Słodki dżem z khaki o nucie pomarańczy w drożdżówkach- taki mały przedświąteczny akcent- wszak drożdżówek zwykle nie pieczemy na święta, ale takie? Kto wie, może się skusicie po świętach :)
Proste w przygotowaniu, aromatyczne, świąteczne jakby nie było :) Spróbujcie koniecznie!
Składniki na 10-12 drożdżówek:
- 3 szklanki mąki pszennej
- 15 g drożdży
- 3/4 szklanki letniego mleka
- 1 duże jajo
- 1/4 szklanki cukru
- 50 g rozpuszczonego masła
* nadzienie: miąższ z 2 owoców khaki, sok i miąższ z pomarańczy, pół łyżeczki mielonego imbiru
* lukier: cukier puder + sok z cytryny
Wykonanie:
- mąkę przesiewamy do miski, mieszamy z cukrem, dodajemy zaczyn drożdżowy (15 minut wcześniej rozpuszczamy drożdże w 1/3 szklanki letniego mleka razem z szczyptą cukru- odstawiamy w ciepłe miejsce aż drożdże spienią zaczyn ), mieszamy łyżką, wbijamy jajo, mieszamy i stopniowo wlewamy letnie mleko. Zaczynamy wyrabiać ciasto, gdy składniki są wymieszane wlewamy rozpuszczone masło i wyrabiamy tak długo, aż nasze ciasto będzie gladkie, elastyczne i błyszczące. Tak wyrobione ciasto wkladamy do miski, przykrywamy folią spożywczą lub ręcznikiem i odstawiamy w ciepłe miejsce aż podwoi objętość.
- wyrośnięte ciasto odgazowujemy uderzając w nie pięścią, krótko zarabiamy, dzielimy ciasto na pół i każdą część rozwałkujemy na prostokąt grubości około 0,7 cm. Smarujemy całą powierzchnię dżemem i składamy na trzy jak list. Następnie kroimy w poprzek złożenia na kawałki szerokości około 5 cm. Teraz jeden koniec wykręcamy wzdłuż osi aż powstanie taki mały kręciołek. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia (zachowujmy odstępy, drożdżówki wyrosną i zwiększą swoją objętość). Drożdżówki odstawiamy do napuszenia na 20-30 minut. Tamo postępujemy z drugą częścią ciasta. Napuszone drożdżówki wstawiamy do piekarnika. Pieczemy 25 minut w temp. 175 stopni lub dłużej, do zrumienienia. Upieczone, ostudzone drożdżówki lukrujemy lub nie, jak lubicie.
dżem z khaki i pomarańczy:
- miąższ khaki kroimy w kawałki, wrzucamy do rondla, dodajemy zblendowany miąższ z pomarańczy i imbir. Smażymy około 30 minut aż powstanie dość gęsty, lepiący się dżem. Przekładamy do słoiczka i wykorzystujemy do naleśników, drożdżówek lub placków. Jeśli chcemy przechowywać dłużej koniecznie zapasteryzujcie- ale uwaga- lepiej zjeść prędzej, dżem jest bez cukru, naturalnego konserwanta więc nie ręcze za trwałość nawet zapasteryzowanego wyrobu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdżówki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdżówki. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 18 grudnia 2017
piątek, 21 lipca 2017
Drożdżówki ze śliwkami i cynamonową kruszonką
Uwielbiam drożdżowe ciasto, kojarzy mi się z wakacjami u dziadków- babcia zawsze piekła jakieś ciasto, zwykły placek ucierany albo drożdżowe z domowym dżemem- tego smaku do dzisiaj nie umiem podrobić- może kiedyś się nauczę piec takie same. Ciasto piekła w piecu opalanym drewnem- to była taka naprawdę rustykalna kuchnia. Gdy byłyśmy z siostrą głodne babcia wyganiała nas do kuchni i mówiła żebyśmy sobie wzięły ciasta z kredensu, no i pewnie że sobie brałyśmy :)
Drożdżówki to taki specjał, że jest w nim mniej ciasta a więcej nadzienia- przynajmniej w moich i dłużej zachowują świeżość. Te upiekłam w piatek po pracy, więc naprawdę nie trzeba rezerwować całego dnia żeby upiec drożdżowe! Po tym długim wstępie przepis :)
Składniki (na około 10 drożdżówek)
- 2 1/3 szklanki mąki pszennej
- 15 g drożdży
- 4 łyżki cukru
- 1 jajo
- trochę ponad 1/2 szklanki mleka
- 2 łyżki masła
* kruszonka:
- 50 g masła
- 100 g mąki pszennej
- 50 g cukru
- 1/2 łyżeczki cynamonu
* kilka śliwek wypestkowanych i pokrojonych w mniejsze kawałki + odrobina brązowego cukru
Wykonanie:
- mleko podgrzewamy w garnuszku- powinno być letnie. Odejmujemy łyżkę, dwie i łączymy z drożdżami i łyżeczką płaską cukru- to będzie zaczyn. Odstawiamy go na kwadrans- po tym czasie, powinien się spienić- co oznacza że drożdże są aktywne i można piec ciasto. W pozostałym mleku rozpuszczamy mleko.
- mąkę przesiewamy do miski, dodajemy zaczyn, cukier, wbijamy jajo i mieszamy- najpierw łyżką- łączymy ze sobą składniki, potem zaczynamy wyrabiać- ręcznie lub mikserem stopniowo wlewając mleko z masłem. Ciasto wyrabiamy tak dlługo aż przestanie się kleić, będzie elastyczne i błyszczące. Staramy się nie podsypywać za bardzo mąką- będzie po upieczeniu zbite. Wyrobione ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około godzinę do wyrośnięcia.
- podczas gdy wyrasta ciasto robimy kruszonkę- wszystkie skłądniki (masło musi być zimne!) rozcieramy w palcach i już. Kruszonkę wstawiamy do lodówki na czas wyrastania ciasta!
- wyrośnięte ciasto odgazowujemy uderzając w nie pięścią, krótko wyrabiamy i odrywamy kawałki ciasta z których formujemy płaskie okrągłe drożdżówki. Rozkładamy je na blaszce zachowując odstepy. Na środek każdej nakładamy porcję śliwek, posypujemy odrobiną cukru i hojnie kruszonką :) Odstawiamy na około 20 minut do napuszenia i następnie pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 20 minut. Gdy są rumiane wyjmujemy z piekarnika, i gdy ostygną zajadamy!
Drożdżówki to taki specjał, że jest w nim mniej ciasta a więcej nadzienia- przynajmniej w moich i dłużej zachowują świeżość. Te upiekłam w piatek po pracy, więc naprawdę nie trzeba rezerwować całego dnia żeby upiec drożdżowe! Po tym długim wstępie przepis :)
- 2 1/3 szklanki mąki pszennej
- 15 g drożdży
- 4 łyżki cukru
- 1 jajo
- trochę ponad 1/2 szklanki mleka
- 2 łyżki masła
* kruszonka:
- 50 g masła
- 100 g mąki pszennej
- 50 g cukru
- 1/2 łyżeczki cynamonu
* kilka śliwek wypestkowanych i pokrojonych w mniejsze kawałki + odrobina brązowego cukru
Wykonanie:
- mleko podgrzewamy w garnuszku- powinno być letnie. Odejmujemy łyżkę, dwie i łączymy z drożdżami i łyżeczką płaską cukru- to będzie zaczyn. Odstawiamy go na kwadrans- po tym czasie, powinien się spienić- co oznacza że drożdże są aktywne i można piec ciasto. W pozostałym mleku rozpuszczamy mleko.
- mąkę przesiewamy do miski, dodajemy zaczyn, cukier, wbijamy jajo i mieszamy- najpierw łyżką- łączymy ze sobą składniki, potem zaczynamy wyrabiać- ręcznie lub mikserem stopniowo wlewając mleko z masłem. Ciasto wyrabiamy tak dlługo aż przestanie się kleić, będzie elastyczne i błyszczące. Staramy się nie podsypywać za bardzo mąką- będzie po upieczeniu zbite. Wyrobione ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około godzinę do wyrośnięcia.
- podczas gdy wyrasta ciasto robimy kruszonkę- wszystkie skłądniki (masło musi być zimne!) rozcieramy w palcach i już. Kruszonkę wstawiamy do lodówki na czas wyrastania ciasta!
- wyrośnięte ciasto odgazowujemy uderzając w nie pięścią, krótko wyrabiamy i odrywamy kawałki ciasta z których formujemy płaskie okrągłe drożdżówki. Rozkładamy je na blaszce zachowując odstepy. Na środek każdej nakładamy porcję śliwek, posypujemy odrobiną cukru i hojnie kruszonką :) Odstawiamy na około 20 minut do napuszenia i następnie pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 20 minut. Gdy są rumiane wyjmujemy z piekarnika, i gdy ostygną zajadamy!
sobota, 13 maja 2017
Drożdżówki z karmelizowanymi jabłkami
Słodkie, pachnące cynamonem i karmelizowanym jabłkami. Jeśli też macie taką cudowną wiosnę za oknem chyba nie trzeba Was namawiać na ich upieczenie- będą idealne na piknik! Jeśli macie obawy że drożdżówki są pracochłonne to mówię że nie. Trzeba sobie tylko zaorganizować pracę ;) Najpierw przygotwujemy ciasto, gdy wyrasta robimy nadzienie. Potem tylko formujemy bułeczki i siup do piekarnika na 20 minut. I po strachu. Polecam!
składniki na około 10-12 drożdżówek:
- 3 szklanki mąki pszennej
- 20 g świeżych drożdży
- 5 łyżek cukru
- 1 duże jajo
- 3/4 szklanki letniego mleka albo lekko podrzanej maślanki/ kefiru
- 50 g roztopionego masła
* nadzienie:
-3-4 twarde jabłka- np. antonówka lub inne które się nie rozpadnie podczas pieczenia
- 3-4 łyżki cukru na karmel
- cynamon
wykonanie:
- odlewamy trochę mleka z ilości podanej w przepisie, dodajemy drożdże, dwie szczypty cukru i mieszamy aż drożdże się rozpuszczą. Rozczyn zostawiamy na kwadrans aż się spieni, co będzie oznaczać że można przystąpić do przygotowywania ciasta
- do miski przesiewamy mąkę, mieszamy z cukrem, rozczynem, jajkiem. Stopniowo dodajemy letniego mleko i roztopione masło, mieszamy łyżką a po wymieszaniu zaczynamy wyrabiać- ręcznie lub mikserem. Powinniśmy otrzymać gładkie, elaastyczne, miękkie ciasto. Może się lekko kleić, staramy się nie dodawać zbyt dużo mąki- wpłynie to na puszystkość drożdżówek. Wyrobione ciasto przykrywamy ściereczką lub folią i odstawiamy do wyrośniecia- na około godzinę- ciasto powinno podwoić objętość.
