środa, 2 sierpnia 2017

Kasza bulgur z bobem, cukinią i listkami bazylii

Pyszota! Kilka skladników, green power, super smakuje i ile zdrowia! Danie w formie takiej sałatki na ciepło, proporcje kaszy do warzyw zostawiam Wam- ja tak naprawdę przygotowałam warzywa z kaszą ;) Świeże warzywa, aromatyczna bazylia robią to danie. Warto wypróbować :)


Składniki:
- 1/2 suchej kaszy bulgur
- 250- 300 g bobu (waga przed ugotowaniem)
- 1 mała cukinia (lub pół większej)
- 1 ząbek czosnku
- pół pęczka posiekanego szczypiorku
- oliwa, sól, pieprz
- świeża bazylia (pół "doniczki") lub wg upodobań

Wykonanie:
- kaszę bulgur gotujemy na sypko
- bób gotujemy, obieramy z łupinek, cukinie kroimy w plasterki lub mniejsze kawałki- tak przygotowane warzywa przesmażamy przez kilka minut razem z posiekanym czosnkiem na kilku łyzkach oliwy, następnie łączymy z kaszą, dodajemy jeszcze trochę oliwy, świeże listki, bazylii oraz szczypiorek, doprawiamy do smaku i już! Smacznego

zainspirował mnie ten przepis

sobota, 29 lipca 2017

Placek z morelami i tymiankiem

Zakochałam się w metodzie wymieszaj i piecz, jest jeszcze szybciej, bez ucierania, czekania aż masło będzie miękkie, bez wyrabiania. Ciasto przygotowujemy jak te na muffiny, dzielimy składniki na mokre i suche które następnie tylko mieszamy łyżką . Szybciej sie nie da. A jakie jest ciasto? Wilgotne, długo utrzymuje świeżość, w sezonie gdy pod ręką mamy tyle owoców ile chcemy i szkoda tracić czas na stanie w kuchni. Gorąco polecam!



Składniki (forma do tarty 23 cm)
* suche składniki:
- 1 1/2 szklanki mąki pszennej
- 1/2 szklanki cukru
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka sody oczyszonej
- szczypta soli
* mokre składniki:
- 2 jaja
- 1/2 szklanki oleju
- 1/3 szklanki maślanki/ jogurtu/ kefiru
* dodatkowo:
- 8-10 moreli
- listki z kilku gałązek tymianku (w oryginale kwiaty lawendy)


Wykonanie:
- przygotowujemy dwie miski, do jednej wsypujemy składniki suche w drugiej umieszczamy mokre. Za pomocą widelca/ łyżki mieszamy je ze sobą, następnie łączymy zawartość obu misek za pomocą rózgi kuchennej do otrzymiania dość gęstego ciasta. Mieszamy tylko do połączenia składników
- ciasto przelewamy do formy wysmarowanej masłem i obsypanej mąką/ lub wyłożonej papierem do piecznia. Na wierzchu układamy połówki moreli- "dupkami" do góry, na wierzchu rozsypujemy listki tymianku/ kwiaty lawendy.
- pieczemy w 180 stopniach do suchego patyczka, przez około 35 minut (lub dłużej jeśli dalej się klei). Studzimy i zajadamy :)


* inspiracja  TU

piątek, 21 lipca 2017

Drożdżówki ze śliwkami i cynamonową kruszonką

Uwielbiam drożdżowe ciasto, kojarzy mi się z wakacjami u dziadków- babcia zawsze piekła jakieś ciasto, zwykły placek ucierany albo drożdżowe z domowym dżemem- tego smaku do dzisiaj nie umiem podrobić- może kiedyś się nauczę piec takie same. Ciasto piekła w piecu opalanym drewnem- to była taka naprawdę rustykalna kuchnia. Gdy byłyśmy z siostrą głodne babcia wyganiała nas do kuchni i mówiła żebyśmy sobie wzięły ciasta z kredensu, no i pewnie że sobie brałyśmy :)
Drożdżówki to taki specjał, że jest w nim mniej ciasta a więcej nadzienia- przynajmniej w moich i dłużej zachowują świeżość. Te upiekłam w piatek po pracy, więc  naprawdę nie trzeba rezerwować całego dnia żeby upiec drożdżowe! Po tym długim wstępie przepis :)



 Składniki (na około 10 drożdżówek)
- 2 1/3 szklanki mąki pszennej
- 15 g drożdży
- 4 łyżki cukru
- 1 jajo
- trochę ponad 1/2 szklanki mleka
- 2 łyżki masła
* kruszonka:
- 50 g masła
- 100 g mąki pszennej
- 50 g cukru
- 1/2 łyżeczki cynamonu
* kilka śliwek wypestkowanych i pokrojonych w mniejsze kawałki + odrobina brązowego cukru

Wykonanie:
- mleko podgrzewamy w garnuszku- powinno być letnie. Odejmujemy łyżkę, dwie i łączymy z drożdżami i łyżeczką płaską cukru- to będzie zaczyn. Odstawiamy go na kwadrans- po tym czasie, powinien się spienić- co oznacza że drożdże są aktywne i można piec ciasto. W pozostałym mleku rozpuszczamy mleko.
- mąkę przesiewamy do miski, dodajemy zaczyn, cukier, wbijamy jajo i mieszamy- najpierw łyżką- łączymy ze sobą składniki, potem zaczynamy wyrabiać- ręcznie lub mikserem stopniowo wlewając mleko z masłem. Ciasto wyrabiamy tak dlługo aż przestanie się kleić, będzie elastyczne i błyszczące. Staramy się nie podsypywać za bardzo mąką- będzie po upieczeniu zbite. Wyrobione ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około godzinę do wyrośnięcia.
- podczas gdy wyrasta ciasto robimy kruszonkę- wszystkie skłądniki (masło musi być zimne!) rozcieramy w palcach i już. Kruszonkę wstawiamy do lodówki na czas wyrastania ciasta!
- wyrośnięte ciasto odgazowujemy uderzając w nie pięścią, krótko wyrabiamy i odrywamy kawałki ciasta z których formujemy płaskie okrągłe drożdżówki. Rozkładamy je na blaszce zachowując odstepy. Na środek każdej nakładamy porcję śliwek, posypujemy odrobiną cukru i hojnie kruszonką :) Odstawiamy na około 20 minut do napuszenia i następnie pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 20 minut. Gdy są rumiane wyjmujemy z piekarnika, i gdy ostygną zajadamy!


