Nie wiem dlaczego dopiero teraz podaję przepis na mój chleb codzienny. Jest bardzo prosty do wykonania, ma super sprężysty miąższ z dużymi dziurami, jest na zakwasie i czas jego przygotowania ( łącznie z pieczeniem) to około trzy godziny. Żeby podnieść jego atrakcyjność dodam, że składniki mieszamy łyżką, chleb nie wymaga ponownego wyrastania i formowania. To jak, pieczemy?
składniki na jeden bochenek o wadze około 600 g: ( chleb wymaga pieczenia w formiem ja używam dużej do keksa)
- 1 szklanka mąki żytniej 720
- 1 1/2 szklanki mąki pszennej ( używam zamiennie, 450, 550, 650 )
- 1/2 szklanki mąki pszennej graham ( 1850 )
- 3/4 szklanki aktywnego zakwasu żytniego
- 1 stołowa płaska łyżka soli
- 1 2/3 szklanki ciepłej wody
- świeże drożdże ( kawałeczek około 1,5 cm )
- otręby ( dodatkowo, do wysypania formy )
Wykonanie:
- do miski wsypujemy wszystkie rodzaje mąki, sól, dodajemy zakwas i drożdże rozpuszczone w połowie szklanki wody ( odejmujemy z ilości powyżej). Zaczynamy mieszać łyżką i stopniowo dodajemy wodę. Chcemy uzyskać ciasto konsystencji gęstego jogurtu/ śmietany. Mieszamy do momentu aż ciasto jest dość elastyczne, daje się rozciągąć na łyżce. Ilość wody decyduje o czasie pieczenia ale i o miąższu jaki uzyskamy. Większe "dziury" będzie miał chleb z większą ilością wody- ale będzie też delikatniejszy i może się rwać podczas krojenia. Chleb z mniejszą ilością płynu na pewno będzie bardziej zwarty ale też zacznie szybciej wysychać. Polecam eksperymenty w tej dziedzinie, w krótce będziecie wiedzieć ile wasza mąką wody zabierze, zeby chleb był taki jak lubicie.
- wymieszane ciasto odstawiamy w misce do przefermentowania- ja odstawiam na 2 godziny w ciepłe miejsce ( u mnie łazienka), a jak mi się bardzo spieszy odstawiam miskę na grzejnik lub w jego pobliże.
- ciasto powinno zrobić się wyraźnie rzadkie po owych 2 godzinach, wystarczy je przelać do foremki wysmarowanej olejem i wysypanej otrębami. Po wierzchu możemy lekko oprószyć mąką, nada mu to trochę rustykalny charakter ale przy okazji unikniemy spalenia skórki z wierzchu. Chleb pieczemy w bardzo wysokiej temperaturze- u mnie 220 stopni przez godzinę. Jeśli po tym czasie skórka jest blada to pieczemy dalej około 10-15 minut. Upieczony chleb wyjmujemy formy ( jeśli forma była przygotowana jak pisałam wcześniej nie będzie z tym żadnego problemu). Studzimy, a ostudzony przechowujemy owinięty lnianą ściereczką. Chleb z tego przepisu wychodzi mi zawsze, ma wspaniałą chrupiącą skórkę.
Polecam!!!