Moja całkowita improwizacja w temacie muffinek. W smaku karmelowo- korzenne z nutą kawy.
składniki:
- 2 szkl. mąki
- 3 łyżki cukru
- 1 łyżka miodu
- szklanka jogurtu o smaku kawowym
- 1 łyżka przyprawy korzennej do pierników
- 1 łyżeczka espresso
- 2 batony lion pokrojone w kawałki
- 1/4 szkl. oleju
- 1 duże jajko
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Wykonanie w przypadku muffin to kilka machnięć łyżka. Należy wymieszać osobno składniki suche i mokre, a następnie połączyć oba rodzaje tylko do wymieszania, ciasto może mieć grudki. Do gotowego ciasta trzeba dosypać kawałki batona lion, a nastepnie wypełnić foremki do 2/3 wysokości. Czas pieczenia około 20 minut w temp. 170 stopni C.
sobota, 16 kwietnia 2011
wtorek, 12 kwietnia 2011
Makaron z oliwą, czosnkiem i pomidorami, okraszony mozzarellą
Dziś propozycja na błyskawiczny makaron, prosty w przygotowaniu a przy okazji bardzo smaczny :)
Składniki:
- makaron spaghetti
- 4-5 ząbków czosnku
-oliwa z oliwek
- 2 pozbawione skórki i miąższu pomidory pokrojone w kostkę
- natka pietruszki
- kulka mozzarelli
- sól i pieprz do smaku
Żeby nie tracić czasu zaczęłam od wstawienia wody do ugotowania makaronu. W międzyczasie obrałam i posiekałam drobno czosnek, natkę pietruszki, przygotowałam pomidory. W rondlu o grubym dnie podgrzałam oliwę i wrzuciłam czosnek i podsmażałam go dosłownie chwilę, do momentu kiedy zaczął uwalniać swój aromat. Trzeba uważać żeby nie przypalić czosnku, który staję się wówczas gorzki i niesmaczny. Gdy oliwa już zdecydowanie pachniała czosnkiem, dodałam do niej pokrojone pomidory i podgrzałam całość. Odstawiłam rondel z palnika, ugotowałam al dente makaron, który następnie dodałam do rondla, podobnie uczyniłam z posiekaną natką i porwaną w kawałki mozzarellą. Wszystkie składniki ponownie podgrzałam do połączenia aromatów i gotowe.
Szybkie i proste. Polecam zabieganym.
Składniki:
- makaron spaghetti
- 4-5 ząbków czosnku
-oliwa z oliwek
- 2 pozbawione skórki i miąższu pomidory pokrojone w kostkę
- natka pietruszki
- kulka mozzarelli
- sól i pieprz do smaku
Żeby nie tracić czasu zaczęłam od wstawienia wody do ugotowania makaronu. W międzyczasie obrałam i posiekałam drobno czosnek, natkę pietruszki, przygotowałam pomidory. W rondlu o grubym dnie podgrzałam oliwę i wrzuciłam czosnek i podsmażałam go dosłownie chwilę, do momentu kiedy zaczął uwalniać swój aromat. Trzeba uważać żeby nie przypalić czosnku, który staję się wówczas gorzki i niesmaczny. Gdy oliwa już zdecydowanie pachniała czosnkiem, dodałam do niej pokrojone pomidory i podgrzałam całość. Odstawiłam rondel z palnika, ugotowałam al dente makaron, który następnie dodałam do rondla, podobnie uczyniłam z posiekaną natką i porwaną w kawałki mozzarellą. Wszystkie składniki ponownie podgrzałam do połączenia aromatów i gotowe.
Szybkie i proste. Polecam zabieganym.
czwartek, 24 marca 2011
Majonez
Można go kupić ale można go ukręcić. Dla wszystkich żadnych wrażeń jeden z podstawowych sosów na zimno. Nie jest trudny do przygotowania, robiłam majonez pierwszy raz w życiu i się udało :) szczypta determinacji, 20 minut czasu i nic tylko smakować!
Przepis za Larousse "Kuchnia francuska".
składniki:
-1 żółtko
- łyżeczka ostrej musztardy
- łyżeczka soku z cytryny lub octu
- szklanka oleju ( 250ml) o neutralnym smaku np. słonecznikowy
- sól, pieprz do smaku
Majonez jako sos emulsyjny "lubi" się zwarzyć. Żeby uniknąć wpadek z przygotowaniem sosu, wszystkie składniki powinniśmy wyjąć z lodówki na godzinę przed ucieraniem majonezu, również miseczka powinna mieć temperaturę pokojową.
