Miałam nic nie piec, nie mam nastroju, ale jak zobaczyłam ten przepis to postanowiłam się zmotywować. Cytrynowe ciasteczka kojarzą mi się z ulubionymi ciastkami Sansy, bohaterki "Gry o tron". To nie ten przepis, jednak warto upiec je bo są proste w przygotowaniu i mięciutkie, pachną skórką cytrusową i są świetne to herbaty. Same plusy :) Z podanych proporcji wychodzi około 35 mniejszych lub 30 większych ciastek. Przepis z bloga Blue Spoon.
Składniki:
- 1/2 kostki masła
- 1 1/2 szklanki mąki
- 1 łyżeczka sody
- 3/4 szklanki cukru ( uważam że to za dużo, pół szklanki wystarczy)
- 1 jajo
- sok wyciśnięty z całej cytryny + otarta skórka z jednego owocu
- cukier puder ( około 1/2 szklanki)
wykonanie:
- miękkie masło ucieramy z cukrem na puch, dodajemy jajo, mąkę wymieszną z sodą, sok z cytryny i skórkę i wyrabiamy ciasto, które powinno mieć konsystencję plasteliny.
- formujemy z niego kulki wielkości orzecha włoskiego, obtaczamy w cukrze pudrze, lekko spłaszczamy i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w około 2 cm odległościach od siebie. Ciastka się trochę rozlewają podczas pieczenia, które powinno trwać około 8-12 minut w temp. 175 stopni. Ja piekłam około 20 minut, ale mój piekarnik biednie grzeje więc nie zdąrzyły się nawet za mocno zrumienić. Ciastka powinny byc blade, wtedy będziecie mieli pewność że są mięciutkie. Im dłużej będziecie je piekli, tym większa chrupkość będzie towarzyszyć ich spożywaniu ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasteczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasteczka. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 3 grudnia 2013
sobota, 2 lutego 2013
Owsiane ciastka z daktylami i orzechami włoskimi
Obłędne. Najlepsze jakie ostatnio jadłam. Ale od początku, zainspirował mnie przepis na ciasteczka owsiane Virdianki z Czekoladowego kota, ale nie miałam ochoty na rodzynki i ciastka ucierane. W głowie pojawiła mi się myśl żeby zrobić jednak ciastka ala Anzac biscuits, które są przepyszne i tak dłuugo świeże. Ale nie miałam wiórków za to orzechy włoskie od taty i wpadłam na pomysł żeby posłodzić je zamiast cukrem to daktylami. Płatki owsiane musiały być bazą. Przepis powstał metodą na oko ale postaram się przytoczyć proporcje. Ciastka są pyszne, rozsypują się w ustach jak pieguski, wspaniale smakują orzechami włoskimi, są słodkie dzięki daktylom. Naprawdę polecam, wychodzi cały talerz ciastek. Z przygotowaniem i pieczeniem zmieścicie się w 35 minutach plus nagrzewanie piekarnika.
Składniki na około 30 ciastek:
- 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
- 1 szklanka płatków owsianych górskich
- 1/2 szklanki orzechów włoskich
- 1 szklanka daktyli
- 1 jajo
- 200 g masła lub margaryny
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- łyżka miodu
- 2-3 łyżki brązowego cukru
Wykonanie:
- masło rozpuszczam w rondelku, dodaje łyżkę miodu i mieszam aż miód połączy się z masłem. Daktyle i orzechy siekam na mniejsze kawałki- ale bez przesady, niech będzie je czuć pod zębem. Pozostałe składniki odmierzam do miski, dodaję tłuszcz, mieszam łyżką. Ciasto będzie dość lepiące, błyszczące, ale nie polecam dosypywać zbyt wiele mąki. Jeśli da się z ciasta formować ciastka wielkości orzecha i zachowują swój kształt-tzn. nie rozpadają się to już ciasto ma idealną konsystencję. Zatem lepimy kulki, spłaszczamy, układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w temperaturze około 180 stopni przez 8-10 minut- kiedy osiągną złoty kolor są idealnie upieczone. Ciastka są miękkie zaraz po upieczeniu więc dajemy im chwilę przestygnąć zanim przełożymy je na talerz.Smacznego!