czwartek, 20 lipca 2017

Kotlety z bobu

Lubcie bób? Ja bardzo. Ma taki piękny kolor, super smakuje, szkoda że trzeba go obrać z łupiny, ale to nic, warto chwilę na to poświęcić :) Tym razem propozycja na "kotlety" z bobu i młodych ziemniaków. Przepis za Lawendowy Dom, kilka składników, dla urozmaicenia smaku trochę posiekanej dymki. Super smakują, chociaż trzeba poświęcić czas na ugotowanie bobu i ziemniaków, ich obranie i zmiksowanie to warto. W sezonie na bób warto przygotować :)




Składniki (na około 8 kotlecików)
- 300 g bobu (może być mrożony)
- 1/2 kg młodych ziemniaków
- dymka (szczupiorek, cebulki też warto wykorzystać)
- sól, pieprz
- ząbek czosnku
- bułka tarta do panierowania

Wykonanie:
- bób i ziemniaki trzeba ugotować i obrać, czosnek posiekać. Następnie przekładamy wszystko do miski i za pomocą widelca lub blendera rozdgniatamy warzywa żeby powstała z grubsza jednolita masa- najlepiej zrobić to widelcem bo gdy zaczniemy blendować ziemniaki zamienią się w klej ;) Do tak przygotowanej bazy, dodajemy dymkę, doprawiamy solą i pieprzem i formujemy kotleciki, które obtaczamy w bułce tartej
- kotlety smażymy jak tradycyjne mielone albo można je upiec.
- podajemy z ulubioną surówką, a można zjeść je bułce jak burgera :) Interpretacja dowolna :)


wtorek, 18 lipca 2017

Clafoutis z karmelizowanym rabarbarem

Clafoutis to naprawdę szybki deser. Miało być drożdżowe ale dramatycznie cierpię na brak czasu więc padło na mega szybki deser. Ciasto przygotowuje się kilka minut, do kwadransu zajmie Wam przygotowanie karmelu i uduszenie w nim rabarbaru. Super zestawienie, słodkie, kwaśne i cytrynowe listki tymianku. Przesadzam z tymi zielonymi listkami, ale one super pasują do wypieków. Zróbcie jak chcecie, z ich użyciem lub bez :) Clafoutis najlepiej smakuje na ciepło, kiedy karmel jest jeszcze lepiący i ciepły ale na zimno też daje radę :) Deser dla leniwych i zabieganych. Za Anią Starmach.




Składniki (naczynie średnicy 23 cm)
* ciasto:
- 1/2 szklanki mąki pszennej
- 1/2 szklanki cukru (lub mniej)
- 3 jaja
- 3/4 szklanki mleka lub pół na pół ze słodką śmietanką
- masło do wysmarkowania formy
* rabarbar (około 500 g) + kilka łyżek cukru na karmel 
- listki świeżego tymianku (opcja)

Wykonanie:
- na dno głębokiej patelni wsypujemy cienką warstwę cukru i podgrzewamy do momentu uzyskania karmelu- uważajcie żeby go nie spalić, powinien mieć głęboki złoty kolor. Karmelu podczas przygotowań nie mieszamy
- rabarbar kroimy w 2 cm kawałki i wrzucamy na gorący karmel, ciągle pogrzewamy aż rabarbar puści sok i oblepi się powstałym syropem. 
- ciasto: miskujemy jaja z cukrem, dodajemy mąkę i mleko/ śmietankę- powinno powstać rzadkie ciasto
- formę smarujemy porządnie masłem, przekładamy do niej rabarbar i wylewamy na wierzch ciasto. Możecie dodać listków tymianku (jeśli chcecie). Pieczemy w 180 stopniach do złotego koloru, przez około 20-25 minut lub dłużej. Najlepiej smakuje na ciepło ale wystudzone też jest smaczne :)


wtorek, 11 lipca 2017

Ucierane ciasto z karmelizowanym rabarbarem i tymiankiem

Nie będę ukrywać, zresztą jeśli zaglądacie to wiecie że lubię proste i szybkie ciasta z cyklu wymieszaj i piecz :) I to właśnie jest takie ciasto. Smak podkręca tymianek- mam akurat na balkonie cytrynowy. Musicie spróbować, tylko nie zwlekajcie za długo, rabarbar się kończy ;)



składniki (piekłam w tortownicy 23cm średnicy)
* ciasto:
- 1 1/2 szklanki mąki pszennej
- 1/2 szklanki cukru
- 3/4 kostki masła
- 2 jaja
- 1/2 szklanki jogurtu naturalnego/ kefiru/ maślanki itp.
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* rabarbar
- 1/2 kg rabarbaru (ja wybieram zawsze z czerwonymi łodygami- będzie ładniejszy kolor;)
- kilka łyżek cukru na karmel
- listki tymianku z kilku gałązek tymianku- naprawdę warto!