W miseczce umieściłam żółtko, dodałam musztardę, sok z cytryny, sól i pieprz. Wymieszałam rózgą do połączenia składników. Mieszając dalej, stopniowo, na początku kropla za kroplą dodawałam olej, gdy sos z czasem zaczął wyraźnie gęstnieć i zmieniać kolor na jasny kremowy dodawałam olej szerszym strumieniem aż do jego wyczerpania. Kręcenie majonezu rózgą zajęło mi około 20 minut.
praktyczne rady za Larousse: zbyt gęsty majonez można "ulepszyć" dodając pianę ubitą z jednego białka: taki majonez należy jednak zużyć od razu; nie nadaję się do przechowywania.
Przepis za Larousse "Kuchnia francuska".
składniki:
-1 żółtko
- łyżeczka ostrej musztardy
- łyżeczka soku z cytryny lub octu
- szklanka oleju ( 250ml) o neutralnym smaku np. słonecznikowy
- sól, pieprz do smaku
Majonez jako sos emulsyjny "lubi" się zwarzyć. Żeby uniknąć wpadek z przygotowaniem sosu, wszystkie składniki powinniśmy wyjąć z lodówki na godzinę przed ucieraniem majonezu, również miseczka powinna mieć temperaturę pokojową.
W miseczce umieściłam żółtko, dodałam musztardę, sok z cytryny, sól i pieprz. Wymieszałam rózgą do połączenia składników. Mieszając dalej, stopniowo, na początku kropla za kroplą dodawałam olej, gdy sos z czasem zaczął wyraźnie gęstnieć i zmieniać kolor na jasny kremowy dodawałam olej szerszym strumieniem aż do jego wyczerpania. Kręcenie majonezu rózgą zajęło mi około 20 minut.
praktyczne rady za Larousse: zbyt gęsty majonez można "ulepszyć" dodając pianę ubitą z jednego białka: taki majonez należy jednak zużyć od razu; nie nadaję się do przechowywania.
niedziela, 13 marca 2011
Cynamonowe racuchy pampuchy
Miałam ochotę dziś na słodkie śniadanie, padło na racuchy :) Kilka machnięć łyżką, szczypta chęci i pyszne racuchy gotowe. Z podanych poniżej proporcji wyjdzie około 1.5 zacnej porcji ;)
- 2 szklanki pszennej mąki
- około 12 g świeżych drożdży
- 1 szklanka ciepłego mleka
- 2 łyżki cukru
- aromat waniliowy, cynamon mielony, szczypta soli
Najprostsze na świecie racuchy. Do zrobienia ciasta nie używałam miksera. Przesiałam mąkę do miski, dodałam pozostałe suche składniki wymieszałam łyżką; na koniec wlałam rozczyn przygotowany z letniego mleka i rozpuszczonych w nim drożdży.Całość mieszałam tak długo aż powstało dość gęste, elastyczne ciasto bez grudek. Odstawiłam na 20 minut w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Na dużej patelni smażyłam małe porcje ciasta nabierane łyżką wprost z miski ( nie odstawiałam racuchów do wyrośnięcia). Jeszcze ciepłe posypałam cukrem pudrem. Pyszne i proste, polecam!
- 2 szklanki pszennej mąki
- około 12 g świeżych drożdży
- 1 szklanka ciepłego mleka
- 2 łyżki cukru
- aromat waniliowy, cynamon mielony, szczypta soli
Najprostsze na świecie racuchy. Do zrobienia ciasta nie używałam miksera. Przesiałam mąkę do miski, dodałam pozostałe suche składniki wymieszałam łyżką; na koniec wlałam rozczyn przygotowany z letniego mleka i rozpuszczonych w nim drożdży.Całość mieszałam tak długo aż powstało dość gęste, elastyczne ciasto bez grudek. Odstawiłam na 20 minut w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Na dużej patelni smażyłam małe porcje ciasta nabierane łyżką wprost z miski ( nie odstawiałam racuchów do wyrośnięcia). Jeszcze ciepłe posypałam cukrem pudrem. Pyszne i proste, polecam!
