Pokazywanie postów oznaczonych etykietą daktyle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą daktyle. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 stycznia 2018

Ciasto bananowo-daktylowe z malinami

Zdrowe słodycze tak sobie nazywam ciasta bez cukru- co prawda kalorie w nim są, ale łatwiej się zajada ciasto gdy wiadomo, że w środku są daktyle i banany i a nie rafinowany cukier ;) Szybkie w przygotowaniu, składniki mieszamy łyżką. Jedyny trud jaki trzeba podjąć to zalać wrzątkiem daktyle i zblendować je na pulpę z bananami. Gotowi? To startujemy :)





Skladniki (piekłam w tortownicy 23 cm średnicy)
- 4 średniej wielkości banany- bardzo dojrzałe, skórka ma być w czarne kropki
- 200 daktyli
- 2 jajka
- 50 g masła/ oleju
- 2/3 szklanki mąki pszennej
- 2/3 szklanki mąki orkiszowej razowej (lub innej)
- 1 łyżeczka sody
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka mielonego cynamonu
- garść mrożonych malin


Wykonanie:
- daktyle zalewamy wrzątkiem, po 10 minutacg odlewamy wodę, dorzucamy do miski w której się moczyły pokrojone w kawałki banany i blendujemy aż powstanie jednolita pulpa. Dodajemy do niej masło lub olej, jajka i mieszamy łyżką
- w drugiej misce mieszamy mąki, sodę, proszek do pieczenia i cynamon, przelewamy do niej mokre składniki i mieszamy do połączenia. W cieście mogą być grudki- mieszamy aż nie będzie widać surowej mąki.
- ciasto przelewamy do formy, wyrównujemy, na wierzchu rozsypujemy maliny, które wciskamy lekko do środka. Ciasto pieczemy w 170 stopniach przez około 40 minut (lub dłużej) do suchego patyczka. Kroimy po ostudzeniu. Smacznego!

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Daktylowe ciasto owsiane z czerwoną porzeczką

To już kolejna wersja mojego ulubionego ciasta bez cukru. Tym razem zamiast mąki w przeważającej części płatki owsiane, trochę mąki i sporo wiórków. Słodycz zapewniają daktyle i banany, kwaśne dzięki obecności czerwonej porzeczki. Robi się praktycznie samo i można jeść bez większych wyrzutów sumienia. Zapraszam po przepis :)



 

Składniki:
- 150 g daktyli
- 2 duże lub 3 średnie banany
- 3/4 szklanki zmielonych płatków owsianych
- 1 szklanka wiórków kokosowych
- 3/4 szklanki maki graham
- 1 łyżeczka sody
- 1/2 szkklanki soku pomarańczowego
- 1/3 szklanki oleju
- czerwona porzeczka lub inne owoce wg upodobań

wykonanie:
- daktyle zalewamy wrzątkiem, po 15 minutach odciskamy z wody i blendujemy na pastę. Do miski dorzucamy banany, wlewamy sok i olej i jeszcze raz blendujemy. Do płynnych składników dodajemy wszystkie suche i mieszamy łyżką do połączenia. Gdyby ciasto bylo zbyt rzadkie dodajemy jeszcze odrobinę mąki.
- ciasto przelewamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia a na wierzchu rozsypujemy wybrane owoce (mrożonych nie trzeba wcześniej rozmrażać).
- wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 40 minut.




wtorek, 16 maja 2017

Ciasto daktylowo-bananowe z wiórkami kokosowymi i malinami

Wariacja na temat zdrowego (bo bez cukru) ciasta daktylowo-bananowego z orzechami. Tym razem propozycja jest z nutą kokosa i malin. Pyszna, ciasto lekkie jak puch, wilgotne i z super nutą kokosa i malin. Bardzo udana wersja "klasyka". Polecam!



