoskich pokruszonych
- 2-3 łyżki gęstej śmietany kremówki 36% ( moja ulubiona to Piątnica)
- sól, pieprz,

Wykonanie:
- w dużym garnku gotujemy wodę na makaron, warto ją mocno posolić bo inaczej makaron nie będzie smaczny ;) a następenie gotujemy pastę al dente
- miękki miąższ awokado przekładamy do miseczki, dodajemy jeden duży drobno posiekany ząbek czosnku, pieprz, sól, sok z połowy limonki i mieszamy razem
- na dużej patelni krótko podsmażamy drobno posiekany pozostały czosnek, dodajemy posiekany wcześniej zblanszowany szpinak, lub ten mrożony. Dusimy przez kilka minut, dodajemy śmietanę kremówkę, doprawiamy solą, pieprzem. Dodajemy kapary. Gdy sos lekko przestygnie dokładamy wcześniej przygotowaną pastę z awokado, dosypujemy pokruszone w dłoni orzechy włoskie.
- Ugotowany makaron przekładamy na patelnię, mieszamy z zielonym sosem. Podajemy posypując serem feta. Smacznego!

ps. Prawie wszystkie makarony gotuje w ekstra porcji więcej, pakuje w pojemnik i mam obiad w pracy- ten makaron świetnie smakuje również na zimno :)

     
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...