Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kremówka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kremówka. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 lutego 2018

Zupa meksykańska z kurczakiem

Szybka, pyszna, rozgrzewająca! W taki mróz to musowa pozycja na waszej obiadowej liście. To moja druga ulubiona zupa. Dzięki kurkumie ma piękny słoneczny kolor, dzięki chili (piperz cayenne) rozgrzewa. Gorąco polecam!


składniki (na 3-4 porcje)
- 1 podwójna pierś z kurczaka
- 2 litry wywaru mięsnego lub warzywnego (lub 2 marchewki, korzeń pietruszki, liście laurowe, ziele angielskie, udko kurczaka do przygotowania szybkiego wywaru)
- mała puszka kukurydzy
- 1 średniej wilkości batat
- 1 mały por (jasnozielona część)
- 1/2 cebuli 
- 2 ząbki czosnku
- 1/4 szklanki słodkiej śmietanki/ mleka kokosowego
- przyprawy: po połowie łyżeczki: kminu mielonego, ostrej papryki, kurkumy, słodkiej papryki, suszonego oregano, sól, pieprz, szczypta lub dwie pieprzu cayenne, do podania listki natki lub kolendry (używam suszonych liści tej ostatniej)

Wykonanie:
- w garnku na oleju podsmażamy drobno pokrojoną cebulę, pora i czosnek, następnie dorzucamy mięso z piersi kurczaka pokrojone w kostkę, przyprawy i przesmażamy przez parę minut. Zalewamy wywarem i zagotowujemy pod przykryciem na małym ogniu
- do pyrkającego wywaru dodajemy pokrojonego w kostę batata i kukurydzę i gotujemy do miękkości mięsa i warzyw. Zupę zabielamy śmietaną lub mlekiem kokosowym, doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Podajemy posypując natką! Smacznego!

Inspiracją był ten przepis

środa, 17 sierpnia 2016

Opadające ciasto z białej czekolady z mascarpone i borówkami

Pyszne ciasto ala brownie, bez grama mąki za to całe pysznie czekoladowe, zwieńczone chmurką z ubitej kremówki, mascarpone i od serca obsypane borówkami. Tak naprawdę wybór owoców pozostawiam Wam- maliny też świetnie pasują. A i białą czekoladę możecie śmiało zastąpić gorzką. Ciasto proste i efektowne, idealne na podwieczorek ale również na spotkanie przy stole w szerszym gronie.


Składniki (tortownica 23cm średnicy)
- 200 g białej czekolady (można zamienić na gorzką)
- 5 jajek
- 1/2 kostki masła
- 1/2 szklanki cukru (lub mniej- biała czekolada jest bardzo słodka)
- 2 łyżki oleju rzepakowego
* krem:
- 200 g śmietany kremówki
- 100 g mascarpone
* dodatkowo:
- borówki lub maliny (opakowanie 250g)


Wykonanie:
-  czekoladę, masło i olej rozpuszczamy w kąpieli wodnej i odstawiamy do przestudzenia
- 2 jaja i 3 zółtka wbijamy do miski i mieszamy ze sobą. Następnie dodajemy ostudzoną masę czekoladową i mieszamy całość do otrzymania gładkiej masy
- białka ubijamy na sztwyną pianę, pod koniec dodajemy cukier łyżka po łyżce, aż wykorzystamy cały. Tak przygotowaną pianę w dwóch turach dodajemy do masy jajeczno-czekoladowej- ja mieszałam całość rózgą.
- przygotowane ciasto wlewamy do tortownicy- której dno wykładamy papierem do pieczenia a boki smarujemy olejem, lub masłem. Ciasto pieczemy przez około 30-35 minut. Ciasto będzie wilgotne, jak brownie. Po upieczeniu studzimy na kratce; środek zapadnie się- co umożliwi wypełnienie go masą* z mascarpone i owocami.

masa mascarpone: schłodzoną kremówkę ubijamy na sztywno i pod koniec dodajemy serek mascarpone- dokładnie mieszamy i już :)

* przepis z moimi zmianami z kwestii smaku

piątek, 22 kwietnia 2016

Ciasto prince polo (z masą śmietankową, wafelkami i brzoskwiniami)

Bardzo fajne, letnie ciasto z masą ze śmietany kremówki w której znajdziecie kilka niespodzianek: pokruszone wafelki w typie prince polo, wiórki czekolady i brzoskwinie. Ciasto idealnie będzie pasować na proszoną herbatkę albo małe święto rodzinne- imieniny, urodziny, bo jest go cała duża blacha. Wykonanie nie jest wcale bardzo pracochłonne, wiecie jak nie lubię skomplikowanych w wykonaniu ciast. Przygotowania najlepiej rozłożyć na dwa dni. Wieczór "przed" pieczemy biszkopt a nazajutrz rano przygotowujemy masę śmietankową z dodatkami. Schłodzi się do odpowiedniej temperatury i konsystencji do popołudnia. Ciasto z samymi zaletami: lekkie, smaczne i z bajerami :)