Składniki na około 30 ciastek:
- 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
- 1 szklanka płatków owsianych górskich
- 1/2 szklanki orzechów włoskich
- 1 szklanka daktyli
- 1 jajo
- 200 g masła lub margaryny
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- łyżka miodu
- 2-3 łyżki brązowego cukru
Wykonanie:
- masło rozpuszczam w rondelku, dodaje łyżkę miodu i mieszam aż miód połączy się z masłem. Daktyle i orzechy siekam na mniejsze kawałki- ale bez przesady, niech będzie je czuć pod zębem. Pozostałe składniki odmierzam do miski, dodaję tłuszcz, mieszam łyżką. Ciasto będzie dość lepiące, błyszczące, ale nie polecam dosypywać zbyt wiele mąki. Jeśli da się z ciasta formować ciastka wielkości orzecha i zachowują swój kształt-tzn. nie rozpadają się to już ciasto ma idealną konsystencję. Zatem lepimy kulki, spłaszczamy, układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w temperaturze około 180 stopni przez 8-10 minut- kiedy osiągną złoty kolor są idealnie upieczone. Ciastka są miękkie zaraz po upieczeniu więc dajemy im chwilę przestygnąć zanim przełożymy je na talerz.Smacznego!

piątek, 14 grudnia 2012
Popękane ciastka czekoladowe
Nie wiem czy są to ciastka świąteczne, ale jest sezon na ciastka, a warstwa cukru pudru na wierzchu tworzy jakby puchowo-śniegowy kubraczek, zatem niech będą to ciastka dobre i na święta. Miękkie, smaczne czekoladowe. Nie sprawiają kłopotów podczas przygotowania, 10 minut w piekarniku i już. Składniki na pewno macie w lodówce. Inspirowałam się przepisem stąd.
Składniki na około 25-30 sztuk:
- 1 1/2 szklanki mąki
- 70 g roztopionego i ostudzonego masła
- 2 jaja
- 1/3 szklanki ciemnego kakao
- 1/2 szklanki cukru
- 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/4 łyżeczki soli
- cukier puder ( do obtaczania ciastek)
Wykonanie:
- sypkie składniki- mąkę, kakao, proszek do pieczenia i sól mieszamy w misce
- masło roztapiamy
- jaja ubijamy z cukrem na puszystą masę a następnie na zmianę dodajemy sypkie składniki i masło. Ciasto przygotowałam mikserem z końcówką do ubijania jajek, nawet po dodanie mąki jest na tyle lekka że mikser sobie z nią świetnie radzi. Mieszamy tylko do połączenia składników
- masę chłodzimy w lodówce przez godzinę lub przez 30 minut w zamrażalniku
- piekarnik nagrzewamy do 165-170 stopni. Ciastka formujemy w dłoniach lepiąc kulki wielkości orzecha włoskiego, obtaczamy je w cukrze pudrze, układamy na blaszce z zachowaniem 2 cm odstępów. Pieczemy około 8-10 minut. Podczas pieczenia urosną i popękają co świetnie będzie widać dzięki białej otoczce z cukru pudru. Polecam.
Składniki na około 25-30 sztuk:
- 1 1/2 szklanki mąki
- 70 g roztopionego i ostudzonego masła
- 2 jaja
- 1/3 szklanki ciemnego kakao
- 1/2 szklanki cukru
- 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/4 łyżeczki soli
- cukier puder ( do obtaczania ciastek)
Wykonanie:
- sypkie składniki- mąkę, kakao, proszek do pieczenia i sól mieszamy w misce
- masło roztapiamy
- jaja ubijamy z cukrem na puszystą masę a następnie na zmianę dodajemy sypkie składniki i masło. Ciasto przygotowałam mikserem z końcówką do ubijania jajek, nawet po dodanie mąki jest na tyle lekka że mikser sobie z nią świetnie radzi. Mieszamy tylko do połączenia składników
- masę chłodzimy w lodówce przez godzinę lub przez 30 minut w zamrażalniku
- piekarnik nagrzewamy do 165-170 stopni. Ciastka formujemy w dłoniach lepiąc kulki wielkości orzecha włoskiego, obtaczamy je w cukrze pudrze, układamy na blaszce z zachowaniem 2 cm odstępów. Pieczemy około 8-10 minut. Podczas pieczenia urosną i popękają co świetnie będzie widać dzięki białej otoczce z cukru pudru. Polecam.
wtorek, 20 marca 2012
Anzac Biscuits czyli ciasteczka owsiano-kokosowe
Szukałam przepisu na szybkie w przygotowaniu ciastka, które długo zachowują świeżość, nie twardnieją, nie rozsypują się. I znalazłam. Pierwsze podejście! Świetne, bardzo pożywne ciasteczka owsiane z wyraźną nutą wiórków kokosowych, myślę że ilością płatków i wiórków można śmiało manipulować dla uzyskania ulubionego smaku. Można zmniejszyć ilość cukru i dosłodzić ciasteczka rodzynkami lub żurawiną. Z pewnością wypróbuję jedną z tych opcji. Tymczasem przepis podstawowy na Anzac Biscuits, który znalazłam na blogu Moje Wypieki, i którego geneza jest tamże pokrótce przedstawiona klik.