Wykonanie:
- rabarbar kroimy w kawałki (nie trzeba obierać), na dno głębokiego rondla wsypujemy cienką warstwę cukru i podgrzewamy aż otrzymamy złoty karmel. Gdy cukier się skarmelizuje dodajemy rabarbar (uwga, reakcja może być gwałtowna) i dusimy tak długo, aż rabarbar puści sok i rabarbar oblepi się mieszanką karmelu i soku. Podczas tego procesu warto czasem przemieszać rabarbar, żeby kawałki karmelu nie przewarły do dna naczynia. Na koniec dodajemy listki tymianku. Odstawiamy na bok.
- masło (w temp. pokojowej) ucieramy z cukrem na puch. Następnie wbijamy jaja, po każdym krótko miksując. Masa może wydawać sie zważona, ale to nic, tak ma być. Kolejno na przemian wsypujemy mąkę (warto przesiać ją z proszkiem do pieczenia i sodą) i dodajemy jogurt/ kefir. Ciasto ucieramy krótko, tylko do wymieszania i otrzymania gładkiej masy.
- tak przygotowane ciasto przelewamy do tortownicy, której dno warto wyłożytć papierem do pieczenia, wyrównujemy, możemy posypać je z wierzchu otrębami (wchłoną nadmiar soku z rabarbaru, chroniąc ciasto przed zakalcem) i przekładamy rabarbar.
- ciasto pieczemy w 180 stopniach przez około 35-45 minut- do suchego patyczka i ładnego złotego koloru.

piątek, 7 lipca 2017

Ucierane ciasto z truskawkami, malinami i listkami tymianku

Znany już patenet z ostatnich wypieków- tymianek! Świetnie pasuje do rabarbaru, ale i truskawek i malin. Ma lekko cytrynowo- zielny aromat. Ożywa smak, naprawdę warto się skusić i dodać trochę świeżych listków do ciasta. Będziecie oczarowani. W tym roku nie mam szcześcia do truskawek, kwaśne, wodniste albo zupełnie twarde i bez smaku. Raz jedyny udało mi się trafić smaczne owoce i od razu postanowiłam że będzie ciasto :) Oto one :)



składniki (piekłam w tortownicy 23cm)
- 1 1/2 szklanki mąki pszennej
- 1/2 szklanki cukru
- 3/4 kostki masła
- 2 jaja
- kubek jogurtu naturalnego (mały)
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka sody
- 300 g truskawek
- garść lub dwie malin
- garść wiórków kokosowych
- listki świeżego tymianku- warto!

Wykonanie:
- masło w temperaturze pokojowej ucieramy z cukrem na puch, następnie dodajemy po jednym jaju po każdym krótko ucierając ciasto. Może ono sprawiać wrażenie zważonego ale to nic.
- do tak przygotowanej masy dodajemy na przemiennie mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i sodą i jogurt (w dwóch turach). Ciasto miksujemy krótko, tylko do wymieszania składników.
- gotowe przekładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia, wyrównujemy, a na wierzchu rozkładamy truskawki pokrojone w plastry, rozrzucamy maliny, listki tymianku, wiórki kokosowe i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 35-40 minut. Ciasto pieczemy do suchego patyczka, powinno mieć ładny złoty kolor. Studzimy na kratce i zajdamy :)

wtorek, 4 lipca 2017

Pieczony kalafior z dipem z masła orzechowego

Szybko, wege i smacznie. Pieczony kalafior jest hitem na letnie podjadanie, ale także na lekki lunch czy kolację. Lubię posiłki przy których nie trzeba sie napracować. Kalafiora wystarczy podzielić na różyczki i nasmarować przyprawami i wsadzić do piekarnika. Możecie zjeść z ulubionym dipem, ja spróbowałam z domowym masłem orzechowym i był to strzał w dziesiątkę. Do wypróbowania podczas letnich leniwych dni.

 

Składniki:
- kalafior
- ulubione przyprawy, u mnie: 1/2 łyżeczki wędzonej papryki, słodka i ostra papryka wg uznania, sól, pieprz, pieprz ziołowy
- olej rzepakowy
- ulubioy dip- świetnie pasuje pasta tahini, może być pół na pół z masłem orzechowym

Wykonanie:
- kalafiora dzielimy na różyczki, naciecieramy olejem, solą pieprzem i resztą przypraw
- podlewamy lekko wodą, umieszczamy w naczyniu żaroodpornym i pieczemy w 180 stopniach do miękkości (kalafior ędzie raczej aldente nawet po upieczeniu) przez około 40-50 minut.
- najlepiej smakuje z jakimś sosem/ dipem


wtorek, 27 czerwca 2017

Pieczone młode warzywa z pesto z liści rzodkiewki

Bardzo pyszne i bardzo na czasie. Kilka składników, kilka chlustów oliwy (ja lubię sporo), do piekarnika i już :) Mało trudu, wiele smaku. Moje ulubione połączenie. Wypróbujcie póki są jeszcze na straganach szparagi :)


Składniki na 2-3 porcje
- pęczek cienkich zielonych szparagów
- 2 garści rzodkiewek
- młode ziemniaki
- pesto z liści rzodkiewki: liście z jednego pęczka, 2 ząbki czosnku, płatki drożdżowe, sól, pieprz, nasiona słonecznika podprażone, oliwa, sok z cytryny

