Pyszna malezyjska zupa, pełna aromatów i smaków. Przyjemnie słodka, kwaśna, słona i ostra. Bardzo przyjemne doświadczenie kulinarne. Zupa wymaga dość wielu składników, ale jeśli jesteście ciekawi jak smakuje ta narodowa malezyjska potrawa zakupcie wszystkie potrzebne składniki i gotujcie. Będziecie zachwyceni :) Zresztą, zupa ta pozwala na szeroką interpretację, w zależności od pory roku- można dorzucić liściastej kapusty pak choi lub poprzestać tylko na głównych składnikach. Jak macie ochotę, co macie w spiżarni. Najlepiej ugotujcie i oceńcie :) Podstawą zupy zawsze jest pasta na, która składają się czosnek, chili, imbir.
Składniki:
- 1 łyżka sosu sambal oelek lub po prostu: 2 pikantne papryczki chili, spora szczypta soli, cukru brązowego, 2 ząbki czosnku, łyżeczka octu lub soku z limonki- wszystko ucieramy w możdzieżu na pastę
- 1 spora szalotka, drobno poszatkowana
- 5 cm kawałek imbiru
- 500 g mięsa z kurczaka- piersi/ udek pokrojone w kawałki na jeden kęs
- 250 g krewetek
- 1 limonka- sok i otarta skórka
- kilka łodyg trawy cytrynowej lub liście kafiru
- kilka suszonych grzybów mun
- 1 czerwona papryka
- 1 żółta papryka
- 2 1/2 litra bulionu z kurczaka
- 1 puszka mleka kokosowego
- 2 łyżki brązowego cukru
- 2 łyżki curry
- 2 łyżki sosu sojowego
- 3 łyżki sosu rybnego
- 300 g kiełków fasoli mung
- 200 g pędów bambusa
- pęczek kolendry/ szczypiorku
- makaron chiński ryżowy lub jajeczny
Wykonanie:
- wszystkie warzywa, pędy mabusa kroimy w cienkie paseczki, szalotke drobno siekamy, ocieramy skórkę z limonki i wyciskamy do miseczki sok
- grzyby moczmy w gorącej wodzie 10 minut, a potem kroimy w cienkie paski
- w garnku z grubym dnem na 2 łyżkach oleju podsmażamy mięso z kurczaka, gdy się lekko zrumieni dodajemy sos sambal oelek, lub naszą własną pastę z chili, imbiru i czosnku, posiekaną szalotkę, curry, otartą skórkę z limonki. Przesmażamy wszystko razem przez kilka minut. Dodajemy pędy bambusa, paprykę, grzyby, łodygi (zmiażdżone) trawy cytrynowej lub liście kafiru, smażymy razem kilka minut. Zalewamy bulionem, mlekiem kokosowym, dodajemy sos sojowy i rybny, sok z limonki, cukier, doprowadzamy do wrzenia. Po zagotowaniu wrzucamy oczyszone krewetki (surowe lub gotowane) kiełki fasoli i usuwamy łodygi trway cytrynowej albo liście kafiru. Całość gotujemy razem kilka minut. Podajemy z makaronem i zieleniną- czym lubcie.
* zainspirował mnie ten przepis
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bambus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bambus. Pokaż wszystkie posty
piątek, 11 grudnia 2015
wtorek, 16 kwietnia 2013
Wieprzowina po chińsku
Moja wariacja na temat kuchni chińskiej. Znudzona smakiem wieprzowiny, którą przyrządzam zwykle postanowiłam zrobić ją inaczej. W gotowaniu po azjatycku nie mam wielkiej wprawy, wiem że trzeba osiągnąć równowagę smaków słonego, ostrego, kwaśnego. No to zaczęłam działać :) Mięso jest zamarynowane przez około pół godziny w prostej marynacie z sosu sojowego, czosnku, brązowego cukru, drobno posiekanej papryczki chili i wina ( białego bo nie mam ryżowego). Krótkie smażenie cienko pokrojonego mięsa sprawia że jest soczyste. Warzywa ale dente, do tego sos z marynaty. Przygotowałam całe danie w około godzinę. Podałam z brązowym ryżem- mało azjatyckim, ale tylko taki lubię. Możecie danie podać z makaronem ryżowym. Zatem do dzieła.