Składniki ( zrobiłam z podwójnej porcji i uzyskałam około 40 ciasteczek)
- 85 g płatków owsianych
- 85 g wiórków kokosowych
- 100 g masła lub margaryny ( rozpuszczonej)
- 100 g mąki
- 70 g cukru pudru
- 1 łyżka miodu
- 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
Przygotowanie:
- Suche składniki ( z wyjątkiem sody! ) mieszamy łyżką lub widelcem w misce
- Masło/margarynę rozpuszczamy w rondelku razem z łyżką miodu
- Sodę rozpuszczamy w 2 łyżkach gorącej wody i dodajemy do rondelka z masłem. Następnie łączymy zawartość rondelka z suchymi składnikami. Ciasto, które uzyskamy będzie lepkie powinno jednak mieć konstystencję, umożliwiającą ulepienie z niego kulek wielkości orzecha włoskiego, które spłaszczamy w dłoniach i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Między ciastkami zachowujemy odstępy- ciut urosną i mogą się trochę rozlać na boki. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 stopni, raczej w dolnym poziomie piekarnika przez około 8 minut. Kontrolujemy czas pieczenia przyglądając się ciasteczkom bo bardzo szybko się rumienią. Po upieczeniu bardzo miękkie, gdy przestygną tężeją ciągle jednak są miękkie. Tak samo dobre następnego dnia. Kolnego dnia już nie doczekają. Są naprawdę bardzo smaczne!! Polecam przepis do wypróbowania.
Składniki ( zrobiłam z podwójnej porcji i uzyskałam około 40 ciasteczek)
- 85 g płatków owsianych
- 85 g wiórków kokosowych
- 100 g masła lub margaryny ( rozpuszczonej)
- 100 g mąki
- 70 g cukru pudru
- 1 łyżka miodu
- 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
Przygotowanie:
- Suche składniki ( z wyjątkiem sody! ) mieszamy łyżką lub widelcem w misce
- Masło/margarynę rozpuszczamy w rondelku razem z łyżką miodu
- Sodę rozpuszczamy w 2 łyżkach gorącej wody i dodajemy do rondelka z masłem. Następnie łączymy zawartość rondelka z suchymi składnikami. Ciasto, które uzyskamy będzie lepkie powinno jednak mieć konstystencję, umożliwiającą ulepienie z niego kulek wielkości orzecha włoskiego, które spłaszczamy w dłoniach i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Między ciastkami zachowujemy odstępy- ciut urosną i mogą się trochę rozlać na boki. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 stopni, raczej w dolnym poziomie piekarnika przez około 8 minut. Kontrolujemy czas pieczenia przyglądając się ciasteczkom bo bardzo szybko się rumienią. Po upieczeniu bardzo miękkie, gdy przestygną tężeją ciągle jednak są miękkie. Tak samo dobre następnego dnia. Kolnego dnia już nie doczekają. Są naprawdę bardzo smaczne!! Polecam przepis do wypróbowania.
czwartek, 9 lutego 2012
Ciastka chałwowe
Jak zobaczyłam ten przepis na blogu Just Great Food, wiedziałam że tylko kwestią czasu jest to kiedy je upiekę. Lubie eksperymenty w kuchni, z pastą tahiny, która jest składnikiem ciastek, nie miałam wcześniej do czynienia, ale szybko to zmieniłam i jestem bardzo zadowolona z efektu. Dla szukających nowych smaków, ciastka chałwowe- mięsiste, nie za słodkie, takie w sam raz. Przepis cytuję za autorami bloga Just Great Food, przepis z którego korzystałam tu.
Składniki:
- 3/4 szklanki pasty tahiny
- 2 szklanki mąki pszennej
- 3/4 szklanki jasnego cukru brązowego
- 1/2 łyżeczki mielonego kardamonu ( pominęłam bo nie udało mi się kupić, użyłam 1/2 łyżeczki mielonych goździków, i kilka szczypt cynamonu)
- 2 łyżki miodu
- szczypta soli
- 2/3 szklanki płynnego masła
- 1 jajo
- 150 g posiekanych daktyli
Przepis na pastę tahiny ( na około 1 szklankę)
- 300 g sezamu
- 1/3 szklanki oleju
Wykonanie:
- Ziarna sezamu podprażyłam na suchej patelni, pilnując żeby ziarna zrumieniły się a nie przypaliły. Przypalony sezam gorzknieje i na nic nam się nie przyda.