Wykonanie:
- wszystkie warzywa opłukujemy z piasku w zimnej wodzie. Szparagi pozbawiamy zdrewniałej końcówki łodygi, ziemniaków nie obieram tylko myje szorstką gąbką i przekrajam na pół, rzodkiewki również kroję w mniejsze cząstki. Następnie podgotowuję ziemniaki w osolonej wodzie przez około 10 minut, następnie z pozostałymi warzywami przekładam do naczynia żaroodpornego, solę, pieprzę i polewam oliwą. Piekę aż ziemniaki się zrumienią. Podaję z pesto z liści rzodkiewki
- pesto: liście z rzodkiewki myje i oszuam na ręczniku, dodaje wszystkie pozostałe składniki, blenduję i już :) Pyszne i zdrowe. Warzywa polecają się :)


poniedziałek, 19 czerwca 2017

Daktylowe ciasto owsiane z czerwoną porzeczką

To już kolejna wersja mojego ulubionego ciasta bez cukru. Tym razem zamiast mąki w przeważającej części płatki owsiane, trochę mąki i sporo wiórków. Słodycz zapewniają daktyle i banany, kwaśne dzięki obecności czerwonej porzeczki. Robi się praktycznie samo i można jeść bez większych wyrzutów sumienia. Zapraszam po przepis :)



 

Składniki:
- 150 g daktyli
- 2 duże lub 3 średnie banany
- 3/4 szklanki zmielonych płatków owsianych
- 1 szklanka wiórków kokosowych
- 3/4 szklanki maki graham
- 1 łyżeczka sody
- 1/2 szkklanki soku pomarańczowego
- 1/3 szklanki oleju
- czerwona porzeczka lub inne owoce wg upodobań

wykonanie:
- daktyle zalewamy wrzątkiem, po 15 minutach odciskamy z wody i blendujemy na pastę. Do miski dorzucamy banany, wlewamy sok i olej i jeszcze raz blendujemy. Do płynnych składników dodajemy wszystkie suche i mieszamy łyżką do połączenia. Gdyby ciasto bylo zbyt rzadkie dodajemy jeszcze odrobinę mąki.
- ciasto przelewamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia a na wierzchu rozsypujemy wybrane owoce (mrożonych nie trzeba wcześniej rozmrażać).
- wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 40 minut.




niedziela, 4 czerwca 2017

Sernik kajmakowo-waniliowy

Po ostatniej serii serników z których nie byłam do końca zadowolona na święta wielkanocne w końcu udało mi się upiec super smaczny o idealnej konsystencji sernik. Poświęciłam mu trochę więcej uwagi i proszę! Wystarczyło tak naprawdę dopilnować temperatury pieczenia ;) Sernik składa się z 2 warstw przedzielonych gorzkim kakao, jest słodki, ale nie natarczywie, bardzo smaczny. Polecam!


 



 
składniki (piekłam w tortownicy 23 średnicy)
* spód:
- 1 1/2 szklanki mąki pszennej
- 3/4 kostki masła
- 3 łyżki cukru pudru
* masa sernikowa:
- 1 kg twarógu na sernik - jeśli tradycyjny to trzykrotnie mielony, jeśli z wiaderka to dobrej jakości- polecam Piątnice i Delfiko)
- 50 g masła
- 3 duże jaja
- 3/4 szklanki cukru
- 2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią
- trochę ponad 1/2 puszki masy kajmakowej (ja zrobiłam sama gotując puszkę ze słodzonym mlekiem kondensowanym przez około 3 godziny) + kilka łyżek do dekoracji
- prawdziwe kakao dobrej jakości
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej (z górką)
* dekoracja
- kilka łyżek masy kajmakowej wcześniej podgrzanej (łatwiej się będzie rozprowadzać)


Wykonanie:
- spód: wszystkie składniki rozcieramy w palcach do postaci kruszonki, formujemy kulę i wylepiamy dno tortownicy lub innej formy. Ciasto mocno przyciskamy, nakłuwamy widelcem i odstawiamy na 30 minut do lodówki celem schłodzenia. Następnie podpiekamy w temperaturze 185 stopni przez około 15minut (nie rumienimy za mocno, sernik jeszcze będziemy piec około godziny). Wyjmujemy z piekarnika na czas przygotowania masy serowej:
- jaja krótko ucieram z masłem i cukrem aż się połączą (nie chodzi nam żeby były puszyste, mają się tylko dobrze wymieszać
- do masy jajecznej dodajemy cały twaróg, cukier z wanilią, mąkę ziemniaczaną i miksujemy do połączenia- masa ma być tylko dobrze wymieszana, nie napowietrzamy jej długim miksowaniem, gdyż tak przygotowany sernik urośnie podczas pieczenia i potem może nam opaść
- gotową masę dzielimy na pól, do jednej z części dodajemy kajmak, mieszamy aż powstanie jednolita masa serowo-kajmakowa. Tę część wylewamy najpierw na spód, wyrównujemy i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 140 stopni. Zapiekamy około 15 minut, aż lekko się ustabilizuje, wyjmujemy z piekarnika, posypujemy przez sitko kakao (warstwa powinna przykryć całą masę serową) i delikatnie wykładamy masę waniliową, starając się nie pomieszać jej przy wyrównywaniu z kakao. Tak złożony sernik wkładamy z powrotem do piekarnika i pieczemy kolejne 45 minut.
- sernik jest gotowy kiedy jest lekko zrumieniony przy brzegach i ścięty- środek może być lekko galaretowaty, ale to nic, dojdzie w lodówce, podczas chłodzenia.
- sernik studzimy przy uchylonych drzwiczkach piekarnika, potem już na kratce, a zupełnie wystygnięty chłodzimy w lodówce- najlepiej przez noc.
- przed podaniem sernik wyjmujemy w lodówki, smarujemy podgrzanym w kąpieli wodnej kajmakiem i gotowe! Najlepiej smakuje w temperaturze pokojowej


