wtorek, 26 kwietnia 2016

Pszenne tortille

Jeśli macie ochotę zrobić domowe tortille to nic Was nie powinno powstrzymać :) Kupne kłują w oczy chemicznym, kwaśnym zapachem konserwantów, a domowe tortille to tylko kilka minut na zagniatania ciasta i pół godziny na jego odpoczynek. Samo rozwałkowanie i podpieczenie to kilka minut. Warto zrobić je samemu.


Składniki na 8 sztuk (średnica około 23 cm)
- 350 g mąki pszennej
- 220 ml gorącej wody
- 1/2 łyżeczka soli
- 5 łyżek oliwy



Przygotowanie:
- mąkę przesiewamy do miski, mieszamy z solą i oliwą. Dodajemy gorącą wodę i wyrabiamy- najlepiej na początku mikserem a potem ręcznie. Oczywiście można od początku rękoma tylko uważacje żeby nie poparzyć dłoni (gorąca woda!). Wyrobione ciasto powinno być gładkie, elastyczne i nie kleić się. Odstawiamy je szczelnie przykryte na 30 minut żeby odpoczęło. Po tym czasie kulę lekko rozpłaszczamy, dzielimy na 8 częścii po kolei wałkujemy każdą cześć na cienki placek (staramy się nadać mu w miarę regularny kształt ale jak wam wyjdzie mniej kształtny nic się nie stanie ;) i opiekamy na suchej patelni aż na cieście zaczną powstawać brązowe plamki. Opiekamy z każdej strony. Placki przechowujemy szczelnie przykryte żeby nie wyschły do 3 dni w lodówce. Przed użyciem warto je lekko podgrzać przez chwilę na patelni. Smacznego!

* przepis pochodzi z tej strony

piątek, 22 kwietnia 2016

Ciasto prince polo (z masą śmietankową, wafelkami i brzoskwiniami)

Bardzo fajne, letnie ciasto z masą ze śmietany kremówki w której znajdziecie kilka niespodzianek: pokruszone wafelki w typie prince polo, wiórki czekolady i brzoskwinie. Ciasto idealnie będzie pasować na proszoną herbatkę albo małe święto rodzinne- imieniny, urodziny, bo jest go cała duża blacha. Wykonanie nie jest wcale bardzo pracochłonne, wiecie jak nie lubię skomplikowanych w wykonaniu ciast. Przygotowania najlepiej rozłożyć na dwa dni. Wieczór "przed" pieczemy biszkopt a nazajutrz rano przygotowujemy masę śmietankową z dodatkami. Schłodzi się do odpowiedniej temperatury i konsystencji do popołudnia. Ciasto z samymi zaletami: lekkie, smaczne i z bajerami :)


Składniki na prostokątną blachę (25x35 cm)
* biszkopt:
- 4 jaja
- 2/3 szklanki cukru
- 2/3 szklanki mąki pszennej
* masa śmietanowa:
- 3 kubki po 200 g śmietany kremówki 30% lub 36% mocno schłodzonej (to ważne!)
- puszka brzoskwiń w syropie (waga samych owoców około 400 g + syrop)
- 3-4 wafelki typu prince polo- wybierzcie ulubione
- 100 g gorzekiej czekolady
- 1 galaretka pomarańczowa lub cytrynowa


Wykonanie:
* biszkopt: rozdzielić żółtka od białek. Te ostatnie ubić na sztywną pianę po koniec dodając stopniowo cukier- ubijamy do uzyskania sztywnej i błyszczącej piany. Następnie dodajemy żółtka- jedno po drugim. Do tak uzyskanej masy dodajemy przesianą makę i delikatnie łączymy całość. Ja robię to trzepaczką balonową żeby nie zniszczyć struktury piany. Ciasto na biszopt przekładamy do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170 stopni na około 25-30 minut. Pieczemy biszkopt do uzyskania złotego koloru i suchego patyczka. Upieczone ciasto upuszczamy w formie na podłogę z 40 cm żeby pozbyć się nadmiaru powietrza i odstawiamy do całkowitego wystudzenia- najlepiej na całą noc. (Jak wystygnie owiajmy szczelnie żeby nie wyschło i przechowujemy w temperaturze pokojowej).
* masa śmietanowa:
- galaretkę przygotowujemy zmniejsząc ilość przewidzianej wody do około 300 ml. Studzimy i odstawiamy. Potrzebujemy galaretki wyraźnie tężejącej ale jeszcze płynnej,
- brzoskiwnie odsączamy z syropu i kroimy w kostkę
- syropem z zalewy nasączamy biszkopt (wykorzystujemy kilka łyżek, nie zużywajcie całego syropu)
- czekoladę ścieramy na dużych oczkach tarki
- wafelki łamiemy w palcach na okruchy- im większe kawałki tym bardziej wyczuwalne będą podczas jedzenia
- śmietanę kremówkę ubijamy na sztywno i na samym końcu dodajemy partiami wcześniej przygotowaną i wystudzoną galaretkę. Ubijamy całość przez chwilę a następnie dodajemy brzoskwinie, startą czekoladę i pokruszone wafelki. Mieszamy wszystko razem i nakładamy na nasączony biszkopt. Wyrównujemy masę i wstawiamy do lodówki do schłodzenia. Ciasto najlepiej przechowywać przykryte w lodówce.