Składniki:
- 400 g wieprzowiny, użyłam łopatki, pokrojonej w plastry grubości około 0,5 cm
- zielona papryka
- 1 średnia marchew
- kawałek imbiru pokrojonego w cienkie paski
- pędy bambusa pokrojone w paski (około 2 łyżek)
- dymka- część biała i zielona osobno
do marynaty:
- pół szklanki ciemnego sosu sojowego
- drobno posiekana chili- u mnie z nasionkami
- 2 ząbki czosnku
- 2 łyżki brązowego cukru
- 2 chlusty białego wytrawnego wina
Wykonanie:
- mięso kroimy w cienkie plastry
- sos sojowy, cukier, posiekany czosnek zagotowujemy razem. Do stygnącej marynaty dodajemy mięso, chili, wino i odstawiamy na około pół godziny. W międzyczasie przygotowujemy warzywa: paprykę kroimy w długie cienkie paski, podobnie postępujemy z marchewką, imbirem i pędami bambusa. Dymkę kroimy w plasterki- osobno część białą i zieloną
- zamarynowane mięso odsączamy z marynaty i smażymy partiami na rozgrzanym oleju- po kilka minut- tylko do zrumienienia- cienko podsmażone mięso szybko się usmaży, zbyt długa obróbka termiczna spowoduje że mięso stanie się twarde! Mięso smażymy partiami, bo próba usmażenia całości skończy się jego uduszeniem, czego nie chcemy.
- usmażone mięso odkładamy na talerz, na tej samej patelni smażymy warzywa- od najtwardszych- wrzucamy na patelnie marchewkę, gdy trochę zmięknie dodajemy paprykę, imbir, bambus. Przesmażamy całość aż warzywa przestaną być surowe, jednak dalej będą sprężyste i chrupiące. Na samym końcu dodajemy białą cześć dymki, marynatę z mięsa i na mocnym ogniu przesmażamy chwilę. Do gotowych warzyw dodajemy mięso, podgrzewamy minutkę razem. Podajemy z ryżem lub makaronem ryżowym. Mięso przed samym podaniem posypujemy zieloną częścią dymki. Smacznego!
Składniki:
- 400 g wieprzowiny, użyłam łopatki, pokrojonej w plastry grubości około 0,5 cm
- zielona papryka
- 1 średnia marchew
- kawałek imbiru pokrojonego w cienkie paski
- pędy bambusa pokrojone w paski (około 2 łyżek)
- dymka- część biała i zielona osobno
do marynaty:
- pół szklanki ciemnego sosu sojowego
- drobno posiekana chili- u mnie z nasionkami
- 2 ząbki czosnku
- 2 łyżki brązowego cukru
- 2 chlusty białego wytrawnego wina
Wykonanie:
- mięso kroimy w cienkie plastry
- sos sojowy, cukier, posiekany czosnek zagotowujemy razem. Do stygnącej marynaty dodajemy mięso, chili, wino i odstawiamy na około pół godziny. W międzyczasie przygotowujemy warzywa: paprykę kroimy w długie cienkie paski, podobnie postępujemy z marchewką, imbirem i pędami bambusa. Dymkę kroimy w plasterki- osobno część białą i zieloną
- zamarynowane mięso odsączamy z marynaty i smażymy partiami na rozgrzanym oleju- po kilka minut- tylko do zrumienienia- cienko podsmażone mięso szybko się usmaży, zbyt długa obróbka termiczna spowoduje że mięso stanie się twarde! Mięso smażymy partiami, bo próba usmażenia całości skończy się jego uduszeniem, czego nie chcemy.
- usmażone mięso odkładamy na talerz, na tej samej patelni smażymy warzywa- od najtwardszych- wrzucamy na patelnie marchewkę, gdy trochę zmięknie dodajemy paprykę, imbir, bambus. Przesmażamy całość aż warzywa przestaną być surowe, jednak dalej będą sprężyste i chrupiące. Na samym końcu dodajemy białą cześć dymki, marynatę z mięsa i na mocnym ogniu przesmażamy chwilę. Do gotowych warzyw dodajemy mięso, podgrzewamy minutkę razem. Podajemy z ryżem lub makaronem ryżowym. Mięso przed samym podaniem posypujemy zieloną częścią dymki. Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)