* zainspirował mnie przepis z Kwestii Smaku

czwartek, 25 maja 2017

Paj z rabarbarem, malinami i listkami tymianku

Pyszny, pyszny. Uwielbiam takie najprostrze na świecie ciasta. Nic nie zakłóca smaku rabarbaru, ciasto kruche, kruszy się. Jest pysznie. Do rbarabru uduszonego z karmelem dodałam garść malin i listki otarte z kilku gałązek świeżego tymianku. Ciasto jest świetne. Bardzo polecam! Dziurka w moim cieście jest od podjadnia łyżeczką ;) Rano usłyszałam, że tak już było ;)



Składniki (forma 23 cm średnicy)
- 1 1/2 szklanki pszennej
- 1/2 szklanki mąki graham
- 2 kopiaste łyżki cukru pudru
- łyżka śmietany kwaśnej
- 200 g zimnego masła
* nadzienie:
- 800 g rabarbaru
- kilka łyżek cukru
- otarte listki z tymianku (z kilku gałązek- opcja- ale warto)
- garść malin


Wykonanie:
- wszystkie składniki na ciasto kruche umieszczamy w misce, rozcieramy w palcach do postaci kruszonki a potem zagniatamy w ciasto. Dzielimy je na dwie części- większą wylepiamy dno formy, mniejsza po rozwałkowaniu stanowić będzie wierzch tarty. Formę i ciasto wkładamy do lodówki na około 40 minut żeby się schłodziło.
- nadzienie: na dnie rondla o szerokim dnie, rozsypujemy kilka łyżek cukru, tak żeby pokryć dno równomierną warstwą. Podgrzewamy aż cukier zacznie się karmelizować. Gdy cukier będzie koloru jasnokarmelowego doprzucamy łodygi rabarbaru pokrojonego w kawałki- cukier zacznie syczeć, uważamy może prysnąć- a jest bardzo gorący! Łodygi dusimy tak długo aż będą miękkie a karmel połączy się z sokiem puszczonym przez rabarbar- potrwa to około 15 minut. Gotowy rabarbar odstawiamy żeby przestygł, dodajemy listki tymianku otarte z kilka gałązek. Próbujemy nadzienie, jeśli jest potrzeba dodajemy trochę cukru.
- schłodzony spód podpiekamy około 20 minut w temperaturze 190 stopni, aż będzie lekko złocisty, wykładamy nadzienie, na wierzchu rozsypujemy maliny i nakrywamy drugim kawałkiem ciasta, który rozwałkowujemy na wielkość formy. Na wierzchu robimy kilka nacięć, żeby para mogła się wydostawać na zewnątrz. Paj wkładamy do piekarnika na około 30 minut. Pieczemy w temperaturze 180 stopni aż wierzch ciasta się zrumieni.
- podajemy po ostudzeniu lub z gałką lodów jeszcze lekko ciepły. Pyszny jest!

czwartek, 18 maja 2017

Sałata z ogórkiem, oliwkami i jajkiem

Pysznie i lekko- idealna na lunch lub kolację- jest syta dzięki jajkom więc bez obaw, że to tylko liście. Zatem nie ma co jej reklamować, trzeba przygotować i zjeść :)



Składniki
- paczka ulubionych zielonych liści- ja miałam akurat młody szpinak, ale świetnie się nada roszponka albo mix ulubionych sałat
- 3 ogórki gruntowe albo pół ogórka szklarniowego
- oliwki czarne pokrojone w plasterki- wedle upodobań
- oliwki zielone -wedle upodobań
- 2 łyżeczki kaparów
- 4 jajka ugotowane na twardo
- dodatkowo: listki bazyli, posiekany szczypiorek, uprażone pestki (dałam pestki słonecznika)
* sos- łyżeczka musztardy francuskiej, oliwa-sok z cytryny w proporcji 3:1, łyżeczka miodu, szczypta soli, pieprzu, suszone oregano (opcja)- wszystkie składniki dokładnie ze sobą mieszamy

Wykonie:
- ogórek kroimy w półplasterki, mieszamy z sałatą, oliwkami, kaparami, szczypiorkiem, bazylią. Dodajemy sos i mieszamy żeby wszystkie listki były nim pokryte. Na każdą porcję dodajemy jajko przekrojone na pół (ile macie ochotę) i posypujemy uprażonymi pestkami.
Smacznego!

wtorek, 16 maja 2017

Ciasto daktylowo-bananowe z wiórkami kokosowymi i malinami

Wariacja na temat zdrowego (bo bez cukru) ciasta daktylowo-bananowego z orzechami. Tym razem propozycja jest z nutą kokosa i malin. Pyszna, ciasto lekkie jak puch, wilgotne i z super nutą kokosa i malin. Bardzo udana wersja "klasyka". Polecam!



Składniki (piekłam w tortownicy 23cm)
- 3 średnie albo 2 duże banany
- 150 g daktyli (1 paczka)
- 1 szklanka wiórków kokosowych
- 1 szklanka kefiru
- 2 jaja
- 3/4 szklanki mąki pełnoziarnistej (pszenna, orkiszowa- jaką lubcie)
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 2 łyżki oleju kokosowego
- 2 garści malin (mogą być mrożone)


Wykonanie:
- daktyle zalewamy gorącą wodą i odstawiamy na kwadrans. po tym czasie odlewamy wodę, odciskamy jej nadmiar i blendujemy na gładko. Dodajemy banany, olej kokosowy, kefir, jajka i jeszcze raz blendujmy- krótko, tylko do połączenia składników.
- teraz dodajemy do miski wiórki, mąkę, sodę, mieszamy łyżką- ciasto powinno dać się swobodnie wymieszać, ale nie może być zbyt rzadkie- gdy takie jest dodajemy jeszcze trochę mąki. Do gotowego ciasta dodajemy maliny, mieszamy kilka razy łyżką i wylewamy ciasto do tortownicy, której dno wykładamy wcześniej papierem do pieczenia.
- wkładamy ciasto do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 45 minut. Ciasto jest dość wilgotne w środku i takie zostanie, ale nie może być surowe. Studzimy na kratce a potem zajadamy bez wyrzutów sumienia. Jest przepyszne!