- W blenderze, w wysokim pojemniku miksujemy ziarna sezamu stopniowo dolewając olej- miksujemy tak długo aż uzyskamy gładką pastę a ziarna sezamu nie będą widoczne, trwa to około 10 minut. Pasta ma fajny orzechowy posmak. ;)
Wykonanie ciastek:
- Za pomocą miksera z hakiem mieszamy wszystkie składniki. Na końcu dosypujemy posiekane daktyle. Ciasto wyjdzie dość zwarte, trochę klejące- nie należy jednak dosypywać mąki. Dłońmi nabieramy porcje ciasta, formujemy kulki, które spłaszczamy i przekładamy na blachę z wyposażenia piekarnika, wyłożoną papierem do pieczenia. Ciastka pieczemy w temperaturze 170 stopni przez około 15 minut- ja piekłam 13. Należy je wyjąć z piekarnika gdy są lekko złote. Smacznego :)
Składniki:
- 3/4 szklanki pasty tahiny
- 2 szklanki mąki pszennej
- 3/4 szklanki jasnego cukru brązowego
- 1/2 łyżeczki mielonego kardamonu ( pominęłam bo nie udało mi się kupić, użyłam 1/2 łyżeczki mielonych goździków, i kilka szczypt cynamonu)
- 2 łyżki miodu
- szczypta soli
- 2/3 szklanki płynnego masła
- 1 jajo
- 150 g posiekanych daktyli
Przepis na pastę tahiny ( na około 1 szklankę)
- 300 g sezamu
- 1/3 szklanki oleju
Wykonanie:
- Ziarna sezamu podprażyłam na suchej patelni, pilnując żeby ziarna zrumieniły się a nie przypaliły. Przypalony sezam gorzknieje i na nic nam się nie przyda.
- W blenderze, w wysokim pojemniku miksujemy ziarna sezamu stopniowo dolewając olej- miksujemy tak długo aż uzyskamy gładką pastę a ziarna sezamu nie będą widoczne, trwa to około 10 minut. Pasta ma fajny orzechowy posmak. ;)
Wykonanie ciastek:
- Za pomocą miksera z hakiem mieszamy wszystkie składniki. Na końcu dosypujemy posiekane daktyle. Ciasto wyjdzie dość zwarte, trochę klejące- nie należy jednak dosypywać mąki. Dłońmi nabieramy porcje ciasta, formujemy kulki, które spłaszczamy i przekładamy na blachę z wyposażenia piekarnika, wyłożoną papierem do pieczenia. Ciastka pieczemy w temperaturze 170 stopni przez około 15 minut- ja piekłam 13. Należy je wyjąć z piekarnika gdy są lekko złote. Smacznego :)
poniedziałek, 6 lutego 2012
Ciastka z maslem orzechowym i czekoladą
Ostatni weekend upłynął mi na pieczeniu ciastek. Na blogu Dorotus, który jest skarbnicą przepisów na słodkości znalazłam ciekawie zapowiadający się przepis na ciasta z masłem orzechowym- wypróbowałam i szczerze polecam, bo ciasteczka są mięsiste, wilgotne w środku, sycące i przepyszne. Przepis z którego korzystałam znajdziecie tu.
Składniki:
- 1.5 szklanki mąki pszennej
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- słoik masła orzechowego ( waga 350, użyłam firmy Sante, która deklaruje 90% orzechów w maśle)
- 60 g miękkiego masła
- 1 szklanka jasnego brązowego cukru trzcinowego
- 2 duże jajka ( dałam 3 małe)
- 240 g czekolady w pastylkach lub posiekanej ( użyłam 200 g gorzkiej o zawartości 70% kakao)
Wykonanie:
- Przy pomocy miksera ucieramy masło, masło orzechowe i cukier do uzyskania jednolitej konsystencji, następnie kolejno dodajemy jajka.
- Do uzyskanej masy dodajemy przesianą mąkę z sodą i dokładnie mieszamy. Na samym końcu dodajemy czekoladowe pastylki albo posiekaną czekoladę.