- nadzienie: jabłka obieramy i kroimy w mniejsze kawałki. Na dnie rondla/ patelni wsypujemy tyle cukru żeby powstała jednolita warstwa- wysoka na jakieś pół cm. Podgrzewamy, cukier zacznie się karmelizować- gdy będzie miał złoty kolor wrzucamy jabłka i smażymy kilka minut, aż wszystkie kawałki jabłka oblepią się karmelem.
- wyrośnięte ciasto odgazowujemy a następnie rozwałkowujemy na prostokąt o grubości 0.5 cm. Układamy na jego powierzchni jabłka w karmelu i zwijamy w roladę wzdłuż dłuższego brzegu. Roladę kroimy w plastry, i układamy je na blaszczce, zachowując odstępy- drożdżówki urosną podczas pieczenia. Odstawiamy na około 30 minut aż sie napuszą a następnie pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 20 minut. Upieczone powinny mieć ładny złoty kolor. Jak lekko przestygną można zajadać. Pyszne są jeszcze letnie ze szklanką mleka!
składniki na około 10-12 drożdżówek:
- 3 szklanki mąki pszennej
- 20 g świeżych drożdży
- 5 łyżek cukru
- 1 duże jajo
- 3/4 szklanki letniego mleka albo lekko podrzanej maślanki/ kefiru
- 50 g roztopionego masła
* nadzienie:
-3-4 twarde jabłka- np. antonówka lub inne które się nie rozpadnie podczas pieczenia
- 3-4 łyżki cukru na karmel
- cynamon
- odlewamy trochę mleka z ilości podanej w przepisie, dodajemy drożdże, dwie szczypty cukru i mieszamy aż drożdże się rozpuszczą. Rozczyn zostawiamy na kwadrans aż się spieni, co będzie oznaczać że można przystąpić do przygotowywania ciasta
- do miski przesiewamy mąkę, mieszamy z cukrem, rozczynem, jajkiem. Stopniowo dodajemy letniego mleko i roztopione masło, mieszamy łyżką a po wymieszaniu zaczynamy wyrabiać- ręcznie lub mikserem. Powinniśmy otrzymać gładkie, elaastyczne, miękkie ciasto. Może się lekko kleić, staramy się nie dodawać zbyt dużo mąki- wpłynie to na puszystkość drożdżówek. Wyrobione ciasto przykrywamy ściereczką lub folią i odstawiamy do wyrośniecia- na około godzinę- ciasto powinno podwoić objętość.
- nadzienie: jabłka obieramy i kroimy w mniejsze kawałki. Na dnie rondla/ patelni wsypujemy tyle cukru żeby powstała jednolita warstwa- wysoka na jakieś pół cm. Podgrzewamy, cukier zacznie się karmelizować- gdy będzie miał złoty kolor wrzucamy jabłka i smażymy kilka minut, aż wszystkie kawałki jabłka oblepią się karmelem.
- wyrośnięte ciasto odgazowujemy a następnie rozwałkowujemy na prostokąt o grubości 0.5 cm. Układamy na jego powierzchni jabłka w karmelu i zwijamy w roladę wzdłuż dłuższego brzegu. Roladę kroimy w plastry, i układamy je na blaszczce, zachowując odstępy- drożdżówki urosną podczas pieczenia. Odstawiamy na około 30 minut aż sie napuszą a następnie pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 20 minut. Upieczone powinny mieć ładny złoty kolor. Jak lekko przestygną można zajadać. Pyszne są jeszcze letnie ze szklanką mleka!
sobota, 8 kwietnia 2017
Drożdżówka z serem i dżemem porzeczkowym
Macie tak czasami że chodzi za wami chęć na zjedzenie czegoś i nie ma innego wyjścia jak przygotować to na co macie ochotę? Za mną bardzo często :) Ostatnio miałam ogromną ochotę na domową drożdżówkę, bo najbardziej chyba działa na mnie aromat ciasta drożdżowego, który rozchodzi się po całym domu i potem ten moment gdy możecie ją już wreszcie zjeść, pyszną, lekką, nie przesłodzoną i z takim nadzieniem jak lubcie. Ja lubię wszystkie nadzienia, ale tym razem padło na twaród i domowy dżem porzeczkowy. Super wyszło, bardzo pysznie. Wypróbujcie koniecznie. Jeśli boicie się ciasta drożdżowego to zupełnie niepotrzebnie. Nigdy mi się nie zdarzyło żeby nie wyszło, trzeba tylko stosować sie do kilku zasad. Nie można uśmiercić drożdży zbyt gorącym płynem, trzeba starannie wyrobić ciasto, dać mu wyrosnąć a potem nich wyobraźnia Was prowadzi :)
Składniki na 2 nieduże chałki:
- 3 szklanki mąki pszennej
- 3/4 szklanki maślanki
- 15 g świeżych drożdży
- 5 łyżek cukru
-70 g masła
- 1 duże jajo
* nadzienie:
- twaróg (około 300 g) + 1 jajo + 2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią
- dżem porzeczkowy
- lukier: sok z cytryny+cukier puder
Wykonanie:
- drożdże rozpuszczamy w kilku łyżkach letniej wody, dodajemy szczyptę cukru, odstawiamy w ciepłe miejsce aż drożdże podejmą pracę a rozczyn się spieni
- kefir przelewamy do małego rondelka, dodajemy masło i podgrzewamy na małym gazie, aż masło się rozpuści. Odstawiamy do przestudzenia, kefir powinien być letni
- do dużej miski przesiewamy mąkę, mieszamy z cukrem, wlewamy aktywny rozczyn, ponownie mieszamy łyżką, dodajemy jajka, mieszamy i na koniec dodajemy kefir z rozpuszczonym masłem. Zaczynamy wyrabiać ciasto aż będzie gładkie i elastyczne. Ręcznie albo mikserem. Wyrobione ciasto odstawiamy pod przykrciem do wyrośnięcia na około godzinę.
- wyrośnięte ciasto odgazowujemy uderzając w nie pięścią, dzielimy na pół. Każdą porcję rozwałkowujemy na prostokąt o grubości około 1 cm. Smarujemy po całej powierzchni nadzieniem twarogowym (na każdą porcję ciasta zużywamy pół nadzienia), na to wykładamy kilka łyżek dżemu i z grubasza mieszamy ze sobą grzbietem łyżki. Ciasto zwijamy wzdłuż dłuższego boku. Gotowy rulon przekrajamy prawie na pół i przeplatamy ze sobą naprzemiennie dwa powstałe ramiona. Końcówki chowamy pod spód zaplecionej drożdżówki. Przekładamy do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Analogicznie postępujemy z drugim kawałkiem ciasta.
- obie keksówki z drożdżówkami odstawiamy na około 20 minut do napuszenia a następnie pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 30 minut. Do suchego patyczka i ładnego złotego koloru.
- przestudzone drożdżówki wyjmujemy z formy i lukrujemy (ja robię lukier na bazie soku z cytryny- mieszam go z cukrem pudrem aż będzie średnio gęsty). Drożdżówki kroimy na porcje i zjadamy :)
- 3 szklanki mąki pszennej
- 3/4 szklanki maślanki
- 15 g świeżych drożdży
- 5 łyżek cukru
-70 g masła
- 1 duże jajo
* nadzienie:
- twaróg (około 300 g) + 1 jajo + 2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią
- dżem porzeczkowy
- lukier: sok z cytryny+cukier puder
- drożdże rozpuszczamy w kilku łyżkach letniej wody, dodajemy szczyptę cukru, odstawiamy w ciepłe miejsce aż drożdże podejmą pracę a rozczyn się spieni
- kefir przelewamy do małego rondelka, dodajemy masło i podgrzewamy na małym gazie, aż masło się rozpuści. Odstawiamy do przestudzenia, kefir powinien być letni
- do dużej miski przesiewamy mąkę, mieszamy z cukrem, wlewamy aktywny rozczyn, ponownie mieszamy łyżką, dodajemy jajka, mieszamy i na koniec dodajemy kefir z rozpuszczonym masłem. Zaczynamy wyrabiać ciasto aż będzie gładkie i elastyczne. Ręcznie albo mikserem. Wyrobione ciasto odstawiamy pod przykrciem do wyrośnięcia na około godzinę.
- wyrośnięte ciasto odgazowujemy uderzając w nie pięścią, dzielimy na pół. Każdą porcję rozwałkowujemy na prostokąt o grubości około 1 cm. Smarujemy po całej powierzchni nadzieniem twarogowym (na każdą porcję ciasta zużywamy pół nadzienia), na to wykładamy kilka łyżek dżemu i z grubasza mieszamy ze sobą grzbietem łyżki. Ciasto zwijamy wzdłuż dłuższego boku. Gotowy rulon przekrajamy prawie na pół i przeplatamy ze sobą naprzemiennie dwa powstałe ramiona. Końcówki chowamy pod spód zaplecionej drożdżówki. Przekładamy do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Analogicznie postępujemy z drugim kawałkiem ciasta.
- obie keksówki z drożdżówkami odstawiamy na około 20 minut do napuszenia a następnie pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 30 minut. Do suchego patyczka i ładnego złotego koloru.