sobota, 13 maja 2017

Drożdżówki z karmelizowanymi jabłkami

Słodkie, pachnące cynamonem i karmelizowanym jabłkami. Jeśli też macie taką cudowną wiosnę za oknem chyba nie trzeba Was namawiać na ich upieczenie- będą idealne na piknik! Jeśli macie obawy że drożdżówki są pracochłonne to mówię że nie. Trzeba sobie tylko zaorganizować pracę ;) Najpierw przygotwujemy ciasto, gdy wyrasta robimy nadzienie. Potem tylko formujemy bułeczki i siup do piekarnika na 20 minut. I po strachu. Polecam!



składniki na około 10-12 drożdżówek:
- 3 szklanki mąki pszennej
- 20 g świeżych drożdży
- 5 łyżek cukru
- 1 duże jajo
- 3/4 szklanki letniego mleka albo lekko podrzanej maślanki/ kefiru
- 50 g roztopionego masła
* nadzienie:
-3-4 twarde jabłka- np. antonówka lub inne które się nie rozpadnie podczas pieczenia
- 3-4 łyżki cukru na karmel
- cynamon


wykonanie:
- odlewamy trochę mleka z ilości podanej w przepisie, dodajemy drożdże, dwie szczypty cukru i mieszamy aż drożdże się rozpuszczą. Rozczyn zostawiamy na kwadrans aż się spieni, co będzie oznaczać że można przystąpić do przygotowywania ciasta
- do miski przesiewamy mąkę, mieszamy z cukrem, rozczynem, jajkiem. Stopniowo dodajemy letniego mleko i roztopione masło, mieszamy łyżką a po wymieszaniu zaczynamy wyrabiać- ręcznie lub mikserem. Powinniśmy otrzymać gładkie, elaastyczne, miękkie ciasto. Może się lekko kleić, staramy się nie dodawać zbyt dużo mąki- wpłynie to na puszystkość drożdżówek. Wyrobione ciasto przykrywamy ściereczką lub folią i odstawiamy do wyrośniecia- na około godzinę- ciasto powinno podwoić objętość.
- nadzienie: jabłka obieramy i kroimy w mniejsze kawałki. Na dnie rondla/ patelni wsypujemy tyle cukru żeby powstała jednolita warstwa- wysoka na jakieś pół cm. Podgrzewamy, cukier zacznie się karmelizować- gdy będzie miał złoty kolor wrzucamy jabłka i smażymy kilka minut, aż wszystkie kawałki jabłka oblepią się karmelem.
- wyrośnięte ciasto odgazowujemy a następnie rozwałkowujemy na prostokąt o grubości 0.5 cm. Układamy na jego powierzchni jabłka w karmelu i zwijamy w roladę wzdłuż dłuższego brzegu. Roladę kroimy w plastry, i układamy je na blaszczce, zachowując odstępy- drożdżówki urosną podczas pieczenia. Odstawiamy na około 30 minut aż sie napuszą a następnie pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 20 minut. Upieczone powinny mieć ładny złoty kolor. Jak lekko przestygną można zajadać. Pyszne są jeszcze letnie ze szklanką mleka!

wtorek, 9 maja 2017

Mazurek bounty

Nie jestem fanką mazurków, kapią od nadmiaru lukru i innych słodkich kremów i warstw, praktycznie nie da się ich zjeść... Ten jest pyszny, to fajna alternatywa dla tradycyjnych wypieków wielkanocnych, a nadaję się na każdą okazję czy upieczenie bez okazji :) Bardzo prosty w wykonaniu, umiarkowanie słodki, podpiekamy tylko spód i wykładamy masę z wiórków, polewa i już :) Wykorzystałam przepis z bloga Burczy mi w brzuchu. Polecam!


Składniki (piekłam w formie 23 cm średnicy)
* kruchy spód:
- 1 1/2 szklanki mąki pszennej
- 3/4 kostki masla
- 1/3 szklanki cukru pudru
- 2 łyżki lodowatej wody (gdyby ciasto nie chcialo się skleić)
* warstwa kokosowa:
- 100 g wiórków kokosowych
- 1 łyżka masła
- pół małego kubka śmietanki kremówki 30%
- 50 g białej czekolady
* polewa:
- 100 g czekolady (mleczna lub gorzka)
- 1/2 kubka słodkiej śmietanki kremówki 30 %


Wykonanie:
- składniki na spód umieszczamy w misce, rozcieramy w palcach do postaci kruszonki a następnie zagniatamy ciasto. Nie wyrabiamy, ciasto ma się skleić do postaci kuli i wystarczy. Gotowym ciastem wylepiemy starannie formę, nakłuwamy i wkładamy do lodówki na 30 minut żeby się schłodziło.
- tak przygotowane ciasto podpiekamy na złoto w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (około 15-20 minut). Studzimy.
- masa kokosowa: masło i smietankę i czekoladę podgrzewamy przez chwilę do połączenia, wrzucamy wiórki kokosowe, zdejmujemy z ognia, i mieszamy łyżką do otrzymania jednolitej masy. Odstawiamy do lodówki na pół godziny- podczas chłodzenia stężeje. 
- wystudzoną masę wykładamy na spód z ciasta i dekeroujemy przestudzonym ganache z czekolady (czekoladę i śmietankę podgrzewamy aż połączą się do postaci kremowej polewy. Stygnący ganache będzie nieco gęstszy i takim polewamy nasz "mazurek"). Smacznego!