Składniki (piekłam w tortownicy 23cm)
- 3 średnie albo 2 duże banany
- 150 g daktyli (1 paczka)
- 1 szklanka wiórków kokosowych
- 1 szklanka kefiru
- 2 jaja
- 3/4 szklanki mąki pełnoziarnistej (pszenna, orkiszowa- jaką lubcie)
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 2 łyżki oleju kokosowego
- 2 garści malin (mogą być mrożone)


Wykonanie:
- daktyle zalewamy gorącą wodą i odstawiamy na kwadrans. po tym czasie odlewamy wodę, odciskamy jej nadmiar i blendujemy na gładko. Dodajemy banany, olej kokosowy, kefir, jajka i jeszcze raz blendujmy- krótko, tylko do połączenia składników.
- teraz dodajemy do miski wiórki, mąkę, sodę, mieszamy łyżką- ciasto powinno dać się swobodnie wymieszać, ale nie może być zbyt rzadkie- gdy takie jest dodajemy jeszcze trochę mąki. Do gotowego ciasta dodajemy maliny, mieszamy kilka razy łyżką i wylewamy ciasto do tortownicy, której dno wykładamy wcześniej papierem do pieczenia.
- wkładamy ciasto do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 45 minut. Ciasto jest dość wilgotne w środku i takie zostanie, ale nie może być surowe. Studzimy na kratce a potem zajadamy bez wyrzutów sumienia. Jest przepyszne!

piątek, 24 marca 2017

Orzechowe ciasto bananowe słodzone daktylami

Mój ostatni hit wśród ciast :) To ciasto spod znaku weź miskę i wymieszaj łyżką. Pięć minut pracy, pół godziny w piekarniku a potem tylko czas na delektowanie się. To dziwne uczucie gdy tak można zajadać się ciastem i w sumie nie ma przeciwskazań, bo ciasto posłodzone jest bananami i daktylami. połowę mąki stanową zmielone orzechy i dodatkowo chrupią pod zębem ich całkiem duże kawałki. W dzisiejszym świecie gdy modne jest nie jedzenie glutenu, laktozy i cukru to ciasto może wpisać się w trendy ;) Osobiście nie muszę unikać glutenu, nie mam alergii pokarmowych i domowy kawałek ciasta na mące pszennej tak samo pozytwnie mnie nastraja do życia jak batonik posłodzony daktylami z samych płatków i orzechów. Biorę od  życia co mi smakuje, jeśli macie podobnie spróbujcie tego ciasta, jest boskie i błyskawiczne w przygotowaniu.




Składniki (tortownica 23 cm średnicy)
- 1 szklanka mąki z orzechów arachaidowych (mielimy orzechy na mąkę blenderem i już)
- 1 szklanka mąki pszennej plus 2 łyżki z górką
- 3/4 szklanki orzechów włoskich z grubsza posiekanych
- 3 średnie banany, bardzo dojrzałe
- 150 g daktyli
- 3/4 szklanki maślanki/ kefiru/ jogurtu naturalnego
- 2 duże jaja
- 1/3 szklanki oleju
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej


Wykonanie:
- daktyle zalewamy na 10 minut wrzącą wodą. Gdy zmiękną, odsączamy z wody, wrzucamy do miski i blendujemy na pulpę. Dorzucamy banany pokrojone w kawałki, olej, maślanę, jaja i wszystko mieszamy ze sobą łyżką do połączenia.
- w drugiej miesce mieszamy mąkę pszenną, zmielone orzechy arachaidowe, sodę oczyszczoną. W ostanim kroku łączymy zawartość obu misek, mieszamy wszystko do połączenia składników (w cieście mogą byc grudki), dodajemy posiekane orzechy.
- Ciasto przelewamy do tortownicy 23 cm średnicy wyłożonej papierem do pieczenia i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 35 minut. Pieczemy do suchego patyczka, w razie potrzeby dłużej. Studzimy na kratce a potem już tylko zajdamy bez poczucia winy.




wtorek, 21 marca 2017

Batoniki owsiane z daktylami, orzechami i masłem orzechowym

Pyszne, pyszne. Ostanio bardzo się rozmiłowałam w domowych batonikach. Bo tak, są bardzo zdrowe- bez cukru- słodzone daktylami, bo zawierają kilka składników i bardzo szybko się je przygotowuje- nie wymagają pieczenia, tylko podpiekamy w piekarniku płatki i orzechy. Mieszamy i już. Trzeba je też schłodzić, ale to raptem 30 minut. Musicie spróbować i mówię Wam, będziecie ciągle je podjadać :) Uzależaniają :) Przepis z Minimalist Baker.