- przestudzone drożdżówki wyjmujemy z formy i lukrujemy (ja robię lukier na bazie soku z cytryny- mieszam go z cukrem pudrem aż będzie średnio gęsty). Drożdżówki kroimy na porcje i zjadamy :)
poniedziałek, 23 stycznia 2017
Drożdżówka z serem i żurawiną
Och uwielbiam domowe drożdżówki, miękkie puszyste ciasto, ulubione nadzienie i dodatki. Uwielbiam drożdżówki z serem i owocami a ta łączy te obie pyszne opcje. Drożdżówka jest stosunkowo szybka w przygotowaniu bo odpada czas na formowanie pojedynczych bułeczek. Ciasto formujemy raz, wkładamy do keksówki i pieczemy. Potem kroimy jedną dużą słodką bułeczkę na porcje i już :) Zrobiłam wieczorem po przyjściu z pracy więc naprawdę da się w tygodniu też upiec coś pysznego, polecam! Przepis za MW.
Składniki (na 2 duże drożdżówki pieczone w keksówce)
- 3 szklanki mąki pszennej + trochę w pogotowiu
- 3/4 szklanki letnego mleka
- 1/3 szklanki cukru
- 75 g masła
- szczypta soli
- 15 g świeżych drożdży
- 2 jaja
* dodatkowo:
- 400 g białego sera + 1 jajo + cukier z prawdziwą wanilią
- 3/4 szklanki żurawiny
- na lukier cukier puder i sok z cytryny lub pomarańczy
Wykonanie:
- z drożdży, kilku łyżek mleka (odejmujemy z ilości podanej w przepisie), szczypty cukru przygotowujemy zaczyn. Odstawiamy w ciepłe miejsce aż się spieni
- mąkę przesiewamy do miski, mieszamy z cukrem solą. Dodajemy aktywny zaczyn, mieszamy łyżką, wbijamy jaja, ponownie mieszamy a na koniec wlewamy letnie mleko, w którym rozpuszczamy masło. Wyrabiamy gładkie i elastyczne ciasto. Gdby się bardzo kleiło podsypujemy mąką, ale odrobiną- zbyt duży dodatek maki sprawi że ciasto będzie zbite.
- gotowe, wyrobione ciasto odstawiamy na około godzinę w ciepłe miejsce aż podwoi objętość
- żurawinę zalewamy ciepłą wodą i odstawiamy na czas wyrastania ciasta
- wyrośnięte ciasto odgazowujemy, i dzielimy na pół. Każdą porcję ciasta rozwałkowujemy na prostokąt i smarujemy nadzieniem twarogowym (mieszamy po prostu twaród z jajkiem i cukrem- ilość do smaku) i posypujemy połową odciśniętej z wody żurawiny. Tak przygotowane ciasto rolujemy wzdłóż dłuższego boku. Każdy wałek ciasta przecinamy wzdłuż i przekładamy wałeczki ciasta jak przy pleceniu warkocza (tylko z dwóch części a nie trzech). Tak uformowane ciasto przekładamy do formy (ja swoje wyłożyłam woskowanym papierem) i odstawiamy na 20 minut do napuszenia. Nasze drożdżówki pieczemy przez około 30 minut w temperaturze 175-180 stopni. Powinny być ładnie wypieczone i mieć ładny złoty kolor.
- Drożdżówki odstawiamy do wystudzenia. Jeszcze lekko możemy je polukrować (mieszamy cukier puder z sokiem owocowym do otrzymania optymalnej gęstości). Gdy bułki całkowicie wystygną kroimy je jak chałkę i zajadamy! :) Smacznego!


Składniki (na 2 duże drożdżówki pieczone w keksówce)
- 3 szklanki mąki pszennej + trochę w pogotowiu
- 3/4 szklanki letnego mleka
- 1/3 szklanki cukru
- 75 g masła
- szczypta soli
- 15 g świeżych drożdży
- 2 jaja
* dodatkowo:
- 400 g białego sera + 1 jajo + cukier z prawdziwą wanilią
- 3/4 szklanki żurawiny
- na lukier cukier puder i sok z cytryny lub pomarańczy
- z drożdży, kilku łyżek mleka (odejmujemy z ilości podanej w przepisie), szczypty cukru przygotowujemy zaczyn. Odstawiamy w ciepłe miejsce aż się spieni
- mąkę przesiewamy do miski, mieszamy z cukrem solą. Dodajemy aktywny zaczyn, mieszamy łyżką, wbijamy jaja, ponownie mieszamy a na koniec wlewamy letnie mleko, w którym rozpuszczamy masło. Wyrabiamy gładkie i elastyczne ciasto. Gdby się bardzo kleiło podsypujemy mąką, ale odrobiną- zbyt duży dodatek maki sprawi że ciasto będzie zbite.
- gotowe, wyrobione ciasto odstawiamy na około godzinę w ciepłe miejsce aż podwoi objętość
- żurawinę zalewamy ciepłą wodą i odstawiamy na czas wyrastania ciasta
- wyrośnięte ciasto odgazowujemy, i dzielimy na pół. Każdą porcję ciasta rozwałkowujemy na prostokąt i smarujemy nadzieniem twarogowym (mieszamy po prostu twaród z jajkiem i cukrem- ilość do smaku) i posypujemy połową odciśniętej z wody żurawiny. Tak przygotowane ciasto rolujemy wzdłóż dłuższego boku. Każdy wałek ciasta przecinamy wzdłuż i przekładamy wałeczki ciasta jak przy pleceniu warkocza (tylko z dwóch części a nie trzech). Tak uformowane ciasto przekładamy do formy (ja swoje wyłożyłam woskowanym papierem) i odstawiamy na 20 minut do napuszenia. Nasze drożdżówki pieczemy przez około 30 minut w temperaturze 175-180 stopni. Powinny być ładnie wypieczone i mieć ładny złoty kolor.
- Drożdżówki odstawiamy do wystudzenia. Jeszcze lekko możemy je polukrować (mieszamy cukier puder z sokiem owocowym do otrzymania optymalnej gęstości). Gdy bułki całkowicie wystygną kroimy je jak chałkę i zajadamy! :) Smacznego!
czwartek, 8 grudnia 2016
Drożdżówki z jabłkami
Wiem, tylko jabłkami żyję, no ale co zrobić jak są takie pszyne i świetnie pasują do ciast :) W weekend natchnęło mnie na domowe drożdżówki, i co było robić poszłam do kuchni zaczynić ciasto :) Dawno nić drożdżowego nie było, a drożdżówka to już klasa sama w sobie! Jeśli chcecie sprawic sobie i bliskim przyjemność zróbcie domowe słodkie bułki z aromatycznym nadzieniem. Bedziecie zachwyceni. Nie są kłopotliwe w wykonaniu. Wyrabiamy ciasto, odstawiamy do wyrośniecia, potem tylko już trzeba rozwałkować ciasto, zwinąć i siup do pieca. Prościzna :)
Składniki na 16 drożdżówek:
* ciasto:
- 3 szklanki mąki pszennej
- 1 szklanka mleka
- 4 łyżki cukru
- 1 duże jajo
- 50 g masła
- skórka otarta z połowy cytryny
- 15 g świeżych drożdży
* nadzienie
- 3 średniej wielkości jabłka (u mnie szara reneta)
- brązowy cukier do smaku
- cynamon (ile lubicie)
- sok z połowy cytryny
*lukier:
- cukier puder + sok z cytryny
Wykonanie:
- do miski przesiewamy mąkę, dadajemy cukier, startą skórkę z cytryny, mieszamy
- podgrzewamy mleko- powinno być letnie- odlewamy 1/4 szklanki z podanej ilości i mieszamy z drożdzami- dodajemy szczyptę cukru i odstawiamy w ciepłe miejsce na kwadrans. Drożdże powinny się spienieć co znaczy że są aktywne. Do pozostałego mleka dodajemy masło- pozwalamy się mu rozpuścić
- spieniony rozczyn drożdżowy dodajemy do miski z mąką, mieszamy łyżką, wbijamy jajo, znowu mieszamy i wlewając mleko z masłem wąskim strumieniem zaczynamy wyrabiać- najłatwiej mikserem, ale można też ręcznie- jak Wam wygodniej. Wyrabiamy do mementu aż ciasto będzie błyszczące, gładkie, miękkie i elastyczne. Jeśli podczas wyrabiania będzie bardzo się kleić dodajemy łyżkę, dwie mąki- ale nie przesadzamy bo ciasto będzie twarde po upieczeniu.
- wyrobione ciasto odstawiamy w przykrytej misce do wyrośnięcia na około godzinę
- jabłka: obieramy, kroimy w ćwiartki a każdą ćwiartkę wzdłuż na plasterki średniej grubości. Mieszamy je z cukrem i cynamonem
- wyrośonięte ciasto odgazowujemy, krótko wyrabiamy i dzielimy na dwie części. Każdą rozwałkowujemy na okrąg grubości 3-4 mm, Kroimy na 8 części a każdą cześć jeszcze dodatkowo wdłuż- jak na zdjęciach. Jabłka układamy w najszerszej części i zwijamy jak rogalika. Układamy na blaszce wyłożonej papierem i odstawiamy na kwadrans do wyrośnięcia.
- pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 25 minut albo do złotego koloru.
- studzimy i letnie lukrujemy (3/4 szklanki cukru pudru ucieramy z sokiem z cytryny to uzyskania porządanej gęstości- lukier nie może być za rzadki ale też za gęsty, soku będzie trzeba około łyżki lub ciut więcej).
- zajadamy- ja nie mogłam się powstrzmać i zjadłam dwie jeszcze letnie i to przed obiadem! ;)
Smacznego!
Składniki na 16 drożdżówek:
* ciasto:
- 3 szklanki mąki pszennej
- 1 szklanka mleka
- 4 łyżki cukru
- 1 duże jajo
- 50 g masła
- skórka otarta z połowy cytryny
- 15 g świeżych drożdży
* nadzienie
- 3 średniej wielkości jabłka (u mnie szara reneta)
- brązowy cukier do smaku
- cynamon (ile lubicie)
- sok z połowy cytryny
*lukier:
- cukier puder + sok z cytryny
Wykonanie:
- do miski przesiewamy mąkę, dadajemy cukier, startą skórkę z cytryny, mieszamy
- podgrzewamy mleko- powinno być letnie- odlewamy 1/4 szklanki z podanej ilości i mieszamy z drożdzami- dodajemy szczyptę cukru i odstawiamy w ciepłe miejsce na kwadrans. Drożdże powinny się spienieć co znaczy że są aktywne. Do pozostałego mleka dodajemy masło- pozwalamy się mu rozpuścić
- spieniony rozczyn drożdżowy dodajemy do miski z mąką, mieszamy łyżką, wbijamy jajo, znowu mieszamy i wlewając mleko z masłem wąskim strumieniem zaczynamy wyrabiać- najłatwiej mikserem, ale można też ręcznie- jak Wam wygodniej. Wyrabiamy do mementu aż ciasto będzie błyszczące, gładkie, miękkie i elastyczne. Jeśli podczas wyrabiania będzie bardzo się kleić dodajemy łyżkę, dwie mąki- ale nie przesadzamy bo ciasto będzie twarde po upieczeniu.
