Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta z warzywami. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta z warzywami. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Ucierane ciasto z rabarbarem i truskawkami

Nie mogłam się wczoraj zdecydować czy piec ciasto czy też nie...trochę mi się nie chciao bo upał straszny ale z drugiej strony miałam ogromną ochotę na ciasto z rabarbarem i truskawkami.. i oczywiście łakomstwo zwyciężyło, jego efektem jest to proste, szybkie i bardzo smaczne ciasto :)


składniki na formę 23cm średnicy:
- 170 g masła
- 1 1/2 szklanki mąki pszennej
- 2/3 szklanki cukru lub mniej
- 2 duże jaja
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 2 łyżki kwaśnej śmietany- zgórką
* dodatkowo: kilka łyżek cukru na karmel, 500 g rabarbaru, dwie garści truskawek


Wykonanie:
- zaczynamy od rabarbaru. Na dnie patelni rozsypujemy równą warstwę cukru, podgrzewamy bez mieszania aż uzyskamy karmel (barwa złota). Gdy to się stanie dodajemy rabarbar pokrojony w 2 cm kawałki- podsmażamy całość tak długo aż kawałki rabarbaru oblepią się syropem karmelowym. Odstawiamy do przestudzenia.
- ciasto: miękkie masło ucieramy z cukrem na puszysta masę, następnie wbijamy jajo, jedno po drugim, każdorazowo mieszając masę mikserem. Na koniec dodajemy mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia i sodą. Robimy to w dwóch turach, po pierwszej dodajemy do ciasta kwaśną śmietanę. Ciasto ucieramy tylko do połączenia składników, nie ma potrzeby napowietrzania ciasta- nie chcemy zakalca ;)
- gotowe ciasto przekładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia, na wierzchu układamy rabarbar w karmelu i truskawki. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 40 minut. Pieczemy do suchego patyczka. Smacznego!


         alt="Milion smaków truskawek - edycja trzecia">

piątek, 20 maja 2016

Letnie ciasto z budyniową pianką i pieczonym rabarbarem

W sezonie rabarbarowym wszystkie ciasta są praktycznie z rabarbarem... no chyba że są już krajowe truskawki, albo te własne z działki :) Skoro nie mam jeszcze truskawek to skupiam się na rabarbarze. Z intencji połączenia kwaśnej łodygi i odrobiny słodyczy powstało takie oto cudne ciasto :) Na kruchmy spodzie warstwa budynowej pianki, w której rozgościł się pieczony rabarbar a na wierzchu chrupie lekko kruszonka. Na weekend, bo trzeba przygotować 3 elementy. Nietrudne i bardzo smaczne.


Składniki ( piekłam w tortownicy 24 cm średnicy):
* ciasto:
- 1 1/2 szklanki mąki pszennej
- 4 żółtka
- 160 g masła
- 3 łyżki cukru pudru
- ew. zimna woda
* pianka:
- 4 białka
- 2/3 szklanki cukru
- 2 budynie śmietankowe bez cukru
- 1/2 szklanki oleju rzepakowego
* dodatki:
-500 g rabarbaru+ kilka łyżek cukru



Wykonanie:
- zimne masło siekamy z maką, cukrem, żółtkami i zagniatamy ciasto. Jak składniki nie będą się chciały skleić dodajemy łyżkę, dwie zimnej wody. 2/3 ciasta wylepiamy dno tortownicy, nakłuwamy widelcem i schładzamy przez 30 minut w lodówce. Pozostałe 1/3 poracji ciasta przekładamy owinięte w folię spożywczą do zamrażalnika
- schłodzone ciasto pdopiekamy około 15-20 minut w 190 stopniach. Wyjmujemy i studzimy
- rabarbar kroimy w kawałki 2 cm długości, przekładamy do naczynia żaroodpornego, posypujemy cukrem i pieczemy około 20-30 minut w 180 stopniach. Upieczony rabarbar wyjmujemy na kratkę do  przestudzenia
- białka ubijamy na sztywną pianę a potem stopniowo, łyżka po łyżce dodajemy cukier. Ubijamy tak długo aż sużyjemy cały cukier a piana będzie gęsta i błyszcząca, bez wyczuwalnych kryształków cukru. Do ubitych białek dodajemy proszek budyniowym, mieszamy i nie przerywając ubijania stróżką wlewamy olej. Piana się rozrzedzi ale to nic.
- na podpieczony kruchy spód, przekładamy piankę, wyrównujemy, na wierzchu delikatnie układamy upieczony rabarbar- razm z sokiem, a na wierzch ścieramy na dużych oczkach tarki, wyjęte z zamrażalnika ciasto. Tak przygotowane ciasto pieczemy przez około 30 minut w temperaturze 180 stopni- aż kruszonka będzie złota. Smacznego!