*przepis z Moich Wypieków z moimi modyfikacjami

środa, 20 kwietnia 2016

Śniadaniowe placki z płatków owsianych

Pyszne, chrupiące placuszki z płatków owsianych. Samo zdrowie! Jeśli szukacie małej odmiany na śniadanie jak znalazł :) Przepis pochodzi stąd.


Składniki (kilkanaście placuszków)
- 1 1/2 szklanki płatków owsianych
- 1 jabłko
- 1 banan
- 2 łyżeczki siemienia lnianego
- 2 łyżeczki cynamonu
- 1 jajo
- kilka łyżek mąki
- 1 1/2 szklanki wody/ mleka lub pół na pół
- olej rzepakowy/ kokosowy do smażenia
- konfitura, miód lub jogurt z owocami do podania- wedle upodobań

Wykonanie:
- część płatków mielimy w blenderze część zostawiamy w całości.
- jabłko ścieramy na dużych oczakch tarki, banan rozgniatamy widelcem
- ciasto: płatki mieszamy z resztą składnikó sypkich i dodajemy owoce. Powstała masa może się wydawać dość rzadka i wtedy są dwa wyjścia: albo czekamy pół godziny aż płatki wchłoną płyn i ciasto będzie gęstsze, albo dodajemy od razy pół szklanki mąki pszennej (uwaga: mimo odczekania 30 minut może się zdarzyć że ciasto dalej będzie za rzadkie i wówczas trzeba się będzie posiłkować mąką mimo wszystko).
- placuszki smażymy na porządnie rozgrzanej patelni z obu stron. Przewracamy gdy są usmażone na złoto. Podajemy z wybranymi dodatkami.

piątek, 15 kwietnia 2016

Wegańskie brownie z malinami

Najpyszniejsze z pysznych! Maziste, gęste, słodkie i pełne smaku. Brownie idealne, maksymalna przyjemność dla wszystkich łasuchów! Będziecie zadowoleni, mimo że w cieście nie ma grama masła i jaj. No dobra, ja trochę oszukałam i zamieniłam podane w przepisie nasiona chia, których nie miałam na jajko, ale równie dobrze możecie użyć banana i będzie pełnoprawne wegańskie brownie. Jest naprawdę pyszne. Będziecie zachwyceni. Idealny deser na weekend. Przepis za Liską. Aha, oryginalnie przepis jest na babeczki, ja upiekłam w tortownicy- takie ciasto piekłam prawie 2 razy dłużej, około 50-55 minut. Jeśli chcecie upiec muffiny zajrzyjcie do Liski po szczegóły.


Składniki (piekłam w tortownicy 23 cm średnicy):
- 500 g batatów
- 100 g dobrej jakości kakao
- 130 g brązowego cukru albo miodu/ albo innego słodzika
- 1 łyżka domowego cukru z prawdziwą wanilią
- 1 łyżka nasion chia namoczonych w 4 łyżkach soku jabłkowego/ albo pół banana/ albo jajko (ale to już nie będzie wegańskie ciasto!)
- 50 g miękkiego oleju kokosowego
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 2 garści malin (świeżych lub mrożonych)


Wykonanie:
- bataty obrać, pokroić w kostkę i ugotować na parze do miękkości
- w misce połączyć wszystkie składniki oprócz malin. Można zblendować ja jednak połączyłam wszystko za pomocą łyżki, bataty dały się przemienić w gładkie puree bez najmniejszego problemu.
- tortownicę wykładamy papierem do pieczenia, przekładamy ciasto do formy, wyrównujemy, na wierzchu układamy owoce, lekko wciskając do środka. Swoje brownie piekłam w temperaturze około 170 stopni przez 55 minut. Jeśli zrobicie muffiny trzeba piec odpowiednio krócej, Liska poleca około 20 minut.
- ciasto po upieczeniu trochę stężeje, a jeszcze bardziej gdy schłodzicie je w lodówce, jednak najlepiej smakuje w temperaturze pokojowej i warto o tym pamiętać :)

Smacznego!

piątek, 8 kwietnia 2016

Zapiekanka z warzyw i boczku w śmietanowym sosie

Ta aromatyczna zapiekanka powstała z potrzeby przygotowania lunchu do pracy :) Wykorzystałam w niej wiele składników, więc to danie bardzo w stylu "co sie nawinie", możecie potraktować ją jako źródło inspiracji i zrobić po swojemu :) Świetnie spisuje się w roli samodzielnego dania, ale możecie ją zapakować i zabrać do pracy.