- wyrobione ciasto odstawiamy w przykrytej misce do wyrośnięcia na około godzinę
- jabłka: obieramy, kroimy w ćwiartki a każdą ćwiartkę wzdłuż na plasterki średniej grubości. Mieszamy je z cukrem i cynamonem
- wyrośonięte ciasto odgazowujemy, krótko wyrabiamy i dzielimy na dwie części. Każdą rozwałkowujemy na okrąg grubości 3-4 mm, Kroimy na 8 części a każdą cześć jeszcze dodatkowo wdłuż- jak na zdjęciach. Jabłka układamy w najszerszej części i zwijamy jak rogalika. Układamy na blaszce wyłożonej papierem i odstawiamy na kwadrans do wyrośnięcia.
- pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 25 minut albo do złotego koloru.
- studzimy i letnie lukrujemy (3/4 szklanki cukru pudru ucieramy z sokiem z cytryny to uzyskania porządanej gęstości- lukier nie może być za rzadki ale też za gęsty, soku będzie trzeba około łyżki lub ciut więcej).
- zajadamy- ja nie mogłam się powstrzmać i zjadłam dwie jeszcze letnie i to przed obiadem! ;)
Smacznego!
piątek, 18 grudnia 2015
Śląskie kołoczki (słodkie koperty z ciasta drożdżowego z twarogiem)
Ostatnio wróciłam do zapomnianej najakiś czas książki "Cukiernia Lidla". Szukałam prostego przepisu na słodkie drożdżowe bułeczki i oto one :) Uwielbiam wypieki z twarogiem i jak tylko stwierdziłam że wszystkie niezbędne składniki są w lodówce poszłam do kuchni działać :) Drożdżówki mają kształt kopert, skrywają słodkie, pachnące wanilią nadzienie. Bardzo polecam :)
Składniki:
* ciasto:
- 3 1/2 szklanki mąki + trochę do podsypywania
- 20 g świeżych drożdży
- 5 łyżek cukru
- 1 szklanka letniego mleka
- 1 żółtko + 1 całe jajo
- 1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
- 50 g masła (rozpusczonego)
* nadzienie:
- 200 g twarogu
- 1 jajo
- cukier do smaku (około 3 łyżek)
- cukier waniliowy (1 łyżeczka)
Wykonanie:
- podanej ilości mleka odlewamy do kubka około 1/3 szklanki, dodajemy drożdże, szczyptę cukru, mieszamy aż drożdże się rozpuszczą i odstawiamy na kwadrans w ciepłe miejsce aż drożdze zaczną pracować
- mąkę przesiewamy do miski, mieszamy z cukrem, cukrem waniliowym, dodajemy spieniony zaczyn i zaczynamy wyrabiać ciasto. Ggdy składniki zaczną się wiązać, wbjamy jajo, dodajemy żółtko i nie przestająć wyrabiać wlewamy letnie mleko i rozpuszczone masło. Gotowe ciasto powinno być miękkie, elastyczne, gładki i odstawać od ścianek miski w której było wyrabiane. Miskę z ciastem przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy do wyrastania- na około godzinę- powinno podwoić objetość.
- nadzienie: wszystkie składniki mieszamy ze sobą łyżką
- wyrośnięte ciasto odgazowujemy uderzając w nie pięścią, krótko zarabiamy i rozwałkowujemy na kształ prostokąta o grubości około 1/2 cm. Ciasto dzielimy na kwadraty o długości boku 10 cm. Na środku każego układamy łyżeczkę nadzienia i składamy drożdżówkę jak kopertę. Żeby koperta trzymała kształt, miejsce łączenia smarujemy białkiem i mocno przyciskamy.
- kołoczki układamy na papierze do pieczenia i odstawiamy na 20 minut do napuszenia. Pieczemy około 20 minut w temperaturze 180 stopni. Gotowe kopoerty studzimy, możecie je polukrować :)
Smacznego!
Składniki:
* ciasto:
- 3 1/2 szklanki mąki + trochę do podsypywania
- 20 g świeżych drożdży
- 5 łyżek cukru
- 1 szklanka letniego mleka
- 1 żółtko + 1 całe jajo
- 1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
- 50 g masła (rozpusczonego)
* nadzienie:
- 200 g twarogu
- 1 jajo
- cukier do smaku (około 3 łyżek)
- cukier waniliowy (1 łyżeczka)
Wykonanie:
- podanej ilości mleka odlewamy do kubka około 1/3 szklanki, dodajemy drożdże, szczyptę cukru, mieszamy aż drożdże się rozpuszczą i odstawiamy na kwadrans w ciepłe miejsce aż drożdze zaczną pracować
- mąkę przesiewamy do miski, mieszamy z cukrem, cukrem waniliowym, dodajemy spieniony zaczyn i zaczynamy wyrabiać ciasto. Ggdy składniki zaczną się wiązać, wbjamy jajo, dodajemy żółtko i nie przestająć wyrabiać wlewamy letnie mleko i rozpuszczone masło. Gotowe ciasto powinno być miękkie, elastyczne, gładki i odstawać od ścianek miski w której było wyrabiane. Miskę z ciastem przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy do wyrastania- na około godzinę- powinno podwoić objetość.
- nadzienie: wszystkie składniki mieszamy ze sobą łyżką
- wyrośnięte ciasto odgazowujemy uderzając w nie pięścią, krótko zarabiamy i rozwałkowujemy na kształ prostokąta o grubości około 1/2 cm. Ciasto dzielimy na kwadraty o długości boku 10 cm. Na środku każego układamy łyżeczkę nadzienia i składamy drożdżówkę jak kopertę. Żeby koperta trzymała kształt, miejsce łączenia smarujemy białkiem i mocno przyciskamy.
- kołoczki układamy na papierze do pieczenia i odstawiamy na 20 minut do napuszenia. Pieczemy około 20 minut w temperaturze 180 stopni. Gotowe kopoerty studzimy, możecie je polukrować :)
Smacznego!
środa, 9 grudnia 2015
Drożdżówki z cynamonem
Kolejne drożdżówki do kolekcji. Tym razem z prostym nadzieniem cynamonowym. Pięknie pachną i super smakują. Musicie wypróbować :) Ciasto na bazie maślanki jest miękkie i puszyste- rozpływa się w ustach. Bardzo polecam!
Składniki na 10- 12 drożdżówek:
* ciasto:
- 3 szklanki mąki pszennej
- 1/3 szklanki cukru
- 15 g świeżych drożdży
- 1 jajo całe + jedno żółtko (białko zostawiamy do posmarowania drożdżówek)
- 50 g masła
- 1 szklanka maślanki
* nadzienie:
- kilka łyżek brązowego cukru
- miękkie masło (ok. 50 gram)
- cynamon
Wykonanie:
- w rondelku rozpuszczamy masło a następnie dodajemy maślankę i całość delikatnie podgrzewamy
- z drożdży, szczypty cukru i 2 łyżek letniej wody przygotowujemy zaczyn. Odstawiamy na kwadrans aż zawartość kubka się spieni
- do miski przesiewamy mąkę, dodajemy cukier, spieniony zaczyn i zaczynamy wyrabiać ciasto. Dodajemy jajo i żółtko, i powoli wlewamy letnią maślankę z masłem. Wyrabiamy elastyczne ciasto, tak długo aż będzie jednolite, gładkie i zacznie odstawać od ścianek miski. Wyrobione ciasto odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia- powinno podwoić objętość.
- wyrośnięte ciasto odgazowujemy uderzając w nie pięścią, krótko zarabiamy i dzielimy na 2 części. Każdą rozwałkowujemy na cienki (0.5 cm grubości) prostokąt, który smarujemy miękkim masłem, posypujemy cukrem i cynamonem- cienką warstwą. Tak przygotowane ciasto składamy jak list na trzy. Ciasto kroimy na prostokąty szerokości 5 cm i jedną część przekręcam o 180 stopni. Drożdżówki układamy w 3-4 cm odległościach od siebie na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i odstawiamy na 20 minut do napuszenia. Przed włożeniem do piekarnika drożdżówki smarujemy białkiem (można rozbić z 1 łyżką mleka- będzie się łatwiej smarować). Pieczemy około 20-25 minut w temperaturze 180 stopni, aż uzyskają złoty kolor.
Składniki na 10- 12 drożdżówek:
* ciasto:
- 3 szklanki mąki pszennej
- 1/3 szklanki cukru
- 15 g świeżych drożdży
- 1 jajo całe + jedno żółtko (białko zostawiamy do posmarowania drożdżówek)
- 50 g masła
- 1 szklanka maślanki
* nadzienie:
- kilka łyżek brązowego cukru
- miękkie masło (ok. 50 gram)
- cynamon
Wykonanie:
- w rondelku rozpuszczamy masło a następnie dodajemy maślankę i całość delikatnie podgrzewamy
- z drożdży, szczypty cukru i 2 łyżek letniej wody przygotowujemy zaczyn. Odstawiamy na kwadrans aż zawartość kubka się spieni
- do miski przesiewamy mąkę, dodajemy cukier, spieniony zaczyn i zaczynamy wyrabiać ciasto. Dodajemy jajo i żółtko, i powoli wlewamy letnią maślankę z masłem. Wyrabiamy elastyczne ciasto, tak długo aż będzie jednolite, gładkie i zacznie odstawać od ścianek miski. Wyrobione ciasto odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia- powinno podwoić objętość.