piątek, 21 kwietnia 2017

Skrzydełka ostro słodkie

Danie z cyklu, zamarynuj przez godzinę i piecz, gdy nie mamy totalnie weny i nic nam się nie chce, ale nie jesteśmy tak zdeseprowani żeby zamówić jedzenie z miasta :) Trzeba mieć tylko skrzydełka dodać kilka składników, zostawić w spokoju na godzinę a potem tylko siup do piekarnika i już. Oczywiście można je podać z ryżem albo jakąś surówką. Ja w wersji minimalistyczne używam kuskusu lub drobnej kaszy bulgur, których nie trzeba gotować- wystarczy je tylko zalać wrzątkiem i już :)




Składniki (na 1-2 porcje)
- 6 skrzydełek
* marynata: 
- sok wyciśnięty z połowy pomarańczy
- 3 łyżki sosu sojowego
- 1 łyżka miodu
- 1 łyżeczka pieprzu cayenne
- 1 łyżeczka startego imbiru
- 1 starty ząbek czosnku
- 1-2 łyżki ziaren sezamu
* do podania: ryż, komosa, ulubiona kasza + surówka lub inna zielenina

Wykonanie:
- mieszamy ze sobą składniki marynaty i wkładamy do niej skrzydełka- pozostawiamy na przynajmniej godzinę 
- zamarynowane skrzydełka razem z marynatą przekładamy do naczynia żaroodpornego i pieczemy w temperaturze 160-170 stopni przez około godzinę- powinny się upiec na piękny, złoty kolor
- podajemy na ciepło z ulubionymi dodatkami

sobota, 8 kwietnia 2017

Drożdżówka z serem i dżemem porzeczkowym

Macie tak czasami że chodzi za wami chęć na zjedzenie czegoś i nie ma innego wyjścia jak przygotować to na co macie ochotę? Za mną bardzo często :) Ostatnio miałam ogromną ochotę na domową drożdżówkę, bo  najbardziej chyba działa na mnie aromat ciasta drożdżowego, który rozchodzi się po całym domu i potem ten moment gdy możecie ją już wreszcie zjeść, pyszną, lekką, nie przesłodzoną i z takim nadzieniem jak lubcie. Ja lubię wszystkie nadzienia, ale tym razem padło na twaród i domowy dżem porzeczkowy. Super wyszło, bardzo pysznie. Wypróbujcie koniecznie. Jeśli boicie się ciasta drożdżowego to zupełnie niepotrzebnie. Nigdy mi się nie zdarzyło żeby nie wyszło, trzeba tylko stosować sie do kilku zasad. Nie można uśmiercić drożdży zbyt gorącym płynem, trzeba starannie wyrobić ciasto, dać mu wyrosnąć a potem nich wyobraźnia Was prowadzi :)




Składniki na 2 nieduże chałki:
- 3 szklanki mąki pszennej
- 3/4 szklanki maślanki
- 15 g świeżych drożdży
- 5 łyżek cukru
-70 g masła
- 1 duże jajo
* nadzienie:
- twaróg (około 300 g) + 1 jajo + 2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią
- dżem porzeczkowy
- lukier: sok z cytryny+cukier puder



Wykonanie:
- drożdże rozpuszczamy w kilku łyżkach letniej wody, dodajemy szczyptę cukru, odstawiamy w ciepłe miejsce aż drożdże podejmą pracę a rozczyn się spieni
- kefir przelewamy do małego rondelka, dodajemy masło i podgrzewamy na małym gazie, aż masło się rozpuści. Odstawiamy do przestudzenia, kefir powinien być letni
- do dużej miski przesiewamy mąkę, mieszamy z cukrem, wlewamy aktywny rozczyn, ponownie mieszamy łyżką, dodajemy jajka, mieszamy i na koniec dodajemy kefir  z rozpuszczonym masłem. Zaczynamy wyrabiać ciasto aż będzie gładkie i elastyczne. Ręcznie albo mikserem. Wyrobione ciasto odstawiamy pod przykrciem do wyrośnięcia na około godzinę.
- wyrośnięte ciasto odgazowujemy uderzając w nie pięścią, dzielimy na pół. Każdą porcję rozwałkowujemy na prostokąt o grubości około 1 cm. Smarujemy po całej powierzchni nadzieniem twarogowym (na każdą porcję ciasta zużywamy pół nadzienia), na to wykładamy kilka łyżek dżemu i z grubasza mieszamy ze sobą grzbietem łyżki. Ciasto zwijamy wzdłuż dłuższego boku. Gotowy rulon przekrajamy prawie na pół i przeplatamy ze sobą naprzemiennie dwa powstałe ramiona. Końcówki chowamy pod spód zaplecionej drożdżówki. Przekładamy do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia.  Analogicznie postępujemy z drugim kawałkiem ciasta.
- obie keksówki z drożdżówkami odstawiamy na około 20 minut do napuszenia a następnie pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 30 minut. Do suchego patyczka i ładnego złotego koloru.
- przestudzone drożdżówki wyjmujemy z formy i lukrujemy (ja robię lukier na bazie soku z cytryny- mieszam go z cukrem pudrem aż będzie średnio gęsty). Drożdżówki kroimy na porcje i zjadamy :)

czwartek, 6 kwietnia 2017

Ucierane ciasto ananasowe

Jak zawsze kiedy mam nic nie piec, zachciewajka na domowe ciasto zwycięża, i nie mam wyjścia ;) W takich sytuacjach wybieram banalne przepisy, najlepiej jak ciasto przygotowuje się w 5 minut i 30 minut piecze. I oto takie właśnie ciasto, na nagłą potrzebę czegoś słodkiego :)