- Łyżką nabieramy porcje ciasta, formujemy w dłoniach kulki, lekko rozpłaszczamy i przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Ciasteczka nie rozlewają się ani nie rosną bardzo w czasie pieczenia, które powinno trwać około 13 minut w temp. 180 stopni.
Składniki:
- 1.5 szklanki mąki pszennej
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- słoik masła orzechowego ( waga 350, użyłam firmy Sante, która deklaruje 90% orzechów w maśle)
- 60 g miękkiego masła
- 1 szklanka jasnego brązowego cukru trzcinowego
- 2 duże jajka ( dałam 3 małe)
- 240 g czekolady w pastylkach lub posiekanej ( użyłam 200 g gorzkiej o zawartości 70% kakao)
Wykonanie:
- Przy pomocy miksera ucieramy masło, masło orzechowe i cukier do uzyskania jednolitej konsystencji, następnie kolejno dodajemy jajka.
- Do uzyskanej masy dodajemy przesianą mąkę z sodą i dokładnie mieszamy. Na samym końcu dodajemy czekoladowe pastylki albo posiekaną czekoladę.
- Łyżką nabieramy porcje ciasta, formujemy w dłoniach kulki, lekko rozpłaszczamy i przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Ciasteczka nie rozlewają się ani nie rosną bardzo w czasie pieczenia, które powinno trwać około 13 minut w temp. 180 stopni.
sobota, 4 lutego 2012
Maslane ciasteczka sable
Chciałam zrobić te ciasteczka już dawno. Dlaczego? Są mega smaczne. Najlepsze maślane ciastka jakie w życiu jadłam- dostałam od koleżanki blogerki do posmakowania i wpadłam. Biłam się z myślami czy opublikować post, gdyż moje trochę nie wyszły -dałam za mało mąki i ciasteczka się bardzo rozlały, bardziej niż powinny, w smaku jednak są dobre, a wiem że Wam wyjdą jeszcze lepsze :) Zatem jeśli będziecie mieli dylemat- dodać jeszcze ciut mąki czy nie: wybierzcie tak, dodać, zachowując jednak zdrowy rozsądek- te ciastka są najpyszniejsze na świecie właśnie dlatego że mają taki delikatny maślany smak, którego nie chcemy zepsuć zbyt duża zawartością mąki w cieście. Bardzo długi wstęp, zatem przechodzę do konkretów. Przepis cytuję za Meg, która prowadzi bloga teraz- tarta. Link do przepisu tu.
Składniki ( zrobiłam z podwójnej porcji- wyszło mi około 30 szt.)
- 175 g miękkiego masła
- 75 g cukru
- 250 g mąki pszennej
- 1 łyżeczka cukru waniliowego
- szczypta soli
- 1 łyżka mleka
dodatek: posiekana tabliczka gorzkiej czekolady
Miękkie masło ucieramy z cukrem i mlekiem do uzyskania gładkiej masy, następnie dodajemy przesianą mąkę z szczyptą soli- całość mieszamy dokładnie do uzyskania jednolitego ciasta. Jeśli używamy dodatków (siekanych bakalii, czekolady) to dodajemy ja na końcu delikatnie łącząc z resztą składników. Ciasto wychodzi klejące i miękkie. Uważam ze można dodać ciut więcej mąki- ja używałam mąki extra tortowej typ 405 i prawdopodobnie tak drobnej mąki należało dać od początku więcej. Ciasto przekładamy na folię spożywczą, zawijamy i formujemy wałek, który przekładamy do lodówki do schłodzenia, najlepiej na całą noc. Ja swój zamroziłam, a przed pieczeniem wyjęłam żeby trochę odtajał i łatwiej dał się kroić. Ciasto kroimy na plastry- ja swoje kroiłam na grubość 1 cm. Pieczemy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Należy zachować duże odległości między ciastkami bo bardzo się rozlewają. Ja swoje piekłam przez około 8 minut w temp. 170 stopni.
Składniki ( zrobiłam z podwójnej porcji- wyszło mi około 30 szt.)