Składniki:
- 1 szklanka płatków owsianych górskich
- 2 łyżki oleju kokosowego
- 150 g daktyli
- 1/3 szklanki masła orzechowego (zrobiłam domowe)
- 1 szklanka orzechów włoskich lub innych
- 1/3 szklanki wiórków kokosowych
- 2 łyżki melasy (ale to jak lubcie, daktyle wystarczająco "posłodzą" batoniki)

Wykonanie:
- płatki i orzechy z grubsza posiekane wrzucamy na blaszkę i podpiekamy przez około 10 minut w temperaturze 180 stopni, co kilka minut warto zajerzeć i przemieszać płatki, żeby się nie przypaliły
- w międzyczasie zalewamy daktyle wrzątkiem, odstawiamy na kilka minut, a następnie odciskamy z wody i blendujemy
- do miski wrzucamy podpieczone płatki i orzechy, dodajemy masło orzechowe, pastę z daktyli, wiórki, melasę, olej kokosowy. Mieszamy aż otrzymamy klejącą, jednolitą masę. I teraz przekładamy ją na dno naczynia w którym stężeje w lodówce. Polecam szklane- nie trzeba jej niczym wykładać ani smarować. Masę rozsmarowujemy na dnie, dokładnie przyciskamy na tę samą grubość. Chłodzimy w lodówce przez około 30 minut. Po tym czasie da się już kroić w kawałki.
- przechowujemy w zamykanym pojemniku. Pyszne są, polecam!


środa, 8 marca 2017

Pyszne i zdrowe ciastka kokosowe z daktylami i czekoladą

Powiem tak, te ciastka to hit. Robi się je w kilka minut. Piecze maksymalnie 12-15 minut. Jak ich nie kochać. W środku same pyszności, zamiast masła olej kokosowy, słodzone daktylami, i gorzką czekoladą. U mnie wersja z jajkami, ale możecie łatwo przygotować wersję wegańską, zamiast jajek dodajcie po prostu 2 dojrzałe banany. Pokochacie je, idealne na przegryzkę do kawy, po treningu, dla dzieci do szkoły. Możecie eksperymentować- dodać pestek słonecznika, dyni, posłodzić je syropem klonowym, dodać garść orzechów. Niech wyobraźnia Was pokieruje. Pokochacie je za smak i za to że przygotowuje się je w 20 minut. Wychodzi cała duża blacha. Bardzo, ale to bardzo polecam. Poniżej wersja podstawowa- dodawajcie, zmieniajcie dodataki według swojego upodobania.





Składniki (na prostokątną blachę):
- 350 g wiórków kokosowych
- tabliczka gorzkiej czekolady (zawartość kakao min.70%)
- 150 g daktyli namocznych pół godziny wcześniej w ciepłej przegotowanej wodzie
- 3 łyżki oleju kokosowego
- 3 jaja (wersja wege 2 dojrzałe banany)

Wykonanie:
- do dużej miski wsypujemy wiórki kokosowe, namoczone wcześniej daktyle blendujemy na jednolitą masę, gorzką czekoladę siekamy i wszystko dodajemy do wiórków. Wlewamy rozbełtane jaja, dodajemy olej kokosowy (możemy go rozpuścić w kąpieli wodnej, ale nie jest to konieczne) i całość mieszamy łyżką. Powinna wyjść nam jednolita masa, którą następnie rozsmarowujemy na dnie blachy (ja swojej niczym nie wykładałam). Pieczemy w 175 stopniach przez około 12-15 minut aż wiórki będą miały ładny złoty kolor. Sprawdźcie już po 12 minutach bo warstwa ciasta jest dość cienka i lubi się przypalać na brzegach. Po wyjęciu z piekarnika kroimy nożem na porcje (będzie jeszcze dość miękka) i odstawiamy do całkowitego ostudzenia. Smacznego!