Składniki (piekłam w tortownicy 23cm)
- 1 szklanka mąki pszennej
- pół kostki masła (miękkiego)
- 2 duże jaja
- 1/2 szklanki cukru
- 5-6 krążków ananasa z puszki
- 1/2 szklanki syropu ananasowego (z puszki)
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczki sody oczyszczonej
- skórka otarta z cytryny
- sok z połowy cytryny
- cukier puder do oprószenia


Wykonanie:
- masło ucieramy z cukrem na puch, wbijamy kolejno jaja, jedno po drugim, po każdym ucierając przez chwilę. Ciasto może wyglądać jak zważone, nie należy jednak się tym przejmować, teraz na przemian dodajemy partiami mąkę (wymieszaną z proszkiem i sodą) i syrop ananansowy. Na koniec dodajemy skórkę i sok z cytryny. Ciasto ucieramy tylko do wymieszania składników, żeby go nie napowietrzyć (takie ciasto pięknie urosnie ale potem opadnie)
- ciasto przelewamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia a na wierzchu układamy kawałeczki ananasa
- pieczemy w 180 stopniach przez około 30-35 minut lub do suchego patyczka.
- ostudzone posupujemy cukrem pudrem











* zainspirował mnie przepis z MW

piątek, 24 marca 2017

Orzechowe ciasto bananowe słodzone daktylami

Mój ostatni hit wśród ciast :) To ciasto spod znaku weź miskę i wymieszaj łyżką. Pięć minut pracy, pół godziny w piekarniku a potem tylko czas na delektowanie się. To dziwne uczucie gdy tak można zajadać się ciastem i w sumie nie ma przeciwskazań, bo ciasto posłodzone jest bananami i daktylami. połowę mąki stanową zmielone orzechy i dodatkowo chrupią pod zębem ich całkiem duże kawałki. W dzisiejszym świecie gdy modne jest nie jedzenie glutenu, laktozy i cukru to ciasto może wpisać się w trendy ;) Osobiście nie muszę unikać glutenu, nie mam alergii pokarmowych i domowy kawałek ciasta na mące pszennej tak samo pozytwnie mnie nastraja do życia jak batonik posłodzony daktylami z samych płatków i orzechów. Biorę od  życia co mi smakuje, jeśli macie podobnie spróbujcie tego ciasta, jest boskie i błyskawiczne w przygotowaniu.




Składniki (tortownica 23 cm średnicy)
- 1 szklanka mąki z orzechów arachaidowych (mielimy orzechy na mąkę blenderem i już)
- 1 szklanka mąki pszennej plus 2 łyżki z górką
- 3/4 szklanki orzechów włoskich z grubsza posiekanych
- 3 średnie banany, bardzo dojrzałe
- 150 g daktyli
- 3/4 szklanki maślanki/ kefiru/ jogurtu naturalnego
- 2 duże jaja
- 1/3 szklanki oleju
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej


Wykonanie:
- daktyle zalewamy na 10 minut wrzącą wodą. Gdy zmiękną, odsączamy z wody, wrzucamy do miski i blendujemy na pulpę. Dorzucamy banany pokrojone w kawałki, olej, maślanę, jaja i wszystko mieszamy ze sobą łyżką do połączenia.
- w drugiej miesce mieszamy mąkę pszenną, zmielone orzechy arachaidowe, sodę oczyszczoną. W ostanim kroku łączymy zawartość obu misek, mieszamy wszystko do połączenia składników (w cieście mogą byc grudki), dodajemy posiekane orzechy.
- Ciasto przelewamy do tortownicy 23 cm średnicy wyłożonej papierem do pieczenia i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 35 minut. Pieczemy do suchego patyczka, w razie potrzeby dłużej. Studzimy na kratce a potem już tylko zajdamy bez poczucia winy.




wtorek, 21 marca 2017

Batoniki owsiane z daktylami, orzechami i masłem orzechowym

Pyszne, pyszne. Ostanio bardzo się rozmiłowałam w domowych batonikach. Bo tak, są bardzo zdrowe- bez cukru- słodzone daktylami, bo zawierają kilka składników i bardzo szybko się je przygotowuje- nie wymagają pieczenia, tylko podpiekamy w piekarniku płatki i orzechy. Mieszamy i już. Trzeba je też schłodzić, ale to raptem 30 minut. Musicie spróbować i mówię Wam, będziecie ciągle je podjadać :) Uzależaniają :) Przepis z Minimalist Baker.




Składniki:
- 1 szklanka płatków owsianych górskich
- 2 łyżki oleju kokosowego
- 150 g daktyli
- 1/3 szklanki masła orzechowego (zrobiłam domowe)
- 1 szklanka orzechów włoskich lub innych
- 1/3 szklanki wiórków kokosowych
- 2 łyżki melasy (ale to jak lubcie, daktyle wystarczająco "posłodzą" batoniki)

Wykonanie:
- płatki i orzechy z grubsza posiekane wrzucamy na blaszkę i podpiekamy przez około 10 minut w temperaturze 180 stopni, co kilka minut warto zajerzeć i przemieszać płatki, żeby się nie przypaliły
- w międzyczasie zalewamy daktyle wrzątkiem, odstawiamy na kilka minut, a następnie odciskamy z wody i blendujemy
- do miski wrzucamy podpieczone płatki i orzechy, dodajemy masło orzechowe, pastę z daktyli, wiórki, melasę, olej kokosowy. Mieszamy aż otrzymamy klejącą, jednolitą masę. I teraz przekładamy ją na dno naczynia w którym stężeje w lodówce. Polecam szklane- nie trzeba jej niczym wykładać ani smarować. Masę rozsmarowujemy na dnie, dokładnie przyciskamy na tę samą grubość. Chłodzimy w lodówce przez około 30 minut. Po tym czasie da się już kroić w kawałki.
- przechowujemy w zamykanym pojemniku. Pyszne są, polecam!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...