Taka pyszna klasyka :) Ostatnio mam ochotę na takie smaki, które pamiętam z obiadów u babci. Nic nadzwyczajnego, proste klopsiki i sos :) Takie to zwyczaje a takie pyszne- teraz wiem dlaczego obiady u babci zawsze były super i najlepsze na świecie... bo ugotowane z sercem, dla najbliższych ;)
Klopsików wychodzi sporo, ale nudy nie będzie, dzieciaki zresztą Wy sami będziecie zajadać z apetytem!
składniki:
- 700 g mięsa mielonego (jakie lubicie)
- 1 duża cebula
- 2 jaja
- 1 bułka kajzerka namoczona w mleku albo 3-4 łyżki bułki tartej
- sól, pieprz, ostra papryka, pieprz ziołowy
- olej do smażenia
- mąka do obtoczenia klopsów
- listki laurowe- kilka
* sos:
- kubek kwaśnej smietany 18 %
- pęczek koperku
- 2 łyżki mąki pszennej
- sól i pieprz
Wykonanie:
- cebulę siekamy i podsmażamy na złoto
- w dużej misce umieszczamy zmielone mięso, jaja, przesmażoną i ostudzoną cebulę, odciśniętą z mleka bułkę porwaną na kawałki/ lub bułkę tartą, doprawiamy do smaku (porządnie!) i wyrabiamy przez kilka minut- najlepiej ręką. Po tym czasie mięso powinno się dać łatwo formować w klopsy
- z mięsa formujemy klopsiki (jakiej wielkości chcemy) i obtaczamy w mące
- obsmażamy je partiami na oleju i odkładamy na papierowy ręcznik żeby odsączyć z nadmiaru tłuszczu
* sos: na patelnię na której smażyliśmy klopsy wlewamy 1 szklankę wody, zagotowujemy z listkami laurowymi.
- śmietanę mieszamy w kubku z mąką i dodajemy kilka łyżek gorącej wody- tej z patelni. Gotową mieszankę wlewamy na patelnie i zagotowujemy- zahartowana śmietana nie ma prawa się nam zważyć. Sos doprawiamy do smaku, i na sam koniec dodajemy posiekany koperek.
- klopsy przekładamy do sosu i gotujemy jeszcze razem przez 10 minut (na małym ogniu)
-podajemy z ulubionymi dodatkami- u mnie z kaszą pęczak i surówką z kapusty kiszonej. Smacznego!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mięso mielone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mięso mielone. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 18 października 2016
wtorek, 12 lutego 2013
Klasyka włoskich smaków: sos Ragù alla bolognese
Wiele można powiedzieć o tym sosie- ale na pewno nie to, że będzie do przygotowania na kolację w 15 minut. Proste składniki i proste przygotowanie, jednak wymaga czasu. Smak zyskuje dzięki powolnego duszeniu mięsa z warzywami i winem. Sos trzeba co jakiś czas zamieszać, uzupełnić płyny. W wersji przyspieszonej mówimy o dwóch godzinach duszenia, w przypadku klasycznego gotowania o około czterech i ja tyle poświęciłam mu czasu poczynając od walki z upartym korkiem w butelce wina w sobotnie przedpołudnie ;) Warto raz na jakiś czas przygotować sobie ten pyszny sos. Jest wybitnie mięsny, warzywa służą jedynie jako dodatek i nie mają prawa dominować. Tradycyjnie używa się kilku odmian mięsa: wołowinę, wieprzowiną a także mortadelę, boczek. Im więcej tym lepiej :) Podajemy z grubym makaronem, niekoniecznie popularnym spaghetti, z wyjątkowym sosem warto zjeść wyjątkowy makaron. Syte danie na zimowe popołudnia. Polecam wszystkim miłośnikom pasty.
Składniki na trzy duże porcje ( lub 4 średnie)
- 400 g mielonej wołowiny
- 400 g mielonej wieprzowiny
- 100 g boczku wędzonego
- 1 mała cebula
- 1 ząbek czosnku
- 2 małe marchewki
- łodyga selera naciowego
- pęczek pietruszki
- 1 szklanka czerwonego wytrawnego wina
- 1 puszka pomidorów
- sól, pieprz, oliwa, szczypta gałki muszkatołowej, szczypta oregano, szczypta rozmarynu
- papryczka chili- opcjonalnie- po prostu lubię ostre sosy
- ulubiony "gruby" makaron
Przygotowanie:
- w dużym rondlu ( warto żeby miał pokrywkę ) rozgrzewamy oliwę
- boczek kroimy w kostkę; podobnie warzywa kroimy w małe kawałeczki, a następnie wrzucamy na rozgrzaną oliwę i przesmażamy chwilę razem aż boczek się ładnie zrumieni. Zwiększamy ogień, dodajemy partiami mielone mięso ( nie chcemy żeby zaczęło się gotować więc dodajemy je stopniowo ). Gdy mięso straci surowy kolor dodajemy pomidory, wino, przykrywamy i zaczynamy proces duszenia pod przykryciem. Gdy sos zacznie stanowić jednolitą całość możemy doprawić go solą i pieprzem, ziołami oraz gałką muszkatołową. Gotując sos nie zapominamy o mieszaniu i dolewaniu płynów ( u mnie woda). Sos powinien być dość gęsty, żeby poprawić jego konsystencję tuż przed podaniem możemy rozrzedzić go wodą z gotowania makaronu. Gotowe danie posypujemy natką oraz startym parmezanem.
*podpowiedzi z http://magdamaddalena.blox.pl/2010/01/Ragu.html
*podpowiedzi z http://magdamaddalena.blox.pl/2010/01/Ragu.html
Subskrybuj:
Posty (Atom)