- wyrośnięte ciasto odgazowujemy uderzając w nie pięścią, krótko zarabiamy i dzielimy na 2 części. Każdą rozwałkowujemy na cienki (0.5 cm grubości) prostokąt, który smarujemy miękkim masłem, posypujemy cukrem i cynamonem- cienką warstwą. Tak przygotowane ciasto składamy jak list na trzy. Ciasto kroimy na prostokąty szerokości 5 cm i jedną część przekręcam o 180 stopni. Drożdżówki układamy w 3-4 cm odległościach od siebie na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i odstawiamy na 20 minut do napuszenia. Przed włożeniem do piekarnika drożdżówki smarujemy białkiem (można rozbić z 1 łyżką mleka- będzie się łatwiej smarować). Pieczemy około 20-25 minut w temperaturze 180 stopni, aż uzyskają złoty kolor.
środa, 2 grudnia 2015
Drożdżówki z serem, wiórkami kokosowymi i rodzynkami
Nie ma tygodnia bez drożdżówki. Jak się wszystko dobrze zaplanuje można je upiec śmiało po pracy. W międzyczasie iść na spacer lub zrobić coś na kolację. Ciasto drożdżowe to bardzo wdzięczny materiał do pracy, wymaga tylko zachowania kilku zasad przy przygotowaniach, odrobiny cierpliwości przy wyrastaniu a potem kilka minut w piekarniku i już. Gorąca, pachnąca drożdżówka gotowa! Ta jest dla amatorów drożdżówek z serem. Wariacja z wiórkami kokosowymi i rodzynkami. Na bogato :)
Składniki na około 10 drożdżówek:
- 3 szklanki mąki pszennej plus 1-2 łyżki w pogotowiu
- 1/3 szklanki cukru lub więcej wg upodobań
- 20 g świeżych drożdży
- 3/4 szklanki maślanki/ kefiru
- 1 duże jajo
- 50 g masła
* nadzienie:
- 200 g twarogu
- 2-3 łyżki cukru z prawdziwą wanilią
- 1 jajo (daję całe, można tylko żółtko)
- 1/2 szklanki wiórków kokosowych
- 2 garści rodzynek (moczę wcześniej w gorącej wodzie)
* lukier (2-3 łyżki soku z cytryny i cukier puder )
Wykonanie:
- z drożdży i dwóch łyżek ciepłej wody przygotowujemy zaczyn. Dodajemy szczyptę cukru i odstawiamy w ciepłe miejsce bez przeciągów na kwadrans. Drożdże po tym czasie powinny się spienić.
- w rondelku rozpuszczamy masło, dodajemy maślankę i podgrzewamy do letniej temperatury. Maślanka ma być lekko ciepła, w żadnym wypadku gorąca
- do miski przesiewamy mąkę, mieszamy z cukrem, dodajemy zaczyn i wbijamy jajo. Po wstępnym wymieszaniu dodajemy maślankę z masłem i wyrabiamy gładkie i elastyczne ciasto. Jeśli bardzo się klei możecie podsypać mąką, ale bez przesady. Nie chcemy żeby ciasto było zbite.
- miskę z wyrobionym ciastem przykrywamy folią spożywczą i odkładamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 1.5 godziny
- w międzyczasie możemy przygotować twaróg. Mieszamy go widelcem z jajkiem, wiórkami, rodzynkami i cukrem waniliowym na aż wszystkie składniki się ładnie połączą
- wyrośnięte ciasto odgazowujemy, krótko wyrabiamy i rozwałkowujemy na prostokąt o grubości około 5 mm. Na ciasto nakładamy cienką warstwą nadzienie i składamy nasz prostokąt z ciasta na trzy. Jak list. Wzdłuż dłuższego brzegu. Kroimy na kawałki o szerokości 4-5 cm i składamy, jedną część ciasta przekręcając o 180 stopni.
- drożdżówki układamy na blaszce w odstępach od siebie i zostawiamy na 30 minut do napuszenia. Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 20-25 minut. Gdy nabiorą złotego koloru są gotowe. Studzimy i lukrujemy jeśli macie ochotę :) Smacznego!
Składniki na około 10 drożdżówek:
- 3 szklanki mąki pszennej plus 1-2 łyżki w pogotowiu
- 1/3 szklanki cukru lub więcej wg upodobań
- 20 g świeżych drożdży
- 3/4 szklanki maślanki/ kefiru
- 1 duże jajo
- 50 g masła
* nadzienie:
- 200 g twarogu
- 2-3 łyżki cukru z prawdziwą wanilią
- 1 jajo (daję całe, można tylko żółtko)
- 1/2 szklanki wiórków kokosowych
- 2 garści rodzynek (moczę wcześniej w gorącej wodzie)
* lukier (2-3 łyżki soku z cytryny i cukier puder )
Wykonanie:
- z drożdży i dwóch łyżek ciepłej wody przygotowujemy zaczyn. Dodajemy szczyptę cukru i odstawiamy w ciepłe miejsce bez przeciągów na kwadrans. Drożdże po tym czasie powinny się spienić.
- w rondelku rozpuszczamy masło, dodajemy maślankę i podgrzewamy do letniej temperatury. Maślanka ma być lekko ciepła, w żadnym wypadku gorąca
- do miski przesiewamy mąkę, mieszamy z cukrem, dodajemy zaczyn i wbijamy jajo. Po wstępnym wymieszaniu dodajemy maślankę z masłem i wyrabiamy gładkie i elastyczne ciasto. Jeśli bardzo się klei możecie podsypać mąką, ale bez przesady. Nie chcemy żeby ciasto było zbite.
- miskę z wyrobionym ciastem przykrywamy folią spożywczą i odkładamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 1.5 godziny
- w międzyczasie możemy przygotować twaróg. Mieszamy go widelcem z jajkiem, wiórkami, rodzynkami i cukrem waniliowym na aż wszystkie składniki się ładnie połączą
- wyrośnięte ciasto odgazowujemy, krótko wyrabiamy i rozwałkowujemy na prostokąt o grubości około 5 mm. Na ciasto nakładamy cienką warstwą nadzienie i składamy nasz prostokąt z ciasta na trzy. Jak list. Wzdłuż dłuższego brzegu. Kroimy na kawałki o szerokości 4-5 cm i składamy, jedną część ciasta przekręcając o 180 stopni.
- drożdżówki układamy na blaszce w odstępach od siebie i zostawiamy na 30 minut do napuszenia. Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 20-25 minut. Gdy nabiorą złotego koloru są gotowe. Studzimy i lukrujemy jeśli macie ochotę :) Smacznego!
poniedziałek, 17 sierpnia 2015
Drożdżówki do odrywania z konfiturą wiśniową (domową)
Ostatnio często piekę domowe drożdżówki. Drożdżowe wypieki uwielbiam, zwłaszcza jeszcze lekko ciepłe, praktycznie zaraz po wyjęciu z piekarnika. Pięknie pachną, są puszyste i rozpływają się w ustach. Nie przesładzam ich nadmiarem cukru i wiem, co jem :) Jeśli podobnie jak ja jesteście fanami domowych drożdżówek to bardzo polecam ten przepis. Zwłaszcza w sezonie na świeże owoce. Bułeczka z wiśniami smakuje obłędnie.
Składniki na około 20 średniej wielkości drożdżówek:
* ciasto:
- 3 szklanki mąki pszennej
- 3/4 szklanki maślanki
- 6 łyżek cukru
- 1 duże jajo
- 15 g świeżych drożdży
-50 g masła
* nadzienie:
- 600 g wypestkowanych wiśni.
- 3/4 szklanki cukru i więcej w pogotowiu
* lukier
- 2-3 łyżki soku z cytryny + cukier puder (ucieramy ze sobą do otrzymania pożądanej gęstości)
Wykonanie:
- ciasto: drożdże rozpuszczamy w 2 łyżkach ciepłej wody, dodajemy szczyptę cukru i odstawiamy na 15 minut w zaciszne i ciepłe miejsce. Po tym czasie zaczyn powinien się spienić, co oznacza że drożdże są świeże i podjęły pracę
- w rondelku rozpuszczamy masło, dodajemy maślankę, podgrzewamy aż nabiorą letniej temperatury- uwaga- maślanka nie ma być gorąca, tylko ciepła!
- mąkę przesiewamy do miski, dodajemy cukier, zaczyn, jajo i zaczynamy mieszać. Gdy składniki się z grubsza połączą dodajemy maślankę z masłem i wyrabiamy ciasto. Powinno być elastyczne, odpowiednio długo wyrabiane przestanie się kleić do ścianek miski. Gdyby ciasto było zbyt luźne możecie podsypać odrobiną mąki, ale bez przesady. Zbyt duża ilość mąki sprawi, że ciasto będzie zbite po upieczeniu. Wyrobione ciasto odkładamy do miski i przykrywamy folią spożywczą. Ciasto powinno wyrastać aż podwoi objętość- zajmie to około 1.5 godziny
- wiśnie i cukier przekładamy do szerokiego rondla i smażymy wiśniową konfiturę. Zajmie to około 40 minut do godziny. Gdy owoce oblepione są gęstym syropem stopień wysmażenia jest właściwy.
- wyrośnięte ciasto odgazowujemy i krótko zarabiamy. Następnie rozwałkowujemy na prostokąt o grubości około 5 mm, smarujemy równomiernie konfiturą wiśniową i zwijamy wzdłuż dłuższego brzegu. Tak powstałą roladę kroimy w plastry grubości około 2 cm i układamy na blaszkach. Ja użyłam dwóch tortownic. Bułeczki układamy w niewielkich odstępach od siebie. Podczas wyrastania a potem pieczenia drożdżówki połączą się ale tak ma być :) Drożdżówki zostawiamy w ciepłym miejscu do napuszenia na około 20 minut a potem pieczemy około 20-25 minut w temperaturze 180 stopni. Powinny nabrać ładnego złotego koloru. Jeśli macie ochotę możecie je polukrować.

* ciasto:
- 3 szklanki mąki pszennej
- 3/4 szklanki maślanki
- 6 łyżek cukru
- 1 duże jajo
- 15 g świeżych drożdży
-50 g masła
* nadzienie:
- 600 g wypestkowanych wiśni.