środa, 16 lutego 2011
Zupa ogórkowa
Smaczna zupa, klasyk wśród polskich zup. O wyraźnym smaku. Prosta do przygotowania. Ostatnio lubię ją jeść zabieloną śmietaną, z dużą ilością świeżego koperku. Jeśli macie domowe kiszone ogórki to nie ma na co czekać :)
Składniki na 4 porcje:
-2 litry bulionu (do którego przygotowania potrzebujemy pęczek włoszczyzny- bez kapusty i 4 pałki z kurczaka)
- około 4-5 dużych kiszonych ogórków
- 1 średniej wielkości marchewka
- cebula, rozgnieciony ząbek czosnku
- 3-4 średnie ziemniaki
- kubek kwaśnej śmietany ( lub mniej, do smaku )
- duża łyżka masła
- przyprawy: sól, pieprz, ziele angielskie, listki laurowe, koperek
Wykonanie:
- Zaczynamy od bazy czyli od ugotowania bulionu mięsno-warzywnego. W międzyczasie ścieramy na średnich oczkach tarki marchew i kiszone ogórki i tak przygotowane warzywa, wzbogacone o rozgnieciony ząbek czosnku i posiekane pół cebuli podsmażamy przez kilka minut na maśle, żeby smaki się trochę "przegryzły"a warzywa zmiękły
- do gotowego wywaru dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki i całość gotujemy przez około 10 minut. Gdy ziemniaki są już prawie miękkie dodajemy podduszone na maśle warzywa. Zupę doprawiamy pieprzem i solą (uwaga z solą, ogórki są dość słone). Jeśli zupa wydaję się nam niedostatecznie kwaśna, polecam doprawić świeżo wyciśniętym sokiem z cytryny. Klasycznie zabieliłam zupę kwaśną śmietaną i dodałam posiekany pęczek koperku.
Składniki na 4 porcje:
-2 litry bulionu (do którego przygotowania potrzebujemy pęczek włoszczyzny- bez kapusty i 4 pałki z kurczaka)
- około 4-5 dużych kiszonych ogórków
- 1 średniej wielkości marchewka
- cebula, rozgnieciony ząbek czosnku
- 3-4 średnie ziemniaki
- kubek kwaśnej śmietany ( lub mniej, do smaku )
- duża łyżka masła
- przyprawy: sól, pieprz, ziele angielskie, listki laurowe, koperek
Wykonanie:
- Zaczynamy od bazy czyli od ugotowania bulionu mięsno-warzywnego. W międzyczasie ścieramy na średnich oczkach tarki marchew i kiszone ogórki i tak przygotowane warzywa, wzbogacone o rozgnieciony ząbek czosnku i posiekane pół cebuli podsmażamy przez kilka minut na maśle, żeby smaki się trochę "przegryzły"a warzywa zmiękły
- do gotowego wywaru dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki i całość gotujemy przez około 10 minut. Gdy ziemniaki są już prawie miękkie dodajemy podduszone na maśle warzywa. Zupę doprawiamy pieprzem i solą (uwaga z solą, ogórki są dość słone). Jeśli zupa wydaję się nam niedostatecznie kwaśna, polecam doprawić świeżo wyciśniętym sokiem z cytryny. Klasycznie zabieliłam zupę kwaśną śmietaną i dodałam posiekany pęczek koperku.
wtorek, 15 lutego 2011
pączki z konfiturą malinową
Wieki już nie smażyłam pączków.. ale karnawał zobowiązuje więc przystąpiłam do dzieła. Użyłam do ciasta świeżych wiejskich jajek, których żółtka cudnie zabarwiły ciasto. Uważałam żeby nie przesadzić z mąką, a ciasto mi się odwdzięczyło- wyszło luźne i elastyczne.
Z podanego przepisu wychodzi około 12/14 pączków. Po usmażeniu całej porcji wiem, że pączki najlepiej smażyć bez nadzienia, a konfiturą nadziać je za pomocą szprycy cukierniczej po ostygnięciu.
- 2 i 1/3 kubka mąki ( około 450 g)
- 3 łyżki cukru pudru
- 3 żółtka i 1 całe jajo
- 20 g świeżych drożdży
- 3/4 szklanki ciepłego mleka
- 50 g roztopionego masła
- szczypta soli
- konfitura do nadziania pączków
- tłuszcz do smażenia ( ja użyłam 4 kostek smalcu)
Zaczęłam od przygotowania zaczynu: kilka łyżek ciepłego mleka wymieszałam z pokruszonymi drożdżami, i odrobiną cukru. Odstawiłam na kwadrans w cieple miejsce.
Przesianą mąkę wymieszałam z cukrem, żółtkami i jajem, mlekiem, masłem, miksując hakiem do ciasta drożdżowego dodałam w międzyczasie zaczyn. Ciasto wyszło elastyczne, intensywnie żółte i klejące, ale takie powinno być. Odstawiłam na około 45 minut do wyrośnięcia.
Z gotowego ciasta formowałam kuleczki, dodając do środka łyżeczkę konfitury, smażyłam na tłuszczu rozgrzewanym około 40 minut na niewielkim gazie, po kilka minut równomiernie z każdej strony. Z wierzchu powstała ładna skórka a w środku dopieczone ciasto :)
Gotowe odsączyłam z nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniku a następnie posypałam cukrem pudrem. Smacznego!
Z podanego przepisu wychodzi około 12/14 pączków. Po usmażeniu całej porcji wiem, że pączki najlepiej smażyć bez nadzienia, a konfiturą nadziać je za pomocą szprycy cukierniczej po ostygnięciu.