składniki na 2-3 porcje:
- 2 bulwy topinamburu
- pół średniej wielkości słodkiego ziemniaka
- 300 g pieczarek
- 3 ząbki czosnku
- pół kostki sera feta
- 3-4 plastry zgrilowanego surowego boczku albo kilka plastrów boczku wędzonego
- sól, pieprz, chili, oregano, oliwa
- mały kubek śmietany kremówki


Wykonanie:
- warzywa szorujemy, topinambur kroimy w plastry, słodki ziemniak obieramy i również kroimy w plastry 2-3 mm grubości
- pieczarki kroimy na pół lub ćwiartki w zalezności od wielkości i podmażamy na złoto na mocno rozgrzanej patelni- najlepiej partiami żeby nie zaczęły się dusić- nie solimy ich przed smażeniem bo puszczą baaardzo dużo wody
- boczek przyprawiamy do smaku i grillujemy na złoto, i po ostudzeniu kroimy w mniejsze kawałki. Boczek wędzony tylko kroimy w kostkę.
- ser feta kroimy w kostkę
- zapiekanka: warzywa mieszamy, doprawiamy do smaku, mieszamy z fetą i boczkiem i zalewamy śmietanką. Zapiekamy przez około 40 minut aż wszystkie warzywa zmiękną. Smacznego!

piątek, 1 kwietnia 2016

Sałatka z rukolą, pomarańczą i lekkim dressingiem

Lekka i smaczna i dla odmiany po wielkanocnym świętowaniu pieczonymi mięsami, kiełbasami i pasztetami. Pyszna sama w sobie jako lekki lunch albo jako dodatek do czegoś konkretniejszego. Jak macie ochotę. Jak zawsze kilka składników i można zajadać.


Składniki na 2-3 porcje:
- 100 g rucoli (albo miks sałat, jeśli wolcie)
- fileciki wycięte z jednej pomarańczy
- dwie garści orzechów i pestek: u mnie orzechy laskowe i pestki słonecznika
* dressing: sok z połowy cytryny, płaska łyżeczka musztardy, łyżeczka miodu, 3 łyżki oliwy z oliwek


Wykonanie:
- wybraną sałatę umyć, osuszyć  przełożyć do miski
- filciki pomarańczy podzielić na mniejsze kawałki
- orzechy i pestki uprażyć na suchej patelni, przesiekać z grubsza
- wszystkie składniki dresingu wymieszać ze sobą (przekładam wszystko do małego słoiczka i potrząsam kilka razy aż powstanie jednolita emulsja)
- tak przygotowane składniki wystarczy wymieszać ze sobą i polać na koniec dressiniem.

* przepis pochodzi stąd 

czwartek, 24 marca 2016

Żurek na domowym zakwasie

Pierwszy raz w życiu robiłam tę zupę :) Nie była specjalnie popularna u mnie w domu, gościła na naszych stołach tylko z okazji świąt wielkanocnych. Gdy już zapadła decyzja że gotujemy ją na święta, postanowiłam ugotować ją jak należy :) Pięć dni przed świętami nastawiłam zakwas na żurek a w sobotę przystąpiłam do dzieła. Zupa wyszła syta, odpowiednio kwaśna, aromatyczna. Bardzo polecam :)


Składniki na 4 porcje (2 litry zupy)
- 1/2 litra zakwasu na żurek
- wędzone żeberka lub inne mięso na wywar (możecie ugotować też wersję bezmięsną, tylko na warzywnym wywarze)
- warzywa na bulion: 2 średni marchewki, 2 pietruszki, 2 rozgniecione ząbki czosnku, mała cebula przekrojona na pół (w łusce), kawałek pora i selera
- warzywa do zupy: 2-3 średniej wielkości ziemniaki, mała marchewka pokrojona w plasterki
- przyprawy: sól, pieprz, ziele angielskie, liść laurowy i majeranek

Wykonanie:
- do garnka wlewamy około 1 1/2 litra wody. Z mięsa, warzyw, z dodatkiem przypraw gotujemy wywar. Ja gotowałam przez około godzinę/półtorej. Wyjmujemy mięso z bulionu i większość warzyw (oddały już smak podczas gotowania), do garnka wkładamy pokrojone w kostkę ziemianki i marchewkę w plasterkach. Gotujemy aż warzywa zmiękną. Na samym końcu wlewamy wymieszany łyżką zakwas. Mieszamy zupę, która zgęstnieje po dodaniu zakwasu. Doprawiamy do smaku majerankiem i w razie potrzeby solą czy pieprzem. Ja dodaje jeszcze do zupy ugotowane wcześniej mięso z żeberek, porwane w palcach na mniejsze kawałki.
- zupę serwujemy solo, z jajkiem ugotowanym na twardo albo białą kiełbasą- kto co lubi. Ja lubię smak wędzonki i już nie dodaje kiełbasy. Ale eksperymenty wskazane :)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...