- 3/4 szklanki cukru i więcej w pogotowiu
* lukier
- 2-3 łyżki soku z cytryny + cukier puder (ucieramy ze sobą do otrzymania pożądanej gęstości)
Wykonanie:
- ciasto: drożdże rozpuszczamy w 2 łyżkach ciepłej wody, dodajemy szczyptę cukru i odstawiamy na 15 minut w zaciszne i ciepłe miejsce. Po tym czasie zaczyn powinien się spienić, co oznacza że drożdże są świeże i podjęły pracę
- w rondelku rozpuszczamy masło, dodajemy maślankę, podgrzewamy aż nabiorą letniej temperatury- uwaga- maślanka nie ma być gorąca, tylko ciepła!
- mąkę przesiewamy do miski, dodajemy cukier, zaczyn, jajo i zaczynamy mieszać. Gdy składniki się z grubsza połączą dodajemy maślankę z masłem i wyrabiamy ciasto. Powinno być elastyczne, odpowiednio długo wyrabiane przestanie się kleić do ścianek miski. Gdyby ciasto było zbyt luźne możecie podsypać odrobiną mąki, ale bez przesady. Zbyt duża ilość mąki sprawi, że ciasto będzie zbite po upieczeniu. Wyrobione ciasto odkładamy do miski i przykrywamy folią spożywczą. Ciasto powinno wyrastać aż podwoi objętość- zajmie to około 1.5 godziny
- wiśnie i cukier przekładamy do szerokiego rondla i smażymy wiśniową konfiturę. Zajmie to około 40 minut do godziny. Gdy owoce oblepione są gęstym syropem stopień wysmażenia jest właściwy.
- wyrośnięte ciasto odgazowujemy i krótko zarabiamy. Następnie rozwałkowujemy na prostokąt o grubości około 5 mm, smarujemy równomiernie konfiturą wiśniową i zwijamy wzdłuż dłuższego brzegu. Tak powstałą roladę kroimy w plastry grubości około 2 cm i układamy na blaszkach. Ja użyłam dwóch tortownic. Bułeczki układamy w niewielkich odstępach od siebie. Podczas wyrastania a potem pieczenia drożdżówki połączą się ale tak ma być :) Drożdżówki zostawiamy w ciepłym miejscu do napuszenia na około 20 minut a potem pieczemy około 20-25 minut w temperaturze 180 stopni. Powinny nabrać ładnego złotego koloru. Jeśli macie ochotę możecie je polukrować.
czwartek, 21 maja 2015
Chałka z serem
Fajny pomysł na podwieczorek albo słodką drożdżówkę na śniadanie. Miałam problem z nazwaniem tego wypieku bo nie bardzo ma formę typowej drożdżówki, to raczej taka chałka z nadzieniem formowana jak strucel drożdżowy a dla wygody pieczony w formie. Uff, może zabrzmiało skomplikowanie ale to po prostu lekkie ciasto drożdżowe z nadzieniem z twarogu :) Pychota! Zjadłam cztery kawałki zanim chałka zdążyła całkowicie ostygnąć. Ciasto wyrabiałam ręcznie i wyszło bardzo puszyste, mimo mokrego nadzienia w środku. Gorąco polecam. Rewelacyjnie smakuje!
Składniki na 1 chałkę, piekłam w formie do keksa:
*ciasto:
- 2 szklanki mąki pszennej
- 15 g świeżych drożdży
- 3 łyżki cukru
- 50 g masła
- 2 jaja
- 1/3 szklanki letniego mleka
* nadzienie:
- 250 g białego sera
- 2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią
- 1 żółtko
* lukier:
- cukier puder i sok z cytryny (2 łyżki soku i 2/3 szklanki cukru pudru mieszamy ze sobą do otrzymania pożądanej konsystencji, którą regulujemy dodając sok z cytryny)
Wykonanie:
* ciasto: do miski przesiewamy mąkę, mieszamy z cukrem, dodajemy roztrzepane jaja, rozczyn drożdżowy (kilka łyżek mleka wymieszany z pokruszonymi drożdżami, odstawiony na kwadrans aż drożdże się spienią). Po wstępnym wymieszaniu dodajemy letnie mleko a na końcu roztopione masło. Ciasto wyrabiamy aż będzie elastyczne i przestanie się kleić do ścianek miski. Podczas wyrabiania można delikatnie podsypywać ciasto mąką- byleby nie przesadzić- ciasto może wyjść zbyt twarde. Wyrobione ciasto odstawiamy w ciepłe miejsce aż podwoi objętość
* nadzienie: twaróg, cukier i żółtko mieszamy widelcem aż wszystkie składnik się połączą
* Chałka: wyrośnięte ciasto odgazowujemy i rozwałkujemy na prostokąt o grubości ciasta około 0,5 cm. Na środku układamy nadzienie i składamy całość jak list. Dłuższym brzegiem zakrywamy nadzienie a potem zwijamy całość w rulon, podwijamy brzegi pod spód i przekładamy do formy. To najbezpieczniejsza opcja- strucla rozlałaby się podczas pieczenia na boki a tak upiecze się zgrabna chałka z nadzieniem. Ciasto odstawiamy w ciepłe miejsce do napuszenia- minimum 20 minut.
Wyrośnięte ciasto pieczemy przez około 35 minut w temperaturze 180 stopni. Studzimy i polewamy lukrem. Smacznego!
Składniki na 1 chałkę, piekłam w formie do keksa:
*ciasto:
- 2 szklanki mąki pszennej
- 15 g świeżych drożdży
- 3 łyżki cukru
- 50 g masła
- 2 jaja
- 1/3 szklanki letniego mleka
* nadzienie:
- 250 g białego sera
- 2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią
- 1 żółtko
* lukier:
- cukier puder i sok z cytryny (2 łyżki soku i 2/3 szklanki cukru pudru mieszamy ze sobą do otrzymania pożądanej konsystencji, którą regulujemy dodając sok z cytryny)
Wykonanie:
* ciasto: do miski przesiewamy mąkę, mieszamy z cukrem, dodajemy roztrzepane jaja, rozczyn drożdżowy (kilka łyżek mleka wymieszany z pokruszonymi drożdżami, odstawiony na kwadrans aż drożdże się spienią). Po wstępnym wymieszaniu dodajemy letnie mleko a na końcu roztopione masło. Ciasto wyrabiamy aż będzie elastyczne i przestanie się kleić do ścianek miski. Podczas wyrabiania można delikatnie podsypywać ciasto mąką- byleby nie przesadzić- ciasto może wyjść zbyt twarde. Wyrobione ciasto odstawiamy w ciepłe miejsce aż podwoi objętość
* nadzienie: twaróg, cukier i żółtko mieszamy widelcem aż wszystkie składnik się połączą
* Chałka: wyrośnięte ciasto odgazowujemy i rozwałkujemy na prostokąt o grubości ciasta około 0,5 cm. Na środku układamy nadzienie i składamy całość jak list. Dłuższym brzegiem zakrywamy nadzienie a potem zwijamy całość w rulon, podwijamy brzegi pod spód i przekładamy do formy. To najbezpieczniejsza opcja- strucla rozlałaby się podczas pieczenia na boki a tak upiecze się zgrabna chałka z nadzieniem. Ciasto odstawiamy w ciepłe miejsce do napuszenia- minimum 20 minut.
Wyrośnięte ciasto pieczemy przez około 35 minut w temperaturze 180 stopni. Studzimy i polewamy lukrem. Smacznego!
piątek, 17 kwietnia 2015
Drożdżówki z serem
Och mówię Wam, pyszne!!! Tak za mną chodziła słodka domowa bułka że nie miałam wyjścia :) musiałam piec. Rezultat przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Wszyscy byli nimi zachwyceni :) Zjadłam od razu dwie, jeszcze lekko ciepłe po wyjęciu z piekarnika. Niektórzy uważają że ciasta drożdżowe są pracochłonne... ja myślę, że nie :) Trzeba tylko brać pod uwagę fakt że ciasto wymaga przynajmniej godziny na wyrastanie, a samo przygotowanie ciasta i formowanie bułeczek do żaden trud dla aspirującego domowego cukiernika :) Myślę że ciasto drożdżowe jest wyjątkowe, trzeba je zrobić z miłością, wówczas będzie lekkie, puchate i ten zapach roznoszący się po całym domu... Przygotowałam ciasto ręcznie i uważam, że to najlepsza metoda. Zajmie to kilka minut więcej, ale dzięki temu doskonale wiemy jaką ma strukturę i konsystencję, czy trzeba dosypać mąki czy tylko powyrabiać chwilę dłużej. Domowe drożdżówki to znakomity pomysł na drugie śniadanie dla dziecka, dla siebie, ale super nadadzą się też na podwieczorek. Musicie upiec przy najbliższej okazji.
Przepis wyszperałam tu.
Składniki na 10 sporych drożdżówek:
* ciasto:
- 3 1/2 szklanki mąki pszennej
- 20 g świeżych drożdży
- 80 g masła
- 3/4 szklanki letniego mleka
- 5 łyżek cukru
- 1 duże jajo
* nadzienie serowe:
- 2 kostki twarogu po 200 g (półtłusty/ tłusty)
- 1 duże jajo
- 1 łyżka kwaśnej śmietany
- 2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią
* lukier:
- cukier puder + sok z cytryny ( około 3/4 szklanki cukru pudru + 1 łyżka i odrobina soku z cytryny)
Wykonanie:
- z drożdży, dwóch łyżek letniego mleka odjętych z ilości podanej w przepisie, szczypty cukry przygotowujemy rozczyn. Odstawiamy w ciepłe miejsce aż drożdże zaczną pracować a rozczyn spieni się
- mąkę przesiewamy do miski, dodajemy cukier, mieszamy z rozczynem, wbijamy jajo i stopniowo wlewamy letnie mleko. Cały czas ciasto wyrabiamy- można mikserem, ja wolałam ręcznie. Na samym końcu dodajemy roztopione masło. Ciasto wyrabiamy tak długo aż będzie gładkie, elastyczne i przestanie się kleić do ścianek miski. W razie potrzeby delikatnie podsypujemy mąką- ale nie przesadzamy- ciasto wyjdzie zbyt twarde.