Zainspirowal mnie ten przepis, trochę zmieniłam proporcje i owoce

środa, 11 maja 2016

Drożdżówki z rabarbarem

Uwielbiam wypieki z rabarbarem. W sezonie najczęściej piekę wypieki z tą kwaśną łodygą, bo jak nie lubić słodyczy z kwaśną, jakże bliską dzieciństwu nutą ;) Przyniosłam do domu spore naręcze rabarbaru i od razu pomyslałam o klasycznych okrągłych drożdżówkach. W teorii to tylko ciasto plus nadzienie, ale dodajcie do tego czas wyrastania i formowania. Duże szybciej zrobić blachę drożdżowego ale drożdżówka to już jest jakaś większa magia ;) Więc zróbcie ciasto albo drożdżówki. Przepis jest ten sam :)

 

Składniki na dużą blachę albo 10-12 drożdżówek
* ciasto:
- 3 szklanki mąki pszennej
- 3/4 szklanki maślanki
- 50 g masła
- 20 g drożdży
- 1/3 szklanki cukru
- 1 duże jajo
* nadzienie:
- 700 g rabarbaru
- cukier na karmel

Wykonanie:
- z drożdzy, dwóch łyżek letniej wody, pół łyżeczki cukru zrobić rozczyn. Odstawić w ciepłe miejsce na kwadrans. Po tym czasie rozczyn powinien się spienić co jest oznaką, że drożdże są aktywne.
- mąkę przesiewamy do miski, mieszamy z cukrem, dodajemy rozczyn. Mieszamy. Wbijamy jajo i dodajemy podgrzaną do letniej temperatury maślankę (może się rozwarstwić, ale to nic nie szkodzi). Zaczynamy wyrabiać miksierem. Gdy składniki się zaczną łączyć dodajemy roztopione letnie masło i wyrabiamy tak długo, aż ciasto będzie gładkie, elastyczne i błyszczące. Tak przygotowane ciasto przykrywamy folią i odstawiamy na godzinę w ciepłe, nieprzewiewne miejsce aż podwoi objętość.
- Wyrośnięte ciasto odgazowujemy uderzając w nie pięścią. Dzielimy na pół i każdą część dodatkowo na 5-6 porcji. Z każdej porcji formujemy kulę a potem spłaszczamy. Drożdżówki przekladamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczeni, zachowując odstępy. W każdej drożdżówce na środku umieszczamy kilka kawałków rabarbaru w karmelu* i polewamy odrobiną sosu. Drożdżówki zostawiamy do napuszenia na około 20 minut. Tyle samo je pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.


* rabarbar w karmelu: na dno rondla/patelni wsypujemy cukier- równą warstwę- około 3 mm grubą. Podgrzewamy aż cukier się rozpuści i zacznie się karmelizować. Nie mieszamy w międzyczasie. Do gorącego karmelu przekładamy rabarbar pokrojony w kawałki długości około 3-4 cm. Rabarbar dusimy kilka minut, aż kawałki rabarbaru oblepią się karmelem. Nie mieszamy za często, chcemy żeby rabarbar nie rozpadł się i został w kawałkach. Zachowajcie ostrożność- karmel jest bardzo gorący, można się oparzyć.



Jeśli chcecie zrobić placek to przełóżcie po prostu całe ciasto do blaszki wyłożonej papierem, wyrówajnacie a na wierzchu ułożcie rabarbar. Pieczcie po 20 minutach po złożeniu ciasta razem z nadziniem w takiej samej temperaturze, tylko około 35-40 minut.

Wiosenne słodkości 2016 GRILL PIKNIK Menu


piątek, 15 kwietnia 2016

Wegańskie brownie z malinami

Najpyszniejsze z pysznych! Maziste, gęste, słodkie i pełne smaku. Brownie idealne, maksymalna przyjemność dla wszystkich łasuchów! Będziecie zadowoleni, mimo że w cieście nie ma grama masła i jaj. No dobra, ja trochę oszukałam i zamieniłam podane w przepisie nasiona chia, których nie miałam na jajko, ale równie dobrze możecie użyć banana i będzie pełnoprawne wegańskie brownie. Jest naprawdę pyszne. Będziecie zachwyceni. Idealny deser na weekend. Przepis za Liską. Aha, oryginalnie przepis jest na babeczki, ja upiekłam w tortownicy- takie ciasto piekłam prawie 2 razy dłużej, około 50-55 minut. Jeśli chcecie upiec muffiny zajrzyjcie do Liski po szczegóły.


Składniki (piekłam w tortownicy 23 cm średnicy):
- 500 g batatów
- 100 g dobrej jakości kakao
- 130 g brązowego cukru albo miodu/ albo innego słodzika
- 1 łyżka domowego cukru z prawdziwą wanilią
- 1 łyżka nasion chia namoczonych w 4 łyżkach soku jabłkowego/ albo pół banana/ albo jajko (ale to już nie będzie wegańskie ciasto!)
- 50 g miękkiego oleju kokosowego
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 2 garści malin (świeżych lub mrożonych)


Wykonanie:
- bataty obrać, pokroić w kostkę i ugotować na parze do miękkości
- w misce połączyć wszystkie składniki oprócz malin. Można zblendować ja jednak połączyłam wszystko za pomocą łyżki, bataty dały się przemienić w gładkie puree bez najmniejszego problemu.
- tortownicę wykładamy papierem do pieczenia, przekładamy ciasto do formy, wyrównujemy, na wierzchu układamy owoce, lekko wciskając do środka. Swoje brownie piekłam w temperaturze około 170 stopni przez 55 minut. Jeśli zrobicie muffiny trzeba piec odpowiednio krócej, Liska poleca około 20 minut.
- ciasto po upieczeniu trochę stężeje, a jeszcze bardziej gdy schłodzicie je w lodówce, jednak najlepiej smakuje w temperaturze pokojowej i warto o tym pamiętać :)

Smacznego!

piątek, 21 sierpnia 2015

Chlebek cukiniowy

Zabrałam się na poważnie za cukinię. Mam jej na działce bardzo dużo, w różnych kolorach i każdą z odmian bardzo lubię. Rośnie jak na drożdżach zatem nie ma co się obijać i trzeba działać. Po serii makaronów z cukinią przyszedł czas na słodkie co nie co. Padło na chlebek cukiniowy. Pyszny jest. Trochę na podobieństwo ciasta marchewkowego bo podobnie jest z dodatkiem cynamonu. Chlebek jest lekko słodki, wilgotny- zachowuje świeżość śmiało 2-3 dni. Dla urozmaicenia smaku dodałam szklankę uprażonych ziaren słonecznika, które przed dodaniem do ciasta zmieliłam na grubo. Polecam wszystkim miłośnikom cukinii ale nie tylko. Miła odmiana. Cukinia daje szerokie pole do eksperymentowania :)



Składniki na formę do keksa (długość 29 cm)
- 2 1/2 szklanki mąki pszennej
- 1/2 szklanki brązowego cukru
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 1 łyżeczka cynamonu
- szczypta soli
- 1 szklanka kefiru
- 1/2 szklanki oleju
- 2 małe jaja
- 2 szklanki startej na grubych oczkach cukinii
- 1 szklanka ziaren słonecznika*, uprażonych i zmielonych na grubo (*mogą to być inne pestki lub orzechy lub ich mieszkanka)
- łyżeczka ekstraktu z wanilii lub domowy cukier z wanilią


Wykonanie:
- cukinie ścieramy na grubych oczkach tarki, dodajemy szczyptę soli i mieszamy. Odstawiamy na 20- 30 minut. Po tym czasie cukinie puści dużo soku. Cukinie odciskamy z jego nadmiaru, żeby uzyskać jak najbardziej suchą masę. Ja to robię w dłoniach, bardzo mocno ściskając po garści utartej cukinii.
- przygotowujemy dwie miski. W większej mieszamy suche składniki: mąkę, cukier, cynamon, proszek do pieczenia, sodę i zmielonego na grubo pestki słonecznika (wcześniej uprażone na suchej patelni). W drugiej misce należy rozbełtać widelcem olej, jaja, kefir i cukinie, ekstrakt lub cukier z wanilią.
- tak jak w przypadku przygotowywania klasycznych muffin, dodajemy mokre składniki do suchych mieszamy łyżką aż się połączą i przelewamy do formy. Warto ją wcześniej natłuścić lub wyłożyć papierem do pieczenia.
- chlebek pieczemy około 45 minut lub do suchego patyczka w temperaturze 180 stopni. Kroimy dopiero po całkowitym wystygnięciu. Smacznego!

zainspirował mnie przepis stąd

Uczta pod gołym niebem

poniedziałek, 13 października 2014

Korzenny, słodki chlebek dyniowy z rodzynkami i orzechami

Przyznam że pierwszy raz użyłam pieczonej dyni do pieczenia ciasta i warto było poświęcić 1.5 na przygotowania żeby potem móc zjeść tak pyszny chlebek. Lekko słodki, korzenny, wilgotny o aromacie dyni i pomarańczy. Trochę taki świąteczny klimat, ale też pięknie pachnące ciasto w jesiennym klimacie. Wykorzystałam dynię, która ma fajny orzechowy posmak i świetnie wkomponowała się w smak przypraw korzennych, orzechów i rodzynek. Bardzo prosty wypiek- wszystkie składniki mieszamy łyżką i przygotowujemy tak jak muffiny. Najdłużej zajmuje pieczenie dyni, więc jeśli chcecie zaoszczędzić trochę czasu na przyszłość upieczcie więcej dyni a niewykorzystane puree zamknijcie w słoiczkach i zapasteryzujcie na później- na pewno się przyda :) Przepis od Wiosenki z moim zmianami.


Składniki na formę do keksa (około 27*9 cm)
- 2 szklanki mąki pszennej (wybrałam typ 650)
- 1/2 szklanki cukru
- 1/2 szklanki oleju
- sok z 1/2 pomarańczy (można też dodać otartą skórkę)
- 1 szklanka puree*z dyni
- 2 duże jaja (lub 3 mniejsze)
- 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 garści rodzynek
- 3/4 szklanki orzechów włoskich
- 3 łyżeczki przyprawy korzennej (lub wedle uznania)


Wykonanie:
- suche i mokre składniki umieszczamy w osobnych miskach. Mąkę, cukier, proszek do pieczenia, przyprawę korzenną w jednej a w drugiej puree, sok z pomarańczy, olej, jaja. Zawartość każdej mieszamy a następnie mokre dodajemy do suchych, mieszamy łyżką, dodajemy orzechy i rodzynki i ciasto przekładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia.
- pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 40-50 minut- do suchego patyczka. Warto już sprawdzić po 40 minutach. Kroimy wystudzone.
- pyszne na podwieczorek jak i drugie śniadanie :)

* puree z dyni: dynię kroimy w plastry, układamy skóra do dołu w żaroodpornym naczyniu i pieczemy przez około godzinę lub nieco dłużej w temperaturze 170 stopni.- Widelec wbity w miąższ powinien bez problemu wskazać że dynia się upiekła. Lekko przestudzone upieczone kawałki dyni wydrążamy łyżką a miąższ blendujemy na puree.

wtorek, 27 maja 2014

Najłatwiejsze ciasto z rabarbarem

Przepis pochodzi z Moich Wypieków. W sezonie zawsze mam rabarbar w lodówce, na ciasto, na kompot lub na co mi przyjdzie ochota. W sobotę postanowiłam coś upiec, najlepiej coś bardzo prostego, z rabarbarem i oto powstało super szybkie i łatwe ciasto :) W smaku bardzo przypomina biszkopt, jest baaardzo puszyste, a w środku zatapiają się owoce. Podobno wychodzi nawet z mrożonymi ulubionym owocami, ja swoje przygotowałam z rabarbarem. Moje przemyślenia po? Mogłam się pokusić o większą ilość rabarbaru ale trochę się bałam zakalca. Koniec końców chyba niepotrzebnie. Ciasto jest trochę suche jak dla mnie, jak to biszkopt, myślę że świetnie sprawdziłby się z sosem owocowym dodatkowo, przygotowanym ze świeżych truskawek chociażby. Ale ciasto jako baza dalszych eksperymentów jest bardzo okej :)



Składniki na tortownicę 23 cm średnicy:
- 4 duże jaja ( białka i żółtka osobno)
- 3/4 szklanki cukru ( dałam pół na pół biały i brązowy)
- 1/2 szklanki oleju rzepakowego
- 1 1/2 szklanki mąki pszennej
- 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 średniej wielkości łodygi rabarbaru ( około 500 g)
- esencja waniliowa ( pominęłam)
- cukier puder do oprószenia




Wykonanie:
- dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia
- białka przekładamy najlepiej do szklanego lub metalowego naczynia i zaczynamy ubijać na pianę. Najpierw na średnich potem na większych obrotach. Gdy piana stanie się wyraźnie gęsta zaczynamy dodawać cukier: łyżka po łyżce, aż do jego wykończenia. Powinniśmy otrzymać gęstą i błyszczącą masę a cukier powinien się całkowicie rozpuścić.
- pianę ubijamy dalej, dodajemy odłożone żółtka (po jednym) a następnie strużką wlewamy olej. Masa trochę straci na objętości ale dalej powinna być wyraźnie gęsta i błyszcząca.
- na sam koniec dodajemy przesianą i wymieszaną z proszkiem mąkę- można wymieszać szpatułką albo krótko zmiksować do połączenia składników tylko.
- masę przelewamy do tortownicy- będzie miała dość piankową strukturę i będzie gęsta. Wyrównujemy i wkładamy owoce czy też rabarbar zanurzając go do połowy w cieście. Ciasto pieczemy w temperaturze 175 stopni przez około 45 minut- warto sprawdzić już po 40 minutach czy ciasto się upiekło. Rabarbar pięknie zanurzył się w cieście, które wyszło puszyste i piękne. Polecam jako przepis idealny na słodką przekąskę nawet w środku tygodnia :)

Rabarbalove Piknik majowy  Rabarbarowa rewolucja

piątek, 9 maja 2014

Kruche ciasto z rabarbarem i ananasem

Przed weekendem majowym kupiłam sporą ilość rabarbaru. To już chyba trzecie ciasto które upiekłam z rzędu, w tym drugie jakie zagości na blogu. Tym razem kruche, żeby wprowadzić trochę różnorodności. Ciasto wyszło piękne, ale chyba wolę ucierane, które zaproponowałam "chwilę wcześniej";) Zapomniałam posłodzić rabarbar, przez co nie puścił soku i nadzienie jest trochę takie "suche" i dość kwaśne, ale z drugiej strony ciasto nie rozmiękło (nie jest podpiekane wcześniej) i prezentuje się bajecznie. Myślę sobie że z  gałką lodów albo ubitą kremówką będzie idealne. Przepis podaję z  cukrem w nadzieniu, którego ja zapomniałam dodać ;)  w ramach poprawy oprószę swoje obficie cukrem pudrem i zjem ze smakiem. Przepis to kompilacja pomysłów z kilku blogów, linki do przepisów znajdują się tu i tu. Aha, zrobiłam specjalnie więcej ciasta kruchego żeby tortownica była nim wylepiona "na grubo"*, ma wybitnie rustykalny charakter i bardzo mi się to podoba :)


składniki (tortownica 23 cm średnicy):
- 2 1/2 szklanki mąki pszennej
- 250 g masła/ margaryny ( zimne, prosto z lodówki)
- 2 łyżki cukru pudru
- 1-2 łyżki kwaśnej śmietany
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

nadzienie:
- 3-4 łodygi rabarbaru
- 1/2 szklanki cukru
- 1/2 puszki pokrojonego ananasa ( może być świeży- około 3-4 plastrów)
- garść rodzynek
- 1/3 mąki ziemniaczanej/ kukurydzianej lub bułki tartej


Wykonanie:
- wszystkie składniki ciasta siekamy nożem w misce lub na stolnicy i zagniatamy kruche ciasto.
- gotowe dzielimy w proporcji 2:1, większą częścią wylepiamy tortownicę ( dno i boki- tortownicy niczym nie smaruję ani nie wykładam papierem do pieczenia). Warstwa będzie dość gruba- i tak ma być. Tak przygotowaną tortownicę schładzamy w lodówce około godziny ( lub krócej o połowę w zamrażalniku, o ile dysponujecie miejscem).
- składniki nadzienia kroimy w kawałki podobnej wielkości, tuż przed wyłożeniem na ciasto mieszamy z cukrem
- po godzinie wyjmujemy tortownicę z lodówki, posypujemy ciasto odrobiną bułki tartej ( wchłonie nadmiar soku z rabarbaru i ananasa) i wykładamy nadzienie ( albo jeśli używamy mąki mieszamy wybrany jej rodzaj z nadzieniem i dopiero wykładamy). Z pozostałej części ciasta po rozwałkowaniu wykrawamy paski i układamy w kratkę z wierzchu na cieście.
- pieczemy w temp. 180-190 stopni przez około 30 minut lub dłużej ( aż z wierzchu będzie złotego koloru).
Możemy oprószyć cukrem pudrem.

* ciasta spokojnie wystarczy na tortownicę o średnicy 26 lub nawet 28 cm

Rabarbalove Piknik majowy  Rabarbarowa rewolucja

wtorek, 6 maja 2014

Ucierane ciasto z rabarbarem

Pyszne i proste. Przepis podejrzałam u Wiosenki. Trochę się bałam zakalca, ale zadbałam żeby wszystkie składniki wyjąć odpowiednio wcześniej z lodówki i wyszło lekkie i puszyste. Ciasto jest bardzo proste w przygotowaniu, składniki na pewno macie pod ręką. Mąkę orkiszową zamieniłam pszenną ale ciasto nadrabia pysznym rabarbarem malinowym. Polecam do popołudniowej kawy.



Składniki (piekłam w tortownicy 23 cm średnicy)
- 160 g masła
- 1 szklanka cukru  lub ciut mniej)
- 2 szklanki mąki  pszenna, orkiszowa, możecie zrobić miks pszennej z lekką mąką żytnią typ 720)
- 2 jaja
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- domowy cukier waniliowy (1 łyżka)
- 1 szklanka kwaśnej śmietany
- 3 lub 4 łodygi rabarbaru (około 500 g)
- skórka z pomarańczy (pominęłam)
- szczypta soli
- cukier puder do oprószenia




Wykonanie:
- miękkie masło ucieramy z cukrem na puch. Wbijamy po kolei jaja. Do otrzymanej masy dodajemy cukier waniliowy, przesianą mąkę oraz proszek do pieczenia i sodę. Na koniec wlewamy szklankę śmietany i miksujemy do połączenia składników. Masa powinna być dość gęsta. Przed przełożeniem do formy dodajemy pokrojony w kostkę rabarbar (nie trzeba obierać ze skórki) i mieszamy szpatułką.
- ciasto wyrównujemy w tortownicy i pieczemy około 60 minut w temperaturze 170-180 stopni. Upieczone powinno przejść test suchego patyczka i być ładnie zrumienione z wierzchu. Studzimy w piekarniku przy uchylonych drzwiczkach a następnie na kratce. Ostudzone oprószamy cukrem pudrem.

Piknik majowy  Rabarbarowa rewolucja

środa, 4 września 2013

Chlebek z cukinią, daktylami i orzechami włoskimi

Korzenny, aromatyczny, ale też ciężki i słodki. Raczej zaproście kilka osób na herbatę czy kawę bo jest sycący i jeden kawałek spokojnie wystarczy na zaspokojenie potrzeby zjedzenia " czegoś słodkiego ". Przepis po raz kolejny zgapiłam z bloga Lawendowy Dom. Trochę się martwiłam zakalcowatym wyglądem ciasta, ale jak spojrzałam na moje źródło, to ciasto wygląda prawie tak samo, więc uff, tak ma być. Wszystkim bardzo smakował, zatem do pieczenia marsz! ;)


Składniki ( ciasta wychodzi dość dużo, więc z uwagi na mokry charakter ciasta polecam kwadratową blaszkę lub dużą tortownicę):
- 2 szklanki mąki pszennej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 jaja
- 1/2 szklanki mleka
- 1/2 szklanki oleju + łyżka
- 1/2 szklanki brązowego cukru
- 500 g cukinii
- 1/2 szklanki orzechów włoskich
- 1/2 szklanki daktyli ( w oryginale figi, których nie udało mi się kupić)
- 2 łyżki domowej przyprawy korzennej lub całe opakowanie sklepowej
- od siebie dałam łyżkę miodu spadziowego


Wykonanie:
- cukinię ścieramy na dużych oczkach tarki, odciskamy z nadmiaru wody (po 15 minutach od starcia)
- jaja ubijamy z cukrem na biały krem. Dodajemy pomalutku cały olej i całe mleko. Mąkę, przyprawę korzenną i proszek przesiewamy razem i w porcjach dodajemy do masy jajecznej. Mieszamy. Do wymieszanego ciasta dodajemy cukinię, z grubsza posiekane orzechy i daktyle. Jeśli chcemy możemy dodać też miód (opcja ) i jeszcze raz dokładnie mieszamy za pomocą łyżki.
- ciasto przekładamy do wysmarowanej masłem i obsypanej mąką formy, wyrównujemy i pieczemy około godziny lub nieco dużej. Ciasto będzie wilgotne, więc jak ktoś oskarży was o zakalec śmiało mówcie, że tak miało być :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...