Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brązowy cukier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brązowy cukier. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 lutego 2018

Ciasto z bananami i chrupiącą posypką z cukru i cynamonu

Jeśli chcecie w weekend upiec ciasto i spędzić w kuchni minimum czasu to poniżej macie idelany przepis. U mnie zawsze w weekend jest domowe ciasto, ogranicza to pokusę zakupu sklepowych słodyczy, lubię wiedzieć co jem, dlatego wybieram domowe :) Niby nic wielkiego, ucierane ciasto, banany, ale całą robotę robi posypka z cukru i cynamonu- pod wpływem temperatury cukier się karmelizuje i fajnie chrupie pod zębami. No pyszne jest. Koniecznie do wypróbowania.






Przepis (piekłam w tortownicy 23cm średnicy):
- 1 1/2 szklanki mąki pszennej
- 100 g masla
- 2 jaja
- 1/2 szklanki cukru
- 2-3 banany
- kilka łyżek brązowego cukru, 1 łyżeczka mielonego cynamonu
- 3/4 kubka kwaśnej śmietany
- 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej

wykonanie:
- miękkie masło ucieram z cukrem na puch, następnie wbijam jaja, jedno po drugim, nie przestając ucierać po każdym. Następnie naprzemiennie (w dwóch turach) dodaję przesiane suche składniki i kilka łyżek śmietany. Ucieram ciasto tylko do połączenia składników. Ciasto powinno być gładkie i dość gęste.
- ciasto rozprowadzam równą warstwą na dnie tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia, na wierzchu układam banany rozciete wzdłuż na pół i na sam koniec posypuję brązowym cukrem i cynamonem
- pieczemy w 180 stopniach przez około 40 minut lub do suchego patyczka. Smacznego!

Inspirowałam się tym przepisem

piątek, 24 lutego 2017

Pulled pork czyli "chochrana" wieprzowina z sosem barbecue

To żadna nowość, tylko oczywista oczywistość- długo pieczona łopatka wieprzowa, uprzednio marynowana i długo pieczona w niskiej temperaturze musi być przepyszna. I jest mega! Bardzo ale to bardzo polecam, jeśli macie wolnowar po prostu wstawcie ją na noc. Warto ją pomarynować przez 12 godzin, żeby nic jej nie brakowało. Jak ją jeść? Można dodać do kanapki w sylu burgera z surówką coleslaw, albo podać w towarzystwie kaszy i warzyw a całość obficie polać sosem barbecue. Jadłam na te dwa sposoby i w obu przypadkach czochrana łopatka była przesmaczna. Jak przygotować?


Składniki:
- 1 kg łopatki wieprzowej

* przyprawy do marynaty:
- 1 łyżka czerwonej łagodnej papryki
- 1 łyżka czerwonej ostrej ppapryki
- 1/2 łyżeczki pieprzu kajeńskiego
- 1 łyżka pieprzu
- 1 łyżka kuminu
- 3-4 ząbki czosnku
- sos sojowy ciemny kilka łyżek
- 50 g brązowego cukru
- sól (ole ostrożnie- sos sojowy jest słony)
- 1 łyżeczka wędzonej papryki (słodkiej lub ostrej)

* sos barbecue:
- 2/3 puszki krojonych pomidorów, w sezonie 2-3 świeże
- 1/2 szklanki wody
- 2 łyżki oleju
- 1 mała cebula
- 2 ząbki czosnku
- 1 łyżeczka musztardy dijon
- 1 łyżeczka czerwonego octu
- 1 łyżeczka sosu worcestershire
- 1 ostra wędzona papryczka chipotle (lub 1 łyżeczka ostrej wędzonej papryki)
- 1 mała ostra papryczka
- 2-3 łyżeczki brązowego cukru
- 1 łyżeczka melasy lub miodu (pominęłam)
- sól, pieprz

Wykonanie:
- kumin (jeśli macie w ziarenkach) ucieramy w moździerzu,  dodajemy czosnek, szczyptę soli i ucieramy do postaci pasty. Mieszamy z resztą przypraw, dodajemy cukier, sos sojowy i powstałą pastą nacieramy bardzo dokładnie i od serca mięso. Najlepiej odstawić je w pojemniku do lodówki na minimum noc, najlepiej na dobę.
- zamarynowane mięso wkładamy do żeliwnego garnka, garnka rzymskiego, lub innego naczynia które możecie szczelnie zamknąć, wlewamy całą marynatę, podlewamy połową szklanki wody i pieczemy około 5 godzin w temperaturze 130-140 lub w niższej temperaturze 110 stopni przez około 7-8 godzin. Ja wybrałam tę pierwszę opcję i mięso było mięciutkie jak trzeba.
UWAGA: zajrzyjcie od czasu do czasu czy nie trzeba dolać wody, nie chcecie przecież przypalić Waszego mięsa
- upieczoną łopatkę odstawiamy dalej przykrytą na godzinę a następnie za pomocą dwóch widelców "czochramy", włókna bez problemu będą się rozdzielać.

Co zrobić z taką łopatką? Jest super do kanapek, można z nią zrobić burgery z dodatkiem surówki np. coleslaw, ale możecie też zjeść w towarzystwie kaszy i warzyw. Żeby delektować się pełnią smaku trzeba zrobić do mięsa sos. Jaki? Najlepiej barbecue- słodko, ostry z nutą wędzonej papryki. Pycha!

Sos barbecue:
- na oleju podsmażamy pokrojoną w kostkę ceublę, gdy się zrumieni (to ważne) dodajemy czosnek, pomidory, wędzoną paprykę chipotle i resztę składników. Doprawiamy do smaku, wlewamy wodę i gotujemy pod przykryciem 20 minut. Po tym czasie blendujemy sos na gładko. Jeśli wydaje się Wam zbyt rzadki odparowujemy go jeszcze przez kilka minut, wstawiając rondel na gaz, tym razem bez przykrycia. Gotowy sos przekładamy do słoika, i dodajemy do mięs, wędliny. Do wszechstronnego wykorzystania :)

Korzystałam z przepisów Chili Bite oraz Jem więc Jestem

czwartek, 17 października 2013

Razowe ciasto cynamonowe a'la chałka

Nie bardzo wiedziałam jak nazwać ten wypiek,więc nazwa jest opisowa ;) Miałam upiec znanego z bloga "monstera" który jest lekki, mało słodki i przypomina chałkę, a jego warstwy pięknie pachną brązowym cukrem i cynamonem, jednak gdy przystąpiłam do pieczenia, okazało się że mam pół szklanki mąki pszennej a poza tym tylko jasną mąkę razową w typie 720, więć postanowiłam rozpocząć eksperyment. Ciasto, mimo że na ciemniejszej mące ładnie wyrosło, było dość wilgotne, ale nie przesadnie. Podczas wyrabiania ciasta okaże się że bardzo się klei...dlaczego? Prosta odpowiedź: mąka żytnia nie zawiera tyle glutenu co mąka pszenna. Ciasto pozostaje klieiste, nie staje się podczas wyrastania elastyczne, i w dalszej kolejności zdatne do wałkowania. To przesądziło o formie przygotowywania "chałki" do wypieku. Ale po kolei.



składniki:
-1 2/3 szklanki mąki żytniej typ 720
- 1/2 szklanki mąki pszennej
- 1 jajo
- 1/3 szklanki oleju rzepakowego
- 1/2 szklanki wody
- 1/2 szklanki mleka
- 20 g świeżych drożdży
- 1/3 ( do 1/2 szklanki cukru- najlepiej brązowego)
do nadzienia: brązowy cukier, roztopione masło ( około 70 g) i cynamon
dodatkowo: masło do formy



Przygotowanie:
- z drożdży i delikatnie podgrzanego mleka, łyżeczki cukru przygotowujemy zaczyn, obserwujemy czy się spienia, jeśli tak, to znak że drożdże są żywe, a nasze ciasto urośnie
- suche składniki przesiewamy do miski, dodajemy zaczyn, odstawiamy na kwadrans.
- zaczynamy mieszać: można mikserem wyposażonym w świederki, stopniowo dodajemy jajo, wodę, olej. Ciasto będzie kleiste- z powodu dodanej mąki żytniej. Wyrobione odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na około godzinę, po tym czasie odgazowujemy ( poprzez uderzenie dłonią w ciasto) i krótko zarabiamy
- formę ( keksówka standardowej wielkości) smarujemy masłem, nabieramy łyżką porcję ciasta i wrzucamy na dno, robimy takie kleksy żeby pokryć dno formy, następnie smarujemy je roztopionym masłem, posypujemy brązowym cukrem i cynamonem. Kładziemy kolejną warstwę z kleksów ciasta, oprószamy cukrem i cynamonem i tak do wykończenia ciasta ( mi wyszły 3 wartstwy, ale zależy to od ilości nakładanego ciasta). Na wierzchu oczywiście też smarujemy ciasto masłem i posypujemy cynamonem i cukrem.
- formę wstawiamy do nagrzanego piekarnika ( temeperatura 170 stopni ) i pieczemy przez około 30-40 minut- zależy jak wasz piekarnik mocno się nagrzewa, mój kiepsko więc zajęło to prawie 45 minut- trzeba sprawdzić po 30stu. Studzimy w formie. Ciasto łatwo się rwie palcami jak chałka, nie jest zbyt słodkie, pachnie cynamonem. Można je podrasować masłem z konfiturą czy miodem, albo zjeść do słodkiej kawy.

środa, 4 września 2013

Chlebek z cukinią, daktylami i orzechami włoskimi

Korzenny, aromatyczny, ale też ciężki i słodki. Raczej zaproście kilka osób na herbatę czy kawę bo jest sycący i jeden kawałek spokojnie wystarczy na zaspokojenie potrzeby zjedzenia " czegoś słodkiego ". Przepis po raz kolejny zgapiłam z bloga Lawendowy Dom. Trochę się martwiłam zakalcowatym wyglądem ciasta, ale jak spojrzałam na moje źródło, to ciasto wygląda prawie tak samo, więc uff, tak ma być. Wszystkim bardzo smakował, zatem do pieczenia marsz! ;)


Składniki ( ciasta wychodzi dość dużo, więc z uwagi na mokry charakter ciasta polecam kwadratową blaszkę lub dużą tortownicę):
- 2 szklanki mąki pszennej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 jaja
- 1/2 szklanki mleka
- 1/2 szklanki oleju + łyżka
- 1/2 szklanki brązowego cukru
- 500 g cukinii
- 1/2 szklanki orzechów włoskich
- 1/2 szklanki daktyli ( w oryginale figi, których nie udało mi się kupić)
- 2 łyżki domowej przyprawy korzennej lub całe opakowanie sklepowej
- od siebie dałam łyżkę miodu spadziowego


Wykonanie:
- cukinię ścieramy na dużych oczkach tarki, odciskamy z nadmiaru wody (po 15 minutach od starcia)
- jaja ubijamy z cukrem na biały krem. Dodajemy pomalutku cały olej i całe mleko. Mąkę, przyprawę korzenną i proszek przesiewamy razem i w porcjach dodajemy do masy jajecznej. Mieszamy. Do wymieszanego ciasta dodajemy cukinię, z grubsza posiekane orzechy i daktyle. Jeśli chcemy możemy dodać też miód (opcja ) i jeszcze raz dokładnie mieszamy za pomocą łyżki.
- ciasto przekładamy do wysmarowanej masłem i obsypanej mąką formy, wyrównujemy i pieczemy około godziny lub nieco dużej. Ciasto będzie wilgotne, więc jak ktoś oskarży was o zakalec śmiało mówcie, że tak miało być :)

wtorek, 16 kwietnia 2013

Wieprzowina po chińsku

Moja wariacja na temat kuchni chińskiej. Znudzona smakiem wieprzowiny, którą przyrządzam zwykle postanowiłam zrobić ją inaczej. W gotowaniu po azjatycku nie mam wielkiej wprawy, wiem że trzeba osiągnąć równowagę smaków słonego, ostrego, kwaśnego. No to zaczęłam działać :) Mięso jest zamarynowane przez około pół godziny w prostej marynacie z sosu sojowego, czosnku, brązowego cukru, drobno posiekanej papryczki chili i wina ( białego bo nie mam ryżowego). Krótkie smażenie cienko pokrojonego mięsa sprawia że jest soczyste. Warzywa ale dente, do tego sos z marynaty. Przygotowałam całe danie w około godzinę. Podałam z brązowym ryżem- mało azjatyckim, ale tylko taki lubię. Możecie danie podać z makaronem ryżowym. Zatem do dzieła.


Składniki:
- 400 g wieprzowiny, użyłam łopatki, pokrojonej w plastry grubości około 0,5 cm
- zielona papryka
- 1 średnia marchew
- kawałek imbiru pokrojonego w cienkie paski
- pędy bambusa pokrojone w paski (około 2 łyżek)
- dymka- część biała i zielona osobno

do marynaty:
- pół szklanki ciemnego sosu sojowego
- drobno posiekana chili- u mnie z nasionkami
- 2 ząbki czosnku
- 2 łyżki brązowego cukru
- 2 chlusty białego wytrawnego wina

Wykonanie:
- mięso kroimy w cienkie plastry
- sos sojowy, cukier, posiekany czosnek zagotowujemy razem. Do stygnącej marynaty dodajemy mięso, chili, wino i odstawiamy na około pół godziny. W międzyczasie przygotowujemy warzywa: paprykę kroimy w długie cienkie paski, podobnie postępujemy z marchewką, imbirem i pędami bambusa. Dymkę kroimy w plasterki- osobno część białą i zieloną
- zamarynowane mięso odsączamy z marynaty i smażymy partiami na rozgrzanym oleju- po kilka minut- tylko do zrumienienia- cienko podsmażone mięso szybko się usmaży, zbyt długa obróbka termiczna spowoduje że mięso stanie się twarde! Mięso smażymy partiami, bo próba usmażenia całości skończy się jego uduszeniem, czego nie chcemy.
- usmażone mięso odkładamy na talerz, na tej samej patelni smażymy warzywa- od najtwardszych- wrzucamy na patelnie marchewkę, gdy trochę zmięknie dodajemy paprykę, imbir, bambus. Przesmażamy całość aż warzywa przestaną być surowe, jednak dalej będą sprężyste i chrupiące. Na samym końcu dodajemy białą cześć dymki, marynatę z mięsa i na mocnym ogniu przesmażamy chwilę. Do gotowych warzyw dodajemy mięso, podgrzewamy minutkę razem. Podajemy z ryżem lub makaronem ryżowym. Mięso przed samym podaniem posypujemy zieloną częścią dymki. Smacznego!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...