- gotowe ciasto odstawiamy na godzinę w ciepłe miejsce aż podwoi swoją objętość
- nadzienie: twaróg rozgniatamy widelcem, wbijamy jajo, dodajemy cukier i śmietanę. Mieszamy do połączenia
- drożdżówki: wyrośnięte ciasto odgazowujemy, krótko wyrabiamy i rozwałkowujemy na prostokąt o grubości około 0,5 cm. Na całej powierzchni rozsmarowujemy nadzienie z twarogu a następnie składamy ciasto na trzy, jak list, wzdłuż dłuższego brzegu. Ciasto tniemy na kawałki i składamy skręcając jeden koniec. Uformowane drożdżówki układamy na blaszce w odstępach od siebie i zostawiamy w cieple do napuszenia na około 20-30 minut.
- pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 20-25 minut. Powinny ładnie się zrumienić.
- gotowe drożdżówki lukrujemy :)
sposób składania ze strony przepisu:
Przepis wyszperałam tu.
Składniki na 10 sporych drożdżówek:
* ciasto:
- 3 1/2 szklanki mąki pszennej
- 20 g świeżych drożdży
- 80 g masła
- 3/4 szklanki letniego mleka
- 5 łyżek cukru
- 1 duże jajo
* nadzienie serowe:
- 2 kostki twarogu po 200 g (półtłusty/ tłusty)
- 1 duże jajo
- 1 łyżka kwaśnej śmietany
- 2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią
* lukier:
- cukier puder + sok z cytryny ( około 3/4 szklanki cukru pudru + 1 łyżka i odrobina soku z cytryny)
Wykonanie:
- z drożdży, dwóch łyżek letniego mleka odjętych z ilości podanej w przepisie, szczypty cukry przygotowujemy rozczyn. Odstawiamy w ciepłe miejsce aż drożdże zaczną pracować a rozczyn spieni się
- mąkę przesiewamy do miski, dodajemy cukier, mieszamy z rozczynem, wbijamy jajo i stopniowo wlewamy letnie mleko. Cały czas ciasto wyrabiamy- można mikserem, ja wolałam ręcznie. Na samym końcu dodajemy roztopione masło. Ciasto wyrabiamy tak długo aż będzie gładkie, elastyczne i przestanie się kleić do ścianek miski. W razie potrzeby delikatnie podsypujemy mąką- ale nie przesadzamy- ciasto wyjdzie zbyt twarde.
- gotowe ciasto odstawiamy na godzinę w ciepłe miejsce aż podwoi swoją objętość
- nadzienie: twaróg rozgniatamy widelcem, wbijamy jajo, dodajemy cukier i śmietanę. Mieszamy do połączenia
- pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 20-25 minut. Powinny ładnie się zrumienić.
- gotowe drożdżówki lukrujemy :)
sposób składania ze strony przepisu:
piątek, 17 października 2014
Drożdżowe bułeczki z puree z dyni, przełożone dżemem morelowym
Pieczenie drożdżówek w środku tygodnia ma swój minus- skończycie późnym wieczorem, czy warto? Dla takiego smaku zawsze! Zbliża się weekend więc zostawiam Wam w spadku przepis do wypróbowania, będziecie mieli sporo czasu ;) Przepis wymaga puree z dyni, którą wcześniej trzeba upiec (około 50 minut) i zblednować. Na szczęście przygotowałam je dzień wcześniej więc zostało tylko przygotowania ciasta, formowanie bułeczek i pieczenie. Zainspirował mnie przepis na dyniowe bułeczki z MW, wybrałam jednak inną formę dla drożdżówek i zmieniłam dżem na morelowy. Są pyszne. Słonecznie pomarańczowe, może zaczarujemy pogodę i wróci złota polska jesień...
Składniki ( upiekłam16 drożdżówek średniej wielkości):
- 3 szklanki mąki pszennej typ 650
- 3 łyżki cukru
- 20 g świeżych drożdży
- 1/2 łyżeczki soli
- 1 szklanka puree z dyni
- 1/2 szklanki mleka
- 30 g masła
- 1 jajo
- sok z połowy mandarynki
dodatkowo:
- cukier puder i sok z połowy mandarynki
- słoik dżemu morelowego (240 g)
Wykonanie:
- z drożdży, 2 łyżek mleka (odjętych z całości) i szczypty cukry przygotowujemy zaczyn, odstawiamy na kwadrans w ciepłe miejsce
- mąkę przesiewamy, mieszamy z cukrem, solą, dodajemy zaczyn, puree dyni i zaczynamy wyrabiać mikserem. Po chwili dodajemy jajo i letnie mleko. Gdy składniki ciasta połączą się, wlewamy rozpuszczone masło i wyrabiamy je, aż będzie miało elastyczną i gładką powierzchnie. Zróbmy to jak najstaranniej- wpływa to na jakoś wypieku końcowego; zajmie to około 7-10 minut ręcznym mikserem ;). Gdyby ciasto bardzo kleiło się podczas wyrabiania i nie chciało odejść od ścianek miski możecie podsypać ej mąką- im mniej tym lepiej, ciasto będzie delikatniejsze. Wyrobione ciasto formujemy w kulę, przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 1.5 godziny
- wyrośnięte ciasto dzielimy na pół, każdy kawałek rozwałkowujemy na prostokąt, smarujemy dżemem morelowym i zwijamy wzdłuż dłuższego boku. Otrzymaną roladę kroimy ostrym nożem na osiem kawałków. Ślimaki przekładamy na blaszkę przecięciem do góry. Podczas pieczenia bułeczki zrosną się bokami, ale to nic nie szkodzi. Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 25-30 minut- powinny nabrać ładnego złotego koloru. Z drugą partią ciasta postępujemy tak samo.
- przestudzone bułeczki lukrujemy (ucieramy cukier puder- około 3/4 szklanki z sokiem z mandarynki, powinien być dość gęsty) i zajadamy :)
Składniki ( upiekłam16 drożdżówek średniej wielkości):
- 3 szklanki mąki pszennej typ 650
- 3 łyżki cukru
- 20 g świeżych drożdży
- 1/2 łyżeczki soli
- 1 szklanka puree z dyni
- 1/2 szklanki mleka
- 30 g masła
- 1 jajo
- sok z połowy mandarynki
dodatkowo:
- cukier puder i sok z połowy mandarynki
- słoik dżemu morelowego (240 g)
Wykonanie:
- z drożdży, 2 łyżek mleka (odjętych z całości) i szczypty cukry przygotowujemy zaczyn, odstawiamy na kwadrans w ciepłe miejsce
- mąkę przesiewamy, mieszamy z cukrem, solą, dodajemy zaczyn, puree dyni i zaczynamy wyrabiać mikserem. Po chwili dodajemy jajo i letnie mleko. Gdy składniki ciasta połączą się, wlewamy rozpuszczone masło i wyrabiamy je, aż będzie miało elastyczną i gładką powierzchnie. Zróbmy to jak najstaranniej- wpływa to na jakoś wypieku końcowego; zajmie to około 7-10 minut ręcznym mikserem ;). Gdyby ciasto bardzo kleiło się podczas wyrabiania i nie chciało odejść od ścianek miski możecie podsypać ej mąką- im mniej tym lepiej, ciasto będzie delikatniejsze. Wyrobione ciasto formujemy w kulę, przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 1.5 godziny- wyrośnięte ciasto dzielimy na pół, każdy kawałek rozwałkowujemy na prostokąt, smarujemy dżemem morelowym i zwijamy wzdłuż dłuższego boku. Otrzymaną roladę kroimy ostrym nożem na osiem kawałków. Ślimaki przekładamy na blaszkę przecięciem do góry. Podczas pieczenia bułeczki zrosną się bokami, ale to nic nie szkodzi. Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 25-30 minut- powinny nabrać ładnego złotego koloru. Z drugą partią ciasta postępujemy tak samo.
- przestudzone bułeczki lukrujemy (ucieramy cukier puder- około 3/4 szklanki z sokiem z mandarynki, powinien być dość gęsty) i zajadamy :)
czwartek, 14 sierpnia 2014
Pyszne drożdżówki z malinami i kruszonką
Smak domowych drożdżówek to jest to! Miękkie puszyste ciasto, bardzo dużo nadzienia i kruszonka. Drożdżówki zrobiłam średniej wielkości, na kilka kęsów. Ciasto, żeby dłużej było świeże wzbogaciłam o ugotowane wcześniej ziemniaki. Jeśli dalej jesteście sceptykami i nie wierzycie że to może się udać, to musicie wypróbować się i przekonać się. Rezultat Was zachwycie. Oczywiście dodatek ziemniaków jest niewyczuwalny w cieście. Drożdżówki zrobiłam na podróż na urlop i wszystkim bardzo smakowały. Ciasto jest bardzo delikatne i dość ciężko je formować, ale dzięki niedosypywaniu mąki do ciasta podczas wyrabiania otrzymamy pyszne i miękkie bułeczki. Nie do kupienia, trzeba samemu zrobić :)
Składniki ( na około 18 średniej wielkości drożdżówek)
- 3 1/3 szklanki mąki pszennej
- 130 g ugotowanych ziemniaków
- 15 g świeżych drożdży
- 2/3 szklanki ciepłego mleka
- 1 duże jajo
- 70 g masła/ margaryny do pieczenia
- 1/2 szklanki cukru
* nadzienie:
- 600 g malin ( mogą być mrożone)
- kilka łyżek cukru
- 1 łyżka soku z cytryny
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 2 łyżki żelatyny+ woda (odrobina)
* kruszonka:
- 100 g mąki
- 50 g masła
- 50 g cukru
Przygotowanie:
- ziemniaki gotujemy na godzinę przed przystąpieniem do wyrabiania ciasta. Możemy ugotować je w mundurkach, następnie obrać i przecisnąć przez praskę lub rozgnieść widelcem. Możemy też użyć ziemniaków ugotowanych dzień wcześniej np. do obiadu. Wybierzcie opcję z którą Wam po drodze ;)
- z drożdży, odrobiny mleka, łyżki cukru przygotowujemy zaczyn. Odstawiamy na kwadrans aż drożdże podejmą pracę a zaczyn się spieni i urośnie
- nadzienie: maliny, cukier, sok z cytryny przekładamy do rondelka. Gotujemy na wolnym ogniu. Gdy maliny się rozpadną dodajemy żelatynę rozpuszczoną w 1/4 szklanki ciepłej wody- mieszamy żeby nie powstały grudki z żelatyny a na koniec dodajemy mąkę ziemniaczaną rozrobioną w 1/4 szklanki zimnej wody. Powinien powstać taki jakby kisiel malinowy. Studzimy. Nadzienie zgęstnieje.
-ciasto c.d: mąkę przesiewamy do miski, dodajemy rozgniecione ziemniaki, cukier, mieszamy łyżką. Dodajemy zaczyn, mleko, jajo i rozpuszczone masło. Wyrabiamy mikserem ze świderkami aż otrzymamy gładki, elastyczne, bardzo miękkie ciasto. Jeśli podczas wyrabiania będzie się bardzo kleić podsypujemy mąką. Wyrobione odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około godzinę
- wyrośnięte ciasto odgazowujemy. Nabieramy łyżką porcję ciasta i na omączonym blacie formujemy kształt bułeczki- wystarczy rozklepać delikatnie palcami w kształt bułeczki. Gotowe drożdżówki (będą bardzo delikatne) przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Zachowujemy odstępy- bułeczki i tak prawdopodobnie zrosną się bokami ale to nic. Na wierzchu układamy obficie nadzienie, posypujemy kruszonką ( wszystkie składniki wymienione na górze postu trzeba utrzeć palcami aż powstanie kruszonka) i pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 20 minut. Jeśli chcemy żeby brzegi były błyszczące smarujemy je rozkłóconym jajkiem. Polecam!
Składniki ( na około 18 średniej wielkości drożdżówek)
- 3 1/3 szklanki mąki pszennej
- 130 g ugotowanych ziemniaków
- 15 g świeżych drożdży
- 2/3 szklanki ciepłego mleka
- 1 duże jajo
- 70 g masła/ margaryny do pieczenia
- 1/2 szklanki cukru
* nadzienie:
- 600 g malin ( mogą być mrożone)
- kilka łyżek cukru
- 1 łyżka soku z cytryny
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 2 łyżki żelatyny+ woda (odrobina)
* kruszonka:
- 100 g mąki
- 50 g masła
- 50 g cukru
Przygotowanie:
- ziemniaki gotujemy na godzinę przed przystąpieniem do wyrabiania ciasta. Możemy ugotować je w mundurkach, następnie obrać i przecisnąć przez praskę lub rozgnieść widelcem. Możemy też użyć ziemniaków ugotowanych dzień wcześniej np. do obiadu. Wybierzcie opcję z którą Wam po drodze ;)
- z drożdży, odrobiny mleka, łyżki cukru przygotowujemy zaczyn. Odstawiamy na kwadrans aż drożdże podejmą pracę a zaczyn się spieni i urośnie
- nadzienie: maliny, cukier, sok z cytryny przekładamy do rondelka. Gotujemy na wolnym ogniu. Gdy maliny się rozpadną dodajemy żelatynę rozpuszczoną w 1/4 szklanki ciepłej wody- mieszamy żeby nie powstały grudki z żelatyny a na koniec dodajemy mąkę ziemniaczaną rozrobioną w 1/4 szklanki zimnej wody. Powinien powstać taki jakby kisiel malinowy. Studzimy. Nadzienie zgęstnieje.
-ciasto c.d: mąkę przesiewamy do miski, dodajemy rozgniecione ziemniaki, cukier, mieszamy łyżką. Dodajemy zaczyn, mleko, jajo i rozpuszczone masło. Wyrabiamy mikserem ze świderkami aż otrzymamy gładki, elastyczne, bardzo miękkie ciasto. Jeśli podczas wyrabiania będzie się bardzo kleić podsypujemy mąką. Wyrobione odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około godzinę
- wyrośnięte ciasto odgazowujemy. Nabieramy łyżką porcję ciasta i na omączonym blacie formujemy kształt bułeczki- wystarczy rozklepać delikatnie palcami w kształt bułeczki. Gotowe drożdżówki (będą bardzo delikatne) przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Zachowujemy odstępy- bułeczki i tak prawdopodobnie zrosną się bokami ale to nic. Na wierzchu układamy obficie nadzienie, posypujemy kruszonką ( wszystkie składniki wymienione na górze postu trzeba utrzeć palcami aż powstanie kruszonka) i pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 20 minut. Jeśli chcemy żeby brzegi były błyszczące smarujemy je rozkłóconym jajkiem. Polecam!
czwartek, 14 lutego 2013
Drożdżówki brioche z dżemem truskawkowym
Uwielbiam ciasto drożdżowe, a maślane brioche ubóstwiam. Ciasto jest miękkie i delikatne, nie wysycha szybko i długo możemy się cieszyć smakiem wypieków. Przygotowane przeze mnie drożdżówki na dzisiejszy dzień jeśli ktoś obchodzi Walentynki będą jak znalazł, ale sprawdzą się na każdą inną okazję. Przygotowanie samego ciasta nie trwa długo. Zaczynamy wieczór wcześniej, na noc odstawiamy ciasto do lodówki gdzie rośnie w niskiej temperaturze, a samo kształtowanie i pieczenie to jakieś pół godziny ( na dwie partie ). Zatem do dzieła. Przepis cytuję za Asią z Kwestii Smaku, a sposób składania drożdżówek świetnie widać u Dorotus na Moich Wypiekach. Polecam na ciepło, są przepyszne, wprost rozpływają się w ustach.
Składniki ( na 16 sztuk)
- 500 g mąki pszennej tortowej
- 25 g świeżych drożdży + szczypta cukru na rozczyn
- 2 łyżki ciepłej wody
- 50 g cukru
- 1 łyżeczka soli
- 350 g miękkiego masła
- 5 dużych jajek
- dżem truskawkowy- 1 słoiczek- do nadzienia
Przygotowanie:
- składniki powinny być w temperaturze pokojowej- więc jeśli planujecie ciasto przygotować wieczorem rano wyjmujemy jaja i masło z lodówki
- z drożdży, ciepłej wody i cukru przygotowujemy rozczyn, gdy drożdże się spienią rozczyn możemy działać dalej
- do miski przesiewamy mąkę, dodajemy cukier, sól, 3 jaja i rozczyn, mieszamy łyżką do połączenia składników. Od tego momentu możemy już pracować mikserem z końcówkami do ciasta drożdżowego. Zaczynamy wyrabiać masę, wbijamy pozostałe 2 jaja, gdy ciasto ma jednolitą konsystencję zaczynamy dodawać po dwie łyżki miękkiego masła, wyrabiamy do momentu aż ciasto wchłonie masło i dodajemy kolejną jego porcję i tak dalej, do zużycia całego masła. Nie wyrabiamy ciasta dłużej niż to konieczne. Miskę przykrywamy folią spożywczą, odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości Następnie odgazowujemy ciasto uderzając w nie pięścią. Ciasto ponownie przykrywamy folią i odstawiamy do lodówki na całą noc- czas możemy skrócić jeśli zaczynamy przygotowania rano i po południu chcemy już upiec drożdżówki.
- w dniu pieczenia: ciasto wyjmujemy z lodówki, wygarniamy z miski na omączoną stolnicę lub matę silikonową. Ciasto się trochę klei ale jeśli podsypiemy stół/ matę mąką nie będzie problemów z dalszą jego obróbką. Ciasto dzielimy na 16 części. Każdą z nich rozwałkowujemy na placuszek, smarujemy łyżką dżemu i zwijamy w sposób jaki pokazuje u siebie na na stronie Dorotus. Drożdżówki odstawiamy do napuszenia. Pieczemy w temperaturze 170 stopni przez około kwadrans. Odstawiamy do ostygnięcia. Świetne na ciepło a także dnia następnego. Gorąco polecam ten przepis!
Składniki ( na 16 sztuk)
- 500 g mąki pszennej tortowej
- 25 g świeżych drożdży + szczypta cukru na rozczyn
- 2 łyżki ciepłej wody
- 50 g cukru
- 1 łyżeczka soli
- 350 g miękkiego masła
- 5 dużych jajek
- dżem truskawkowy- 1 słoiczek- do nadzienia
Przygotowanie:
- składniki powinny być w temperaturze pokojowej- więc jeśli planujecie ciasto przygotować wieczorem rano wyjmujemy jaja i masło z lodówki
- z drożdży, ciepłej wody i cukru przygotowujemy rozczyn, gdy drożdże się spienią rozczyn możemy działać dalej
- do miski przesiewamy mąkę, dodajemy cukier, sól, 3 jaja i rozczyn, mieszamy łyżką do połączenia składników. Od tego momentu możemy już pracować mikserem z końcówkami do ciasta drożdżowego. Zaczynamy wyrabiać masę, wbijamy pozostałe 2 jaja, gdy ciasto ma jednolitą konsystencję zaczynamy dodawać po dwie łyżki miękkiego masła, wyrabiamy do momentu aż ciasto wchłonie masło i dodajemy kolejną jego porcję i tak dalej, do zużycia całego masła. Nie wyrabiamy ciasta dłużej niż to konieczne. Miskę przykrywamy folią spożywczą, odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości Następnie odgazowujemy ciasto uderzając w nie pięścią. Ciasto ponownie przykrywamy folią i odstawiamy do lodówki na całą noc- czas możemy skrócić jeśli zaczynamy przygotowania rano i po południu chcemy już upiec drożdżówki.
- w dniu pieczenia: ciasto wyjmujemy z lodówki, wygarniamy z miski na omączoną stolnicę lub matę silikonową. Ciasto się trochę klei ale jeśli podsypiemy stół/ matę mąką nie będzie problemów z dalszą jego obróbką. Ciasto dzielimy na 16 części. Każdą z nich rozwałkowujemy na placuszek, smarujemy łyżką dżemu i zwijamy w sposób jaki pokazuje u siebie na na stronie Dorotus. Drożdżówki odstawiamy do napuszenia. Pieczemy w temperaturze 170 stopni przez około kwadrans. Odstawiamy do ostygnięcia. Świetne na ciepło a także dnia następnego. Gorąco polecam ten przepis!
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