Zainspirował mnie przepis stąd.

piątek, 13 listopada 2015

Rogale marcińskie

Naprawdę było warto je przygotować. Powiem nieskromnie że wyszły przepyszne, ciasto pięknie wyrosło, jest delikatne i maślane no i te super smaczne nadzienie! Jadłam poznańskie wypieki i uważam że  moje były smaczniejsze :) Bez szcztucznych aromatów zapachowych, bez podmiany orzechów włoskich na ziemne, bez margaryny w cieśce. Lukier zrobiłam na bazie soku z cytryny i to był strzał w dziesiątkę, dodał cytrusowego aromatu do dość słodkiego i bogatego nadzienia. Rogale są na wypasie- po brzegi wypełnione nadzieniem i chociaż na co dzień nie przepadam za wypiekami z makiem rogale marcińskiesmakują mi bardzo. Mimo, że unikam takich pracochłonnych wypieków to raz w roku można zaszaleć ;) Wszystko poszło jak z płatka! Świetny przepis na ciasto- nic się nie kleiło, masło pięknie wwałkowało się w ciasto, ciasto pięknie rosło i współpracowało. Mak na nadzienie przygotowałam dzień wcześniej- trzeba do sparzyć i zmielić- to chyba najmniej fajny moment- całą kuchnię miałam w maku ;) Gdy pokonałam tę największą przeszkodę zostało tylko czekanie aż ciasto się schłodzi i można będzie przystąpić do wpiekania. Jeśli udało się mnie, osobie która bardzo nie lubi długich przepisów to uda się każdemu, tylko potrzeba odrobinę cierpliwości i samozaparacia bo proces wyrobu zajmuje około 8 godzin... ale warto, naprawdę warto. Przepis cytuję za autorką bloga Kulinarne Szaleństwa Margarytki.



składniki (na 12 dużych rogali lub 24-26 mniejszych)
* ciasto:
- 3 1/2 szklanki mąki pszennej
- 1 szklanka ciepłego mleka
- 3 łyżki cukru
- 50 masła
- 2 żółtka
- 30 g drożdży
- 200 zimnego masła do wwałkowania w ciasto
* nadzienie;
- 300 g maku
- 100 g orzechów włoskich
- 100 g migdałów (płatków)
- skórka otarta z 1 pomarańczy
- 100 g daktyli
- 3 podłużne biszkopty
- 3/4 szklanki cukru pudru
- 2 białka
- 2 łyżki kwaśnej smietany
* lukier i posypka:
- 1 szklanka cukru pudru+ sok z cytryny (ok. 2 łyżek)
- 2 łyżki posiekanych orzechów- włoskie, ziemne




Wykonanie:
- mąkę przesiewamy do miski, dodajemy cukier, mieszamy
- z drożdży i 1/4 szklanki mleka odjętej z podanej w przepisie ilości robimy rozczyn i odstawiamy w ciepłe miejsce żeby drożdże zaczęły pracować
- pozostałe mleko podgrzewamy z masłem (50 g) aż się rozpuści
- do mąki dodajemy spieniony rozczyn, 2 żółtka i stopniowo wlewamy mleko z masłem ciągle wyrabiając ciasto mikserem. Ciasto będzie dość gęste, może się lekko kleić, ale to nic. Wyrabiamy aż będzie elastyczne i gładkie. Rozwałkowujemy na prostokąt grubości około 0.5 cm i na całej powierzchni układamy pocięte w plasty masło. Następnie składamy ciasto na 3, jak list, obracamy o 90 stopni, dokładnie sklejamy brzegi i wałkujemy delikatnie ciasto, żeby miało podobną wielkość jak przed złożeniem. Znowu składamy ciasto na 3 i przekładamy na 30 minut do lodówki (szczelnie przykryte żeby nie wyschło). Proces składania i wałkowania powtarzamy w odstępach do 30-40 minut 3 razy.
- po ostatnim wałkowaniu ciasto odkładamy do lodówki (okryte folią) na wyrastanie w niskiej temperaturze na około 5 godzin (lub na całą noc)
- nadzienie: mak, daktyle należy sparzyć wrzątkiem. Każde w osobnym naczyniu. Po 30 minutach odsączamy z nadmiaru wody na gęstym sicie, przekładamy do maszynki do mielenia i mielimy przynajmniej dwukrotnie.
- białka ubijamy z cukrem na sztywną masę- jak do bezy
- orzechy, biszkopty i migdały mielimy w blenderze- można też razem z makiem i daktylami.
- do masy makowej dodajemy zmielone orzechy i biszkopty, otartą skórkę z pomarańczy, pianę z białek i łączymy wszystko ze sobą. Gdyby masa była bardzo gęsta dodajemy kwaśną śmietanę. Gotową masę schładzmy w lodówce- powinna być zwarta ale bez przesady- nie może być bardzo sucha.
- ciasto przed planowanym wałkowanie wyjmujemy 20 minut wcześniej. Dzielimy na porcje, wałkujemy na grubość 0.5 cm i wykrajamy trójkąty o podstawie około 10 cm. Na całej powierzchni szczodrze nakladamy farsz i zwijamy zaczynając od podstawy. Rogala formujemy w podkowę i przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do napuszenia (na około 30 minut). Wyrośnięte rogale warto posmarować skłóconym jajkiem. Czas pieczenia to koło 20-25 minut w temperaturze 180 stopni.
- lekko ciepłe rogale smarujemy lukrem (ucieramy cukier puder i sok z cytryny do otrzymania pożądanej konsystencji) i posypujemy posiekanymi orzechami.
Smacznego!