- 175 g miękkiego masła
- 75 g cukru
- 250 g mąki pszennej
- 1 łyżeczka cukru waniliowego
- szczypta soli
- 1 łyżka mleka
dodatek: posiekana tabliczka gorzkiej czekolady
Miękkie masło ucieramy z cukrem i mlekiem do uzyskania gładkiej masy, następnie dodajemy przesianą mąkę z szczyptą soli- całość mieszamy dokładnie do uzyskania jednolitego ciasta. Jeśli używamy dodatków (siekanych bakalii, czekolady) to dodajemy ja na końcu delikatnie łącząc z resztą składników. Ciasto wychodzi klejące i miękkie. Uważam ze można dodać ciut więcej mąki- ja używałam mąki extra tortowej typ 405 i prawdopodobnie tak drobnej mąki należało dać od początku więcej. Ciasto przekładamy na folię spożywczą, zawijamy i formujemy wałek, który przekładamy do lodówki do schłodzenia, najlepiej na całą noc. Ja swój zamroziłam, a przed pieczeniem wyjęłam żeby trochę odtajał i łatwiej dał się kroić. Ciasto kroimy na plastry- ja swoje kroiłam na grubość 1 cm. Pieczemy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Należy zachować duże odległości między ciastkami bo bardzo się rozlewają. Ja swoje piekłam przez około 8 minut w temp. 170 stopni.
wtorek, 31 stycznia 2012
Ciasteczka imbirowo-pomaranczowe
Przepis podejrzałam na blogu kalejdoskop kulinarny, jest pod tym adresem klik. Moje ciasteczka wyglądają inaczej, ale myślę że to przez solidną porcję melasy, która z natury jest ciemnobrązowa. Zaraz po upieczeniu miękkie, rozpływające się w ustach, gdy wystygną kruszeją. Szybkie w przygotowaniu i pieczeniu. Polecam do wypróbowania. Przepis podaję za autorką kalejdoskopu kulinarnego, moje zmiany w nawiasach.
Składniki
- 350 g mąki ( dałam 380 g mąki typ 405, ekstra tortowa)
- 3.5 łyżeczki proszku do pieczenia ( dałam tylko 1.5)
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 1 łyżka imbiru
- szczypta soli
- 225 g cukru (dałam tylko około 70g - ciasteczka były wystarczająco słodkie)
- 125 g masła
- 90 g melasy
- 1 rozbełtane jajko
- 1 łyżeczka skórki pomarańczowej ( dałam 2 duże łyżki)
Wykonanie:
- masło i melasę podgrzałam w rondelku do połączenia składników; odstawiłam do przestudzenia
- sypkie składniki czyli mąkę, cukier, imbir, sól, proszek do pieczenia i sodę wymieszałam w misce, dodałam masę melisowo- maślaną, rozbełtane jajko i skórkę z pomarańczy i wyrobiłam na elastyczną masę za pomocą miksera wyposażonego w hak do ciasta drożdżowego, a na koniec wyrobiłam ręką. Z uzyskanego ciasta formowałam kulki wielkości mandarynki, rozpłaszczałam w dłoni i układałam na blasze z wyposażenia piekarnika uprzednio wyłożoną folią do pieczenia.Uwaga- ciasteczka dość mocno rosną, więc warto zachować odstęp między nimi.
Polecam robić dość duże ciasteczka, będą wilgotniejsze w środku po upieczeniu, słowem mniej kruche. Ciasteczka piekłam w temperaturze 160 stopni przez 18 minut.
Składniki
- 350 g mąki ( dałam 380 g mąki typ 405, ekstra tortowa)
- 3.5 łyżeczki proszku do pieczenia ( dałam tylko 1.5)
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 1 łyżka imbiru
- szczypta soli
- 225 g cukru (dałam tylko około 70g - ciasteczka były wystarczająco słodkie)
- 125 g masła
- 90 g melasy
- 1 rozbełtane jajko
- 1 łyżeczka skórki pomarańczowej ( dałam 2 duże łyżki)
Wykonanie:
- masło i melasę podgrzałam w rondelku do połączenia składników; odstawiłam do przestudzenia
- sypkie składniki czyli mąkę, cukier, imbir, sól, proszek do pieczenia i sodę wymieszałam w misce, dodałam masę melisowo- maślaną, rozbełtane jajko i skórkę z pomarańczy i wyrobiłam na elastyczną masę za pomocą miksera wyposażonego w hak do ciasta drożdżowego, a na koniec wyrobiłam ręką. Z uzyskanego ciasta formowałam kulki wielkości mandarynki, rozpłaszczałam w dłoni i układałam na blasze z wyposażenia piekarnika uprzednio wyłożoną folią do pieczenia.Uwaga- ciasteczka dość mocno rosną, więc warto zachować odstęp między nimi.
Polecam robić dość duże ciasteczka, będą wilgotniejsze w środku po upieczeniu, słowem mniej kruche. Ciasteczka piekłam w temperaturze 160 stopni przez 18 minut.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