- 2 i 1/3 kubka mąki ( około 450 g)
- 3 łyżki cukru pudru
- 3 żółtka i 1 całe jajo
- 20 g świeżych drożdży
- 3/4 szklanki ciepłego mleka
- 50 g roztopionego masła
- szczypta soli
- konfitura do nadziania pączków
- tłuszcz do smażenia ( ja użyłam 4 kostek smalcu)
Zaczęłam od przygotowania zaczynu: kilka łyżek ciepłego mleka wymieszałam z pokruszonymi drożdżami, i odrobiną cukru. Odstawiłam na kwadrans w cieple miejsce.
Przesianą mąkę wymieszałam z cukrem, żółtkami i jajem, mlekiem, masłem, miksując hakiem do ciasta drożdżowego dodałam w międzyczasie zaczyn. Ciasto wyszło elastyczne, intensywnie żółte i klejące, ale takie powinno być. Odstawiłam na około 45 minut do wyrośnięcia.
Z gotowego ciasta formowałam kuleczki, dodając do środka łyżeczkę konfitury, smażyłam na tłuszczu rozgrzewanym około 40 minut na niewielkim gazie, po kilka minut równomiernie z każdej strony. Z wierzchu powstała ładna skórka a w środku dopieczone ciasto :)
Gotowe odsączyłam z nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniku a następnie posypałam cukrem pudrem. Smacznego!
Bułeczki jogurtowe
Naszła mnie dziś ochota na upieczenie czegoś delikatnego, lekko słodkiego, idealnego na wieczorną przekąskę. Błądząc po różnych blogach, zainspirowałam się przepisem z whiteplate na bułeczki do herbaty, przy okazji dokonując w przepisie kilku modyfikacji. Z podanych składników upiekłam 7 bułeczek średniej wielkości. Uprzedzając finał dodam że ciasto wychodzi bardzo delikatne i trudno uformować idealne bułeczki bo ciasto przykleja się dosłownie do wszystkiego, ale gra warta jest świeczki, oto bułeczki jogurtowe :)
- 200- 230 g mąki pszennej
- 15 g świeżych drożdży
- 20 g płynnego masła
- 5 łyżek cukru pudru
- łyżka ciepłego mleka lub wody do rozpuszczenia drożdży
- mały kubek jogurtu naturalnego ( użyłam Danone, bez cukru)
- rozbełtane żółtko do posmarowania bułeczek + cukier kryształ do posypania
Wykonanie: mąkę wymieszałam z cukrem, zaczynem ( drożdże rozpuszczone w mleku), jogurtem, masłem. W celu wyrobienia ciasta wykorzystałam mikser z hakiem do ciasta drożdżowego. Ciasto wyszło delikatnie klejące, w razie gdyby ciasto wyszło zbyt " luźne" można dosypać mąki, po odrobinie, żeby ciasto nie zrobiło się twarde! Tak przygotowane odstawiłam na godzinę w ciepłe miejsce. Ciasto pięknie wyrosło. Po małych bojach ukształtowałam bułeczki, przełożyłam na blaszkę, dałam im kilka minut do podrośnięcia, posmarowałam rozbełtanym jajkiem, oprószyłam cukrem i piekłam w piekarniku nagrzanym do 170 stopni przez około 20 minut.
Polecam z ulubionym dżemem lub konfiturą, świetne do wieczornej herbatki.
- 200- 230 g mąki pszennej
- 15 g świeżych drożdży
- 20 g płynnego masła
- 5 łyżek cukru pudru
- łyżka ciepłego mleka lub wody do rozpuszczenia drożdży
- mały kubek jogurtu naturalnego ( użyłam Danone, bez cukru)
- rozbełtane żółtko do posmarowania bułeczek + cukier kryształ do posypania
Wykonanie: mąkę wymieszałam z cukrem, zaczynem ( drożdże rozpuszczone w mleku), jogurtem, masłem. W celu wyrobienia ciasta wykorzystałam mikser z hakiem do ciasta drożdżowego. Ciasto wyszło delikatnie klejące, w razie gdyby ciasto wyszło zbyt " luźne" można dosypać mąki, po odrobinie, żeby ciasto nie zrobiło się twarde! Tak przygotowane odstawiłam na godzinę w ciepłe miejsce. Ciasto pięknie wyrosło. Po małych bojach ukształtowałam bułeczki, przełożyłam na blaszkę, dałam im kilka minut do podrośnięcia, posmarowałam rozbełtanym jajkiem, oprószyłam cukrem i piekłam w piekarniku nagrzanym do 170 stopni przez około 20 minut.
Polecam z ulubionym dżemem lub konfiturą, świetne do wieczornej herbatki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