środa, 4 września 2013

Chlebek z cukinią, daktylami i orzechami włoskimi

Korzenny, aromatyczny, ale też ciężki i słodki. Raczej zaproście kilka osób na herbatę czy kawę bo jest sycący i jeden kawałek spokojnie wystarczy na zaspokojenie potrzeby zjedzenia " czegoś słodkiego ". Przepis po raz kolejny zgapiłam z bloga Lawendowy Dom. Trochę się martwiłam zakalcowatym wyglądem ciasta, ale jak spojrzałam na moje źródło, to ciasto wygląda prawie tak samo, więc uff, tak ma być. Wszystkim bardzo smakował, zatem do pieczenia marsz! ;)


Składniki ( ciasta wychodzi dość dużo, więc z uwagi na mokry charakter ciasta polecam kwadratową blaszkę lub dużą tortownicę):
- 2 szklanki mąki pszennej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 jaja
- 1/2 szklanki mleka
- 1/2 szklanki oleju + łyżka
- 1/2 szklanki brązowego cukru
- 500 g cukinii
- 1/2 szklanki orzechów włoskich
- 1/2 szklanki daktyli ( w oryginale figi, których nie udało mi się kupić)
- 2 łyżki domowej przyprawy korzennej lub całe opakowanie sklepowej
- od siebie dałam łyżkę miodu spadziowego


Wykonanie:
- cukinię ścieramy na dużych oczkach tarki, odciskamy z nadmiaru wody (po 15 minutach od starcia)
- jaja ubijamy z cukrem na biały krem. Dodajemy pomalutku cały olej i całe mleko. Mąkę, przyprawę korzenną i proszek przesiewamy razem i w porcjach dodajemy do masy jajecznej. Mieszamy. Do wymieszanego ciasta dodajemy cukinię, z grubsza posiekane orzechy i daktyle. Jeśli chcemy możemy dodać też miód (opcja ) i jeszcze raz dokładnie mieszamy za pomocą łyżki.
- ciasto przekładamy do wysmarowanej masłem i obsypanej mąką formy, wyrównujemy i pieczemy około godziny lub nieco dużej. Ciasto będzie wilgotne, więc jak ktoś oskarży was o zakalec śmiało mówcie, że tak miało być :)

sobota, 2 lutego 2013

Owsiane ciastka z daktylami i orzechami włoskimi

Obłędne. Najlepsze jakie ostatnio jadłam. Ale od początku, zainspirował mnie przepis na ciasteczka owsiane  Virdianki z Czekoladowego kota, ale nie miałam ochoty na rodzynki i ciastka ucierane. W głowie pojawiła mi się myśl żeby zrobić jednak ciastka ala Anzac biscuits, które są przepyszne i tak dłuugo świeże. Ale nie miałam wiórków za to orzechy włoskie od taty i wpadłam na pomysł żeby posłodzić je zamiast cukrem to daktylami. Płatki owsiane musiały być bazą. Przepis powstał metodą na oko ale postaram się przytoczyć proporcje. Ciastka są pyszne, rozsypują się w ustach jak pieguski, wspaniale smakują orzechami włoskimi, są słodkie dzięki daktylom. Naprawdę polecam, wychodzi cały talerz ciastek. Z przygotowaniem i pieczeniem zmieścicie się w 35 minutach plus nagrzewanie piekarnika.


Składniki na około 30 ciastek:

- 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
- 1 szklanka płatków owsianych górskich
- 1/2 szklanki orzechów włoskich
- 1 szklanka daktyli
- 1 jajo
- 200 g masła lub margaryny
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- łyżka miodu
- 2-3 łyżki brązowego cukru


Wykonanie:
- masło rozpuszczam w rondelku, dodaje łyżkę miodu i mieszam aż miód połączy się z masłem. Daktyle i orzechy siekam na mniejsze kawałki- ale bez przesady, niech będzie je czuć pod zębem. Pozostałe składniki odmierzam do miski, dodaję tłuszcz, mieszam łyżką. Ciasto będzie dość lepiące, błyszczące, ale nie polecam dosypywać zbyt wiele mąki. Jeśli da się z ciasta formować ciastka wielkości orzecha i zachowują swój kształt-tzn. nie rozpadają się to już ciasto ma idealną konsystencję. Zatem lepimy kulki, spłaszczamy, układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w temperaturze około 180 stopni przez 8-10 minut- kiedy osiągną złoty kolor są idealnie upieczone. Ciastka są miękkie zaraz po upieczeniu więc dajemy im chwilę przestygnąć zanim przełożymy je na talerz.Smacznego!

Ciastka na jeden kęs - NAGRODA

czwartek, 9 lutego 2012

Ciastka chałwowe

Jak zobaczyłam ten przepis na blogu Just Great Food, wiedziałam że tylko kwestią czasu jest to kiedy je upiekę. Lubie eksperymenty w kuchni, z pastą tahiny, która jest składnikiem ciastek, nie miałam wcześniej do czynienia, ale szybko to zmieniłam i jestem bardzo zadowolona z efektu. Dla szukających nowych smaków, ciastka chałwowe- mięsiste, nie za słodkie, takie w sam raz. Przepis cytuję za autorami bloga Just Great Food, przepis z którego korzystałam tu.








Składniki:
- 3/4 szklanki pasty tahiny
- 2 szklanki mąki pszennej
- 3/4 szklanki jasnego cukru brązowego
- 1/2 łyżeczki mielonego kardamonu ( pominęłam bo nie udało mi się kupić, użyłam 1/2 łyżeczki mielonych     goździków, i kilka szczypt cynamonu)
- 2 łyżki miodu
- szczypta soli
- 2/3 szklanki płynnego masła
- 1 jajo
- 150 g posiekanych daktyli

Przepis na pastę tahiny ( na około 1 szklankę)
- 300 g sezamu
- 1/3 szklanki oleju



Wykonanie:

- Ziarna sezamu podprażyłam na suchej patelni, pilnując żeby ziarna zrumieniły się a nie przypaliły. Przypalony sezam gorzknieje i na nic nam się nie przyda.
- W blenderze, w wysokim pojemniku miksujemy ziarna sezamu stopniowo dolewając olej- miksujemy tak długo aż uzyskamy gładką pastę a ziarna sezamu nie będą widoczne, trwa to około 10 minut. Pasta ma fajny orzechowy posmak. ;)

Wykonanie ciastek:
- Za pomocą miksera z hakiem mieszamy wszystkie składniki. Na końcu dosypujemy posiekane daktyle. Ciasto wyjdzie dość zwarte, trochę klejące- nie należy jednak dosypywać mąki. Dłońmi nabieramy porcje ciasta, formujemy kulki, które spłaszczamy i przekładamy na blachę z wyposażenia piekarnika, wyłożoną papierem do pieczenia. Ciastka pieczemy w temperaturze 170 stopni przez około 15 minut- ja piekłam 13. Należy je wyjąć z piekarnika gdy są lekko złote. Smacznego :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...