Składniki na prostokątną blachę (25x35 cm)
* biszkopt:
- 4 jaja
- 2/3 szklanki cukru
- 2/3 szklanki mąki pszennej
* masa śmietanowa:
- 3 kubki po 200 g śmietany kremówki 30% lub 36% mocno schłodzonej (to ważne!)
- puszka brzoskwiń w syropie (waga samych owoców około 400 g + syrop)
- 3-4 wafelki typu prince polo- wybierzcie ulubione
- 100 g gorzekiej czekolady
- 1 galaretka pomarańczowa lub cytrynowa


Wykonanie:
* biszkopt: rozdzielić żółtka od białek. Te ostatnie ubić na sztywną pianę po koniec dodając stopniowo cukier- ubijamy do uzyskania sztywnej i błyszczącej piany. Następnie dodajemy żółtka- jedno po drugim. Do tak uzyskanej masy dodajemy przesianą makę i delikatnie łączymy całość. Ja robię to trzepaczką balonową żeby nie zniszczyć struktury piany. Ciasto na biszopt przekładamy do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170 stopni na około 25-30 minut. Pieczemy biszkopt do uzyskania złotego koloru i suchego patyczka. Upieczone ciasto upuszczamy w formie na podłogę z 40 cm żeby pozbyć się nadmiaru powietrza i odstawiamy do całkowitego wystudzenia- najlepiej na całą noc. (Jak wystygnie owiajmy szczelnie żeby nie wyschło i przechowujemy w temperaturze pokojowej).
* masa śmietanowa:
- galaretkę przygotowujemy zmniejsząc ilość przewidzianej wody do około 300 ml. Studzimy i odstawiamy. Potrzebujemy galaretki wyraźnie tężejącej ale jeszcze płynnej,
- brzoskiwnie odsączamy z syropu i kroimy w kostkę
- syropem z zalewy nasączamy biszkopt (wykorzystujemy kilka łyżek, nie zużywajcie całego syropu)
- czekoladę ścieramy na dużych oczkach tarki
- wafelki łamiemy w palcach na okruchy- im większe kawałki tym bardziej wyczuwalne będą podczas jedzenia
- śmietanę kremówkę ubijamy na sztywno i na samym końcu dodajemy partiami wcześniej przygotowaną i wystudzoną galaretkę. Ubijamy całość przez chwilę a następnie dodajemy brzoskwinie, startą czekoladę i pokruszone wafelki. Mieszamy wszystko razem i nakładamy na nasączony biszkopt. Wyrównujemy masę i wstawiamy do lodówki do schłodzenia. Ciasto najlepiej przechowywać przykryte w lodówce.

*przepis z Moich Wypieków z moimi modyfikacjami

piątek, 8 kwietnia 2016

Zapiekanka z warzyw i boczku w śmietanowym sosie

Ta aromatyczna zapiekanka powstała z potrzeby przygotowania lunchu do pracy :) Wykorzystałam w niej wiele składników, więc to danie bardzo w stylu "co sie nawinie", możecie potraktować ją jako źródło inspiracji i zrobić po swojemu :) Świetnie spisuje się w roli samodzielnego dania, ale możecie ją zapakować i zabrać do pracy.


składniki na 2-3 porcje:
- 2 bulwy topinamburu
- pół średniej wielkości słodkiego ziemniaka
- 300 g pieczarek
- 3 ząbki czosnku
- pół kostki sera feta
- 3-4 plastry zgrilowanego surowego boczku albo kilka plastrów boczku wędzonego
- sól, pieprz, chili, oregano, oliwa
- mały kubek śmietany kremówki


Wykonanie:
- warzywa szorujemy, topinambur kroimy w plastry, słodki ziemniak obieramy i również kroimy w plastry 2-3 mm grubości
- pieczarki kroimy na pół lub ćwiartki w zalezności od wielkości i podmażamy na złoto na mocno rozgrzanej patelni- najlepiej partiami żeby nie zaczęły się dusić- nie solimy ich przed smażeniem bo puszczą baaardzo dużo wody
- boczek przyprawiamy do smaku i grillujemy na złoto, i po ostudzeniu kroimy w mniejsze kawałki. Boczek wędzony tylko kroimy w kostkę.
- ser feta kroimy w kostkę
- zapiekanka: warzywa mieszamy, doprawiamy do smaku, mieszamy z fetą i boczkiem i zalewamy śmietanką. Zapiekamy przez około 40 minut aż wszystkie warzywa zmiękną. Smacznego!

piątek, 22 stycznia 2016

Pączki warszawskie

Moje pierwsze pączki w tym roku. Karnawał w tym roku wyjątkowo krótki wiesz spieszcie się :) Przepis ten podejrzałam na Moich Wypiekach, zaciekawił mnie ze względu na swój XIX rodowód i autorkę przepisu, Lucynę Ćwierczakiewiczową. Nie są to na pewno pączki lekkie i dietetczne. Wśród składników jest tłusta śmietana, masło i duża ilość żółtek. Ciasto wychodzi miękkie i długo zachowuje świeżość- ostatnie pączki zjadałam 3 dnia i nie straciły bardzo na jakości. Przepis jest na około 25 pączków, ilość akurat, jeśli nie chcemy przesadzić z kaloriami, bo trudno się jest od nich oderwać.



Składniki:
- 500 g mąki pszennej
- 45 g świeżych drożdży
- 1 szklanka śmietany 30%, letniej
- 1/3 szklanki mleka, letniego
- 1/3 szklanki cukru
- 150 g masła (dalam 70 g), roztopionego
- 8 żółtek (dałam 3 cale jaja)
- 1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
- 30 ml wódki lub spirytusu
- tłuszcz do smażenia- 1 kg smalcu lub 1 l oleju rzepakowego
- ulubiona konfitura do nadziewania
- cukier puder i sok z cytryny na lukier


Wykonanie:
- drożdże rozpuszczamy w letnim mlekiem, dodajemy szczyptę curku i odstawiamy na 15 minut aż rozczyn się spieni
- mąkę przesiewamy do miski, dodajemy cukier, cukier waniliowy i mieszamy łyżką. Dodajemy aktywny rozczyn drożdżowy i zaczynamy wyrabiać ciasto. Wbijamy jaja (lub żółtka), jedno po drugim,  gdy zużyjemy wszystkie, dodajemy lekko podgrzaną śmietanę, rozpuszczone masło i spirytus. Wyrabiamy mikserem tak długo aż ciasto będzie błyszczące, gładkie i bedzie odstawać od ścianek miski. Gotowe, odstawiamy na około godzinę w ciepłe miejsce aż podwoi objętość
- wyrośnięte ciasto odgazowujemy, krótko wyrabiamy. Rozwałkowujemy partiami na placek grubośco około 1.5- 2.0 cm. Wycinamy kółka o średnicy około 7 cm i odstawiamy na posypanej mąką stolnicy lub blacie do napuszenia- na około 20 minut.
- rozgrzewamy tłuszcz, powoli, na małym ogniu palnika. Przed smażeniem robimy próbę na kawałku ciasta czy tłuszcz ma odpowiednią temperaturę. Smażymy po około 2 minuty z każdej strony- do uzyskania ładnego koloru. Staramy się utrzymwać temperaturę tłuszczu w podobnym zakresie smażąc nie więcej niż 4 sztyki na raz.
- usmażone pączki odsączamy z nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniku. Nadziewamy* szprycą z odpowiednią końcówką jak trochę przestygną
- gotowe letnie pączki lukrujemy (ucieramy cukier puder i sok z cytryny aż powstanie lukier- ja robię dość rzadki) lub posypujemy cukrem pudrem (w tym przypadku gdy całkowcie ostygną).


* pączki można nadziewać przed smażeniem- odrywamy kawałek ciasta, rozpłaszczamy w dłoniach, na środku układamy łyżeczkę nadzienia i dokładnie zlepiamy ciasto. Tak przygotowane układamy do napuszenia i smażymy do uzyskania ładnego koloru.  Metoda ta jednak wiążę się z ryzykiem że pączki rozkleją się i nadzienie wydostanie się do garnka podczas smażenia. Ja od kilku prób nadziewam po smażeniu i jestem zadowolona.

wtorek, 28 lipca 2015

Czekoladowa tarta z konfiturą z wiśni i ganache z gorzkiej czekolady

To ciasto to istny hit. Połączenie słodko-kwaśnych wiśni i ciemnej czekolady jest po prostu świetne. Kolejne klasyczne połączenie smakowe, które porwie wielbicieli owoców i czekolady. Bardzo polecam. Przepis podejrzałam w książce Cukiernia Lidla jednak zrobiłam swoją wersję :)


składniki na formę 23 cm średnicy:
* ciasto:
- 1 1/2 szklanki mąki pszennej
- 3 łyżki kakao
- 3 łyżki cukru pudru
- 3/4 kostki masła
* nadzienie:
- 1 kg wiśni + 1 szklanka cukru + więcej w pogotowiu
- 200 g gorzkiej czekolady (minimum 60% kakao) + 200 g śmietany kremówki

Wykonanie:
- składniki ciasta rozcieramy w palcach do postaci kruszonki i następnie zagniatamy ciasto. Im szybciej tym lepiej. Chodzi oto żeby nie ocieplać ciasta dłońmi. Gotowym wylepiamy formę do tarty, mocno przyciskamy do dna i brzegów żeby ciasto ładnie trzymało kształt podczas pieczenia. Nakłuwamy widelcem i schładzamy przez około 40 minut do godziny
- wiśnie pestkujemy, wkładamy do szerokiego rondla, dodajemy cukier (ilość cukru jest orientacyjna, modyfikujcie smak wedle gustu- moje wiśnie nie były bardzo kwaśne, dlatego dałam około 1 szklanki cukru) i smażymy :) Wiśnie najpierw puszczą dużo soku, który stopniowo będzie się redukował. Smażymy tak długo aż na dnie rondla zostaną wiśnie oblepione gęstym wiśniowym syropem. O takie wiśnie właśnie nam chodzi :) Smażenie zajmie około 40 minut do godziny.
- schłodzony spód tarty podpiekamy przez 20 minut w temperaturze 190 stopni. Studzimy. Nakładamy grubą warstwę konfitury z wiśni i cały ganache. Smacznego!
- ganache: śmietankę zagotowujemy, zdejmujemy z palnika, dodajemy pokruszoną czekoladę. Mieszamy aż składniki się połączą w jednolitą masę i już :)

Letnie owoce Uczta pod gołym niebem

środa, 24 czerwca 2015

Tarta z mascarpone i truskawkami

Typowa letnia tarta. Lekka jak puch, o smaku śmietankowo- waniliowym ze słodko-kwaśnymi nutami. Hit dziecięcych przyjęć urodzinowych. Bardzo niekłopotliwa w przygotowaniu, to tylko kilka składników, a myślę że wszyscy będą zgodni że jest wspaniała.


Składniki (forma 28 cm średnicy)
* ciasto:
- 1 1/2 szklanki mąki
- 180 g masła
- 2 łyżki cukru pudru
* nadzienie:
- 180 g mascarpone
- 200 g śmietany kremówki
- cukier puder do smaku (płaska łyżka, dwie)
- łyżeczka esencji waniliowej lub łyżka cukru z prawdziwą wanilią
- 300 g truskawek



Wykonanie:
* ciasto: wszystkie składniki rozcieramy w palcach i krótko wyrabiając zagniatamy ciasto. Wylepiamy nim formę do tarty mocno przyciskając do dnia i boków. Ciasto nakłuwamy widelcem i schładzamy w lodówce przynajmniej 40 minut.
- schłodzony spód do ciasta podpiekamy w temperaturze 190 stopni przez około 20 minut- aż uzyska ładny, złoty kolor. Studzimy.
- schłodzoną kremówkę ubijamy na sztywno, dosładzamy cukrem pudrem, dodajemy esencję lub cukier waniliowy i łączymy delikatnie z serkiem mascarpone- najlepiej rózgą kuchenną. Masa śmietanowa powinna być lekka.
- upieczony spód tarty wypełniamy nadzieniem śmietanowym a na wierzchu układamy truskawki pokrojone np. w plastry, ale mogą też być połówki- jak macie ochotę.
- tarta najlepsza jest tego samego dnia. Przechowujemy w lodówce a najlepiej smakuje w temperaturze pokojowej.
Smacznego!

piątek, 15 maja 2015

Tarta ze szparagami, mozzarellą, pesto i pomidorami

No przepyszna jest po prostu. Musicie upiec póki sezon na szparagi trwa. Kilka składników a jaki smak! Jest naprawdę grzechu warta. Świetnie smakuje na ciepło ale też na zimno. Możecie ją przygotować i zabrać ze sobą na piknik :)



Składniki (forma 28 cm średnicy)
* ciasto:
- 1 1/2 szklanki mąki pszennej
- 180 g masła
* nadzienie:
- pół pęczka szparagów: wykorzystałam zielone i białe
- mały kubek śmietany kremówki
- 2-3 łyżki pesto bazyliowego
- garść pomidorków koktajlowych lub jeden duży pomidor
- kulka mozzarelli
- sól, pieprz, świeże listki bazylii lub suszone



Wykonanie:
- składniki na ciasto rozcieramy w palach do postaci kruszonki a następnie zagniatamy elastyczne ciasto, którym wylepiamy formę, dokładnie dociskając ciasto do spodu i rantów. Ciasto nakłuwamy widelcem, wstawiamy do lodówki na 40 minut.
- nadzienie: szparagi lekko podgotowujemy w osolonej i posłodzonej wodzie. Mają być al dente. Gotujemy je około 6 minut i studzimy na papierowym ręczniku
- śmietanę kremówkę ubijamy na sztywno, na sam koniec dodajemy pesto, krótko mieszamy, doprawiamy do smaku solą i pieprzem
- tarta: ciasto podpiekamy w piekarnik przez około 20 minut, w temperaturze 190 stopni aż będzie miało ładny zloty kolor
- na podpieczonym spodzie układamy ugotowane szparagi, rozsmarowujemy równą warstwą śmietanę z pesto, następnie układamy plasterki pomidora lub przekrojone na pół pomidorki koktajlowe, posypujemy wszystko ziołami (świeżymi lub suszonymi) a na koniec układamy mozzarelle porwaną na kawałki lub pokrojoną na plasterki.
- tartę zapiekamy przez około 20 minut w 180 stopniach

Szparagowe<3Love

czwartek, 14 maja 2015

Ciasto malibu

Od dawna miałam na nie ochotę, i w końcu nadarzyła się okazja żeby je upiec. Połączenie czekolady i kokosa to bardzo udany duet zatem wszystkich miłośników takich ciast namawiam do wypróbowania przepisu. Przepis z MW z moimi zmianami:


składniki na tortownicę 23 cm średnicy:
* ciasto:
- 80 g gorzkiej czekolady, o zawartości kakao minimum 60%
- 3 łyżki ciemnego kakao
- 3/4 szklanki wrzącej wody
- 3/4 szklanki cukru
- 90 g masła
- 2 jajka
- trochę ponad 1/2 szklanki mleka (u Doroty mleko koksowe ale nie miałam takiego pod ręką)
- 2 szklanki mąki pszennej tortowej
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
* krem:
- 1 kremowy serek o wadze 170-225 g- śmietankowy
- 1 mały kubek śmietany kremówki
- cukier puder do smaku: 1-2 łyżki
- 1/2 szklanki wiórków kokosowych
* polewa:
- 100 g czekolady
- 100 ml śmietany kremówki (czekoladę i kremówkę podgrzewamy aż oba składniki się połączą- przestudzoną masą dekorujemy ciasto)


Wykonanie:
* ciasto:
- do miseczki wsypać kakao, dodać połamaną czekoladę i zalać gorącą wodą- mieszać do połączenia składników
- suche składniki z wyjątkiem cukru przesiać i wymieszać
- cukier zmiksować z jajami do otrzymania jasnej i puszystej masy, wlać roztopione i przestudzone masło, krótko zmiksować do połączenia. Do masy jajecznej wlać mleko (lub mleko koksowe), zmiskować do połączenia, dodać suche składniki (mąka, soda, proszek do pieczenia), zmiksować do połączenia. Na koniec wlać przestudzoną masę czekoladową i ponownie zmiksować do połączenia.
Ciasto będzie dość rzadkie zatem należy wybrać do pieczenia szczelną tortownicę.
Ciasto pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 40 minut do suchego patyczka (warto sprawdzić już po 30).
- upieczone ciasto studzimy na kratce i takie całkowicie wystudzone kroimy wzdłuż na pół- do uzyskania dwóch blatów
* krem:
- kremówkę ubijamy z cukrem pudrem na sztywno, następnie partiami dodajemy kremowy serek i wiórki i mieszamy krótko do połączenia. Otrzymanym kremem przekładamy upieczone blaty z ciasta czekoladowego. Złożone ciasto dekorujemy polewą i schładzamy w lodówce i tam też przechowujemy- przed podaniem wyjmujemy jednak z lodówki żeby nabrało temperatury pokojowej. Smacznego!

Wiosenne słodkości!

piątek, 27 marca 2015

Lekkie ciasto z galaretką, owocami i masą śmietanowo-czekoladową

Uff bardzo długa nazwa, ale zawiera wszystkie wskazówki z czym macie do czynienia. Bardzo proste w przygotowaniu- jak to u mnie, a różnorodne w smaku i konsystencjach. Myślę że posmakuje każdemu, jest bardzo lekkie i owocowe. Bardzo polecam!


Składniki (piekłam w tortownicy 23 średnicy):
* biszkopt:
- 2 jaja
- 1/2 szklanki cukru
- 1/3 szklanki mąki ziemniaczanej
- 1/3 szklanki mąki pszennej
* masa z galaretki i owoców:
- 2 galaretki malinowe lub wiśniowe
- 500 g malin (mogą być mrożone)
* masa śmietanowo-czekoladowa
- 300 g śmietany kremówki mocno schłodzonej
- tabliczka białej czekolady
- ew. cukier puder do smaku- ale myślę że nie jest potrzebny

Wykonanie:
- jaja ubijamy z cukrem aż masa trzykrotnie zwiększy swoją objętość. Powinna być jasnożółta, kremowa i puszysta. Gdy taka jest, przesiewamy do misy miksera oba rodzaje mąki i mieszamy szpatułką- to bardzo ważne żeby masa po wymieszaniu była puszysta- dzięki temu nasz biszkopt pięknie urośnie.
- ciasto przelewamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy przez około 20-25 minut w temperaturze 180 stopni. Ciasto powinno mieć jasnozłoty kolor i przejść test suchego patyczka.
- upieczone ciasto zrzucamy w formie na podłogę z wysokości 30-40 cm. Z ciasta ucieknie nadmiar powietrza i będzie równe i jednorodnie puszyste
- odstawiamy biszkopt w formie do całkowitego wystygnięcia
*masa z galaretek: galaretki rozpuszczamy w 650 ml gorącej wody. Odstawiamy żeby ostygły. Gdy galaretki są chłodne dodajemy owoce. Dałam mrożone maliny- przez co masa zaczęła bardzo szybko tężeć; gdy korzystamy ze świeżych owoców galaretki z wymieszanymi owocami wstawiamy do lodówki żeby uzyskać ten sam efekt.
- stężałą galaretkę z owocami przelewamy na ostudzony całkowicie biszkopt i wstawiamy do lodówki. Po godzinie, dwóch możemy przygotować masę śmietanowo-czekoladową.
*masa śmietanowa: białą czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, śmietanę kremówkę ubijamy na sztywno i mieszamy rózgą z roztopioną czekoladą. Masę można dosłodzić do smaku, jednak uważam że nie trzeba- biała czekolada jest bardzo słodka. Tak przygotowaną masę przelewamy na wierzch naszego torcika i chłodzimy kolejny dwie godziny. Po tym czasie zajadamy. Ciasto przechowujemy w lodówce.

piątek, 20 lutego 2015

Kremówka

Ostatnio chętnie sięgam po ciasta z kremem. Upiekłam karpatkę, zamarzyła mi się kremówka. Przepisów na to ciastko z kremem jest wiele, praktycznie nie znalazłam żadnego wzorcowego przepisu. Niektóre to wariacje na temat ciasta kruchego przełożonego kremem, inne półfrancuskiego... niektóre przełożone są masą budyniową na kształt kremu patissiere a jeszcze inne jeszcze waniliowym kremem wzbogaconym o masło i kremówkę. Postanowiłam zrobić swoją wersję ciastka. Niestety miałam bardzo mało czasu i wykorzystałam gotowe ciasto francuskie- trochę na skróty, no ale cóż, raz w roku można wykorzystać gotowe ciasto ;) Na pewno upiekę jeszcze wersję z własnym ciastem, tym razem sobie pomogłam, ale krem jest w 100% domowy. To waniliowy krem z dodatkiem ubitej kremówki, która sprawia że masa jest lekka i puszysta. Szybkie w przygotowaniu i z pewnością wywoła uśmiech na twarzach domowników lub gości.


Składniki (piekłam w kwadratowej formie, bok ok. 23 cm):
- 1 opakowanie ciasta francuskiego dobrej jakości
* krem:
- 2 szklanki mleka
- 2 duże jaja
- 1/2 szklanki cukru
- 1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią lub łyżeczka ekstraktu
- 4 łyżki mąki ziemniaczanej
- 50 g masła
- 1 opakowanie śmietany kremówki (200 g)

Wykonanie:
- ciasto dzielimy na pół, rozwałkowujemy tak cienko ja się da i przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Ciasto gęsto nakłuwamy widelcem i wstawiamy na piekarnika nagrzanego do 200 stopni na około 15-18 minut. Powinno nabrać jasnozłotego koloru, lekko się podnieść ale nie za bardzo- po to je nakłuwaliśmy widelcem. Z drugą porcją ciasta robimy tak samo. Obie odstawimy do przestudzenia
- krem: 3/4 z podanej ilości mleka wlewamy do rondelka, dodajemy masło, cukier i podgrzewamy aż cukier i masło się rozpuszczą. Do miski wbijamy jaja i miksujemy razem z mąką i pozostałą ilością mleka. Gdy mleko w rondlu jest bliskie zagotowania przelewamy do niego naszą mieszaninę jajeczną i gotujemy budyń. Powinien być gęsty i kremowy, jeśli jednak będą w nim grudki wystarczy krótko jeszcze ciepły zmiksować. Krem odstawiamy do przestudzenia. W międzyczasie ubijamy kremówkę z cukrem waniliowym na sztywną i dodajemy partiami do budyniu. Mieszamy całość rózgą żeby nie rozbić puszystej struktury kremówki. Krem powinien być lekki, mimo że użyliśmy masła i tłustej śmietany. Schłodzonym kremem przekładamy dwa upieczone wcześniej blaty ciasta. Posypujemy cukrem pudrem i już. Kremówkę najlepiej kroić nożem z ząbkami.


wtorek, 2 grudnia 2014

Tarta z lekkim kremem jogurtowym i pomarańczami w syropie

Totalna improwizacja. Miałam ochotę na ciasto, ale trochę nie miałam czasu ani weny i koniec końców, gdy się zdecydowałam podjąć działania mające na celu przygotowanie czegoś słodkiego sięgnęłam po składniki z lodówki i stała się taka oto tarta :) Lekka masa jogurtowa, kwaskowe pomarańcze i dla równowagi słodki syrop z owoców. Pyszna, lekka i nawet w lekko świątecznym klimacie ;) Polecam!



Składniki (piekłam w formie 28 cm średnicy)
* ciasto:
- 1 1/2 szklanki mąki pszennej
- 180 g masła
- ew. 1 łyżka zimnej wody
* nadzienie:
- 400 g gęstego jogurtu greckiego
- 150 g śmietany kremówki
- cukier puder (do smaku, 3-4 łyżki)
* dodatkowo:
- 2 pomarańcze
- sok z całej pomarańczy +3 łyżki cukru (lub 1/2 słoiczka konfitury pomarańczowej- będzie szybciej)


Wykonanie:
- składniki na ciasto rozcieramy w palcach do postaci kruszonki i zagniatamy w elastyczne ciasto. Wylepiamy nim dokładnie formę do tarty, nakłuwamy widelcem i wstawiamy do schłodzenia w lodówce na około 40 minut
- schłodzone ciasto podpiekamy w piekarniku przez około 15 minut w temperaturze 190 stopni. Powinno nabrać jasnego, złotego koloru. Podpieczony spód tarty odstawiamy do przestudzenia
- nadzienie: kremówkę ubijamy na sztywno z cukrem pudrem (dosładzamy według własnego smaku) a na koniec dodajemy gęsty jogurt grecki i mieszamy krótko- do połączenia składników tylko- najlepiej rózgą lub szpatułką. Gotową masę rozsmarowujemy na podpieczonym spodzie (nie powinien być gorący)
- na szeroką patelnię wlewamy sok z pomarańczy, dodajemy cukier i odparowujemy aż syrop zgęstnieje. W końcowym etapie wrzucamy do niego pomarańcze pokrojone w plasterki aby oblepiły się syropem. Wybieramy najładniejsze plasterki i układamy je na masie jogurtowej. Jeśli został syrop polewamy nim owoce. Tak przygotowaną tartę zapiekamy przez około 25 minut w temperaturze 180 stopni. Jeśli nie chcemy bawić się w przygotowywanie syropu możemy podgrzać pół słoiczka konfitury z pomarańczy, zanurzyć w nim owoce i dalej postępować jak powyżej.

Wasze pomysły na osłodę jesiennych wieczorów Świąteczne słodkości!

czwartek, 2 października 2014

Sernik kokosowy z ganache z białej czekolady

Upieczony jako prezent na Dzień Chłopaka. Szczerze, to ja nie świętuję takich dni za bardzo, ale każdy pretekst jest dobry żeby upiec sernik. Ten wyszedł idealny. Równy jak stół, zwarty, kremowy, mocno kokosowy. Na spodzie z ciastek żeby było szybciej, udekorowany kremem z białej czekolady. Pyszny. Musicie wypróbować. Atut- sam się robi. Bez jaj- zachowuje śnieżnobiały kolor. Konsystencji nadaje mu lekko ubita kremówka i śmietanka kokosowa. Bardzo polecam. To chyba mój najlepszy sernik do tej pory.


Składniki na tortownicę 23 cm:
* spód:
- 1 opakowanie ciastek kakaowych (170 g)
- 50 g rozpuszczonego masła
- 30 g wiórków kokosowych
* masa serowa:
- 500 g ulubionego twarogu zmielonego przynajmniej dwukrotnie lub serka z wiaderka do serników
- 1/2 szklanki cukru lub więcej wg upodobań
- 80 g wiórków kokosowych
- śmietana kokosowa zebrana ze schłodzonej puszki mleka kokosowego
- 1/2 szklanki śmietany kremówki
- 3 łyżki mąki pszennej (lub budyń kokosowy- sam proszek)
* ganache:
- 1/2 szklanki śmietany kremówki
- 100 g białej czekolady dobrej jakości





Wykonanie:
- spód tortownicy wykładamy papierem do pieczenia
- ciastka mielimy na pył lub rozbijamy wałkiem na okruchy; dodajemy roztopione masło, wiórki i mieszamy łyżką, aż powstanie coś na podobieństwo mokrego piasku. Przekładamy do tortownicy, przyciskając mocno łyżką wyrównujemy. Schładzamy przez pół godziny w lodówce a następnie podpiekamy w piekarniku, w temperaturze  180 stopni przez 7-8 minut.
- masa serowa: do miski przekładamy twaróg, cukier, śmietanę kokosową (oddzieli się po schłodzeniu puszki przez noc w lodówce), wiórki, przesiewamy mąkę pszenną i miksujemy bardzo krótko- tylko do połączenia składników. Kremówkę w osobnej misce ubijamy na półsztywno a następnie mieszamy szpatułką z masą serową. Przekładamy na podpieczony spód, wyrównujemy i pieczemy w temperaturze 140 stopni przez godzinę. Sernik powinien się ściąć, jednak nie przyrumienić. Jeśli w trakcie pieczenia zacznie się przypiekać warto go przykryć folią aluminiową żeby pozostał biały. Upieczony studzimy najpierw w zamkniętym piekarniku, następnie na kratce. Dzięki temu, że składniki zostały tylko wymieszane będzie równy (nie jest napowietrzony więc nie ma prawa opaść;)
- ganache: śmietankę doprowadzamy prawie do wrzenia, zdejmujemy z gazu, dodajemy połamaną czekoladę i rozpuszczamy ją w gorącej śmietanie. Mieszamy szpatułką aż uzyskamy lśniącą i gładką kremową masę. Gdy lekko przestygnie i zgęstnieje wylewamy nasz ganache na sernik, który przed podaniem powinien się schłodzić przez noc w lodówce.

Smacznego! Naprawdę warto wypróbować :)

środa, 3 września 2014

Lekki torcik biszkoptowy z malinami

Lekki puszysty biszkopt, i lekka jogurtowo-śmietanowa warstwa, w której zatopione są maliny. Torcik bardzo szybki w przygotowaniu, prosty, powinien się udać każdemu a super smakuje, można się nawet pokusić na 2 kawałeczki na raz, bo nie zapycha :) Warto wypróbować.


Składniki ( na tortownicę 23 cm średnicy)
* biszkopt:
- 3 duże jaja
- 1/2 szklanki cukru
- 1/3 szklanki mąki pszennej
- 1/3 szklanki mąki ziemniaczanej
* warstwa śmietanowa:
- 1 opakowanie śmietany kremówki ( 250 ml)
- 1 mały jogurt naturalny
- 20 g żelatyny (małe opakowanie)+ odrobina gorącej wody do rozpuszczenia
- kilka łyżek cukru pudru
- 3/4 litra malin (akurat miałam litrowy pełny słoik lub wedle upodobań)




Wykonanie:
- jaja ubijamy z cukrem aż potroją objętość i powstanie gęsta kremowo-żółta masa. Przesiewamy do niej oba rodzaje mąki i delikatnie mieszamy (ja to zrobiłam szpatułką- tak żeby dokładnie wmieszać całą mąkę do masy jajecznej). Biszkopt pieczemy około 25 minut w temp. 175 stopni. Upieczony zrzucamy (jeszcze w tortownicy) na blat stołu z wysokości 20-30 cm (uciekną pęcherzyki powietrza, dzięki czemu biszkopt nie opadnie- mój urósł równy jak stół i taki pozostał) i pozostawiamy do całkowitego wystudzenia
- masa śmietanowa: kremówkę ubijamy z 2-3 łyżkami cukru pudru na sztywno. Żelatynę rozpuszczamy w gorącej wodzie (ale nie wrzącej). Do drugiej miski przekładamy jogurt i zaczynamy go ubijać mikserem. Następnie wąskim strumieniem wlewamy do niego rozpuszczoną w gorącej wodzie żelatynę. Gdy całość się połączy dodajemy ubitą wcześniej kremówkę i całość mieszamy delikatnie szpatułką. Na koniec dodajemy maliny, jeszcze raz delikatnie mieszamy.
- na wystudzony biszkopt, korzystając z foremki w której się piekł wykładamy masę śmietanową. Wstawiamy do lodówki żeby stężał. Powinien być gotowy po 4 godzinach. Przechowujemy w lodówce.
Polecam